mania1979 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 (edited) no znów jest u niego..niestety..twierdzi ze to jego pies a co go obchodzi ze go nie było 2 dni..ech... ja mam swoje dwa psy ,nie mam juz możliwości wzięcia trzeciego zresztą gdybym wiedziała ze podołam Kusy byłby mój..z dupinka juz lepiej. Już dziś rano zrobił normalną kupę bo regularnie dostawał u mnie jeść. Będę dalej walczyła o tego psa... Edited February 21, 2012 by mania1979 Quote
romenka Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 z takim to nawet kłócić się nie da!!! Nawet nie wiem co doradzić!Jakby było inne miejsce gdzie można byłoby go zabrać!? Quote
edek Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Wielka szkoda, że nie udało się mu pomóc :( Quote
Luna007 Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 zdaje się, że jeśli ktoś da mu dt to będzie uratowany - wiec nie jest to sprawa zakończona Quote
mania1979 Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 wiecie sprawa niby powinna być prosta.. gdyby było jakieś miejsce dla niego i deklaracje bo bez tego ani rusz..to mógłby jechaĆ od razu...znalazła mi funia miejsce u gajowej ale kasy nie ma...12 zł doba chyba + karma...i jak ja mogę mu pomóc? ... boję się tego człowieka, boję się o moją córkę,to agresywny typ, ta dziewczyna odeszła od niego bo ćpał i znęcał się nad nią..bała się go.więc Kusy został tylko z tym człowiekiem.:-( Quote
Luna007 Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 licho - były mojej koleżanki też narkoman w narkotycznym widzie ugotował żywcem jej szynszyle.............................. Quote
auraa Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Podnoszę pieska......Jak sytuacja na dziś? Quote
Ziutka Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 zapiszę...jutro poczytam, dzisiaj już padam na pysk delikatnie mówiąc Quote
mania1979 Posted February 29, 2012 Author Posted February 29, 2012 sprawa się skomplikowała, nie mogę za bardzo tu o tym pisać ,ale ja muszę być ostrożna, nie zrezygnuję z pomocy dla tego psa, postaram się znaleźć mu dom,choć jest to cholernie trudne,ale moze w końcu sie uda. Mam go na oku,jeśli biega biorę go do domu na jedzenie i ogrzanie ale muszę go wypuszczać by on sie nie zorientował ze pies jest u mnie..bezsilność mnie zabija.. Quote
auraa Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 A co ze schroniskiem w Milanówku? Tam pies byłby bezpieczny Quote
Ziutka Posted February 29, 2012 Posted February 29, 2012 [quote name='auraa']A co ze schroniskiem w Milanówku? Tam pies byłby bezpieczny[/QUOTE] Schronisko w Milanówku, przyjmuje tylko i wyłącznie psiaki z terenu Podkowy Leśnej, po zmarłych właścicielach lub znalezione w Podkowie. Quote
auraa Posted March 1, 2012 Posted March 1, 2012 podnoszę psiaka. Sytuacja jest bardzo trudna. Jak pomócpsiakowi? Quote
mania1979 Posted March 2, 2012 Author Posted March 2, 2012 dzwoniłam do schronu w Milanówku ode mnie nie przyjmą psa...prosiłam ,błagałam...nic... Quote
mtf zalesie Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 chyba nie bylas w schroniskach i wsadzanie tam psa ktorego mozesz podkarmic i ktory nie jest bity przez wlascicela jest robieniem mu jeszcze wiekszej krzywdy Quote
Olga7 Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 (edited) mania1979 napisał(a):na tą chwilę szukam jakiegoś konkretnego chyba ds,jakby były jakieś deklarację to wtedy dt sama nie udźwignę kosztów dt.. :-( ,marzeniem moim jest domowy jakiś dt,bo on jest w domu grzeczny,czysty. ja za blisko mieszkam właściwie przez ścianę z jego pseudo opiekunami..dzis uciekałam przed jego koleżkami..martwię się o moją 13 letnią córkę..to nie obliczalny człowiek,miesiąc temu wyrwał mi psa i mało mnie nie pobił..a przecież psa mu nie kradnę..psina chodzi sam,głodny..muszę go ode mnie wywieść..ale gdzie?? kuźwa skąd biorą się tacy popaprańcy..obecywał, przesięgał...dlaczego mu uwierzyłam wtedy? miałam dwa telefony w sprawie Kusego..ale oni obiecywali zmianę..a ja chciałam by Kusy był z nimi bo ich kocha.. :-(:-( niestety... To wszystko dowodzi tylko,że temu facetowi,narkomanowi nigdy nie można ufać -jak wszystkim uzależnionym od narkotykow ,czy alkoholikom.Nie można im ufać ani liczyć na odpowiedzialność. Zagladalam tu wczesniej na początku wątku,ale teraz b. zaniepokoila mnie inf.o tym krwawieniu u psa.To nie jest samoistne chyba a raczej z winy tego faceta. Jesli to narkoman,pewnie często bywa agresywny to żaden pies ani inne zwierzę nie może tam przebywać . Trzeba jak najprędzej psa ratować z jego rąk.Ten pies wcale tam nie powinien trafić nigdy ,bo chwilowa poprawa i obietnice byly złudne ,jak teraz widac po tym co się dzieje. Juz sam fakt ,że pies jest zamykany na 2-3 dni i siedzi bez jedzenia i wody pewnie dowodzi,że tam nie może żyć żadne stworzenie ,gdyż zagraża to jemu bezpieczeństwu i życiu. Agresja wobec ciebie swiadczy tez o tym ,że może być czesto agresywny wobec bezbronnego psa. Nie chcę tu przytaczać tragicznego przykladu psa u narkomana z Opola,by nie bylo następnych oprawców,nasladowców. Może skontaktuj się pilnie z tymi ludzmi,ktorzy dzwonili wczesniej w spr.adopcji Kusego -może jeszcze jest szansa na nowy dom ?? A jesli nie będzie chcial oddać psa ,trzeba odebrać niespodziewnaie ,interwencyjnie z fundacją i policją lub Strażą Miejska.Nie uprzedzać,by nie pozbyl się psa z zemsty. Edited April 2, 2012 by Olga7 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.