Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Historia tego psa jest bardzo smutna,życie boleśnie go doświadczyło a pomimo tego że człowiek go zawiódł on nadal kocha ludzi.
W lutym tego roku pojawił się u mnie na osiedlu po tym jak zmarł mu pan a on został wyrzucony na bruk przez syna pana :-( standard mieszkanie owszem potrzebne a pies nie koniecznie :-( był jakiś czas bezdomny ale my psiarze robiliśmy wszystko by nie chodził głodny i miał gdzie spać. Pewnego dnia dowiedziałam się że przygarnął go jakiś młody człowiek,wtedy myślałam ze Kusy otrzymał los na loterii,jakże się myliłam....
na początku wszystko wyglądało na to że jest ok, proponowałam pomoc finansową w kastracji , ale chłopak nie wyrażał zgody.. myślałam wtedy że czuje sie po prostu za niego odpowiedzialny...z dnia na dzień pies chudł i wyglądał coraz gorzej,ale humor go nie opuszczał. Zaczęly dochodzic mnie słuchy że pies rozrabia, niszczy meble,że sika w domu...że chyba chcą mu znaleźć inny dom... wciąż mnie zbywali,że oni sami mu znajdą itd...ja im nie ufam i dla mnie najważniejszy jest pies. Dowiedziałam sie od ich sąsiadów ze pies siedzi po 2,3 dni sam w domu, zostawiają go bez jedzenia albo lata wtedy po osiedlu jak bezdomny...
wczoraj rano gdy spał wyziębiony w krzakach po prostu wzięłam go do siebie..i o dziwo pies nie sika, nie niszczy mebli, jest bardzo grzeczny,dogaduje się z moimi sukami.. kocha wszystko dookoła..
nie mogę go mieć u siebie bo mieszkam z tym gościem klatka w klatkę,chodzę od wczoraj kanałami by go nie spotkać. Poszukuje dla niego wspaniałego domku,Kusy to pies który potrzebuje swojego człowieka który pokocha go juz na zawsze. Pomóżcie...

EDIT:
[SIZE=5]DZIŚ TJ 20 LUTEGO PIES ZNÓW JEST U MNIE..BŁAGAM WAS O POMOC,NIE MOZE U MNIE ZOSTAĆ JEST ZA BLISKO SWOJEGO OPRAWCY..NIE MA DEKLARACJI,NIC BY GO GDZIEKOLWIEK UMIEŚCIĆ..CO DALEJ Z NIM BĘDZIE? NIE WIEM ..PIES WCZORAJ TRAFIŁ DO MNIE JESZCZE BARDZIEJ WYCHUDZONY,Z BIEGUNKĄ I KRWAWIENIEM Z ODBYTU..JUŻ DZIŚ Z NIM LEPIEJ..

Edited by mania1979
  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

staruszkiem to on nie jest, ma ładne ząbki, myślę ze może mieć w granicach 4,5 lat. Dogaduje się z psami,jest łagodny, muszę umieścić go w bezpiecznym miejscu,dla jego dobra. Jest osoba co jest w stanie opłacić dt, tylko żeby miejsce się znalazło ...błagam pomózcie mi...
ogladam jego zdjęcia i widzę ze one nie oddają jego wygladu ...tu nie bardzo widać ze chudzinka z niego..a tak normalnie to zeberka mu widać...

Posted

Fajny psiak tylko trzeba by mu ładniejsze zdjęcia porobić i jakieś ogłoszenia w necie - ja nie umiem pisał takich łapiących za serce teksów, ale np. Catangel pisze super
to rozumiem, że szukasz na cito dt?

Posted

wiem że pewnie znajdzie domek ,nieraz czekać trzeba długo na wymarzony dom,ale ja nie mam czasu, sąsiaduję z tymi ludźmi co go zaniedbywali i jeszcze nie wiedzą ze Kusy u mnie, i chciałabym by juz nie mieli kontaktu z tym psem,okropnie mu w głowie namieszali. Ani jeść mu nie dawali, ani nie pilnowali..a on ich tak pokochał.. no nie wiem co robić, zaraz do vivy napiszę moze oni mi cos podpowiedzą. Szukamy nawet płatnego dt ,jest osoba która to opłaci ale żeby ten psina miał gdzie iść. U mnie nie moze byc dłuzej..

Posted

byłam wczoraj z nim u weta, waży 17,8 kg. Jak okazało się piesek ma czipa, ale da się odczytać tylko datę urodzenia: kwiecień 2006, także wiem że ma lekko ponad 5 latek i urodził sie najprawdopodobniej w schronie..nie ma na jego stronie ani zadnego adresu,ani innych informacji..
podejrzewam że zaczipawany został w schronie, poprzedni pan który zmarł adoptował go ze schronu, potem zmarł a piesek został po tym jak mieszkanie sprzedała rodzina..no a potem wzięli go ci młodzi,nieodpowiedzialni ludzie.. i tak znów jest bez domu, bo nie umieją się nim zająć.. :-( kurdę nie ma domku, jest nawet kasa na płatny tymczas a i takowego nie ma.... rany, rozkładam ręce.

Posted

niestety nie pojechał do hoteliku do pani doktor, bo status prawny tego psa jest "bezdomny" a pani nie bierze odpowiedzialności za psy bezdomne bo mają tendencje do ucieczek....ja wiem że by on nie uciekł..ale cóż mam zrobić...ech..

Posted

:shock::shock:Za dupę syna obciążyć go zaopiekę nad pse4m bo wyrzucenie go na bruk to też znęcanie ale pewnie majątek po ojcu wział bez wahania s....syn

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...