Vella Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Majaa napisał(a):Vella ja ogłaszam psiaki stale u nas w różnych formach i kiedy tylko mogę reklamuję Nitkę ! Przykro mi, że tak wyszło i że Nitka rośnie aż w takim tempie! Nikt się tego nie spodziewał! Rozumiem Ciebie i Twoją Mamę ! Ale błagam! Jeśli Nitka ma trafić do schronu, to weźmiemy ją z powrotem - nie wiem gdzie i jak, ale weźmiemy, żeby się waliło i paliło! Wiesz Maju, problem w tym, że jeśli ogłaszasz gdzieś Nitkę to tu na forum tego nie wiemy, kompletna cisza, chociaż prosimy o informacje. Schron przecież to ostateczność, pomysł mamy związany z tym, że jest przekonana, że wszyscy ją opuścili i musi poradzić sobie sama. Kocha tego psiaka, i chce dla niego jak najlepiej, ale jest blisko końca sił i fizycznych i psychicznych. Przynajmniej co do tych drugich łatwo można pomóc, informując o wszystkich (w miarę możliwości) działaniach i postępach w szukaniu dobrego Domu. Mama czyta wątek i bardzo się wszystkim przejmuje. --- Dziś dostałam mail, ale nie wiadomo na które ogłoszenie to odzew. Zresztą wiadomość była dość lakoniczna, tylko wyrażenie zainteresowania i pytanie o mozliwość dowozu do Warszawy. Odpisałam, zobaczymy co dalej. Na jakich zasadach w ogóle ma być przeprowadzona ta adopcja? Ja nikomu umowy do podpisania nie proponuję, nie pójdę też na kontrolę przedadopcyjną, o ile sam chętny mnie wyraźnie nie zaprosi. W dodatku mogę przywieźć psa do Warszawy, ale z odwiezieniem jej z powrotem do Lublina, jeśli na zywo się nie spodoba, byłby już problem. Jak to miałoby wygladać? Kto rozmawia z chętnym, potencjanym Opiekunem spoza dogomanii? Odsyłać w takich adopcyjnych sytuacjach do Ciebie Maju? O psie mogę opowiadać w nieskończoność, ale przy formalnościach wysiadam. Quote
KamaG Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Vella, zrobiłam parę ogłoszeń w formie pisanej i postaram się w najbliższych dniach porozwieszać w naszym miasteczku, poza tym pytam znajomych. Ostatnio przeglądałam ogłoszenia chętnych do adopcji psiaków z różnych stron internetowych. Potencjalnych zainteresowanych odsyłam na wątek i proszę o ewentualny kontakt. Do mnie niestety nikt się jeszcze nie odezwał, ale może coś ruszy mam nadzieję... Quote
Vella Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Kamkam - dziękuję :calus: ---- W odpowiedzi na mail, o którym dziś wspominałam, otrzymałam teraz: Bardzo dzękuję za te wszytskie informacje:) Owszem jestem zainteresowana Nitka:) Jeśli przywóz do warszawy Nitki nie był by dla pani kłopotem bym była bardzo wdzięczna:) Otórz ja mieszkam w bloku z 2 dzieci oraz małym pieskiem i kotem. Mamy mnóstwo czasu na zabawe z psem i kotem:) Kochamy zwierzeta. Męża koleżanka z pracy ma własnego konia no i moja córka na nim jezdzi:) Często nasze zwierzaki wyjeżdżaja z nami na wakacje i na działke gdzie sobie biegaja:) To na tyle. Mam jeszcze pytanie czy miała bym zapłacić za dowóz? Pomocy! Co mam zrobić? [SIZE=1]. Quote
karusiap Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Vella przewaznie ktos z miasta docelowego w tym wypadku z wawy idzie na wizyte przedadopcyjna..po prostu rozejrzec sie i porozmawiac...ja bym proponowala kogos poprosic...no i wlasnie powiedziec o umowie adopcyjnej Quote
Asior Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Vella napisz prośbę w wątku transportowym!!!! Ktoś napewno się znajdzie...albo.... czekaj z Krakowa będą wracali ludzie do wawki w niedziele.....może by zabrali Nitkę...tylko koniecznie załatw kontrole przedadopcyjną!!!!!!!! Quote
Vella Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 karusiap No właśnie chodzi o to, że ja nie potrafię powiedzieć o umowie adopcyjnej, ani kontrolach osobie spoza dogomanii, która nie ma o tym pojęcia i oczekuje po prostu psa, a nie kupy formalności. Nie wiem jak to załatwić. Asior - nie potrzebujemy transportu. Nitka nie jest w Krakowie tylko w Lublinie. Sama mogę pojechać do mamy po psa i przywieźć go do Warszawy, o ile da radę busem, z kosztami sobie poradzę, problem byłby tylko z ewentualnym odwiezieniem go z powrotem, gdyby się np. okazało się, że na żywo sie nie podoba. Nie wiem czy to jest TEN dom? :roll: Quote
karusiap Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 kurcze szkoda ze ta osoba nie moze przyjechac poznac Nitki...moze spytaj (i tak latwiej mailem niz twarza w twarz,) czy mieliby cos przeciwko gdyby ktos przyszedl porozmawiac o piesku i moze wprost zapytaj czy zgodziliby sie na podpisanie umowy adopcyjnej,po prostu ze kochacie Nitke i chcecie by miala zapewniona przyszlosc a to nie jest nic zlego i teraz adopcje psow tak sie odbywaja...rozumiem ze nie jest Ci latwo ale wiesz...dobro Nitki jest dla Was jak i wszytskich najwazniejsze i ludzie powinni to zrozumiec...a mail nie jest taki straszny ,latwiej pisac niz mowic o pewnych sprawach;) Quote
Asior Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 jessuu Vella sOOry niewiem co mi się tak popierniczyło, że nitka jest w Krakowie :roll: musisz mi wybaczyć...spaam dziś tylko 3 godz :/ Quote
Vella Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Wcale nie uważam by mailem było łatwiej, wolałabym rozmowę, a nie tak. W mailu jest mało informacji, osoba dość oszczędna w słowach, nie wypytuje o psiaka, a aż tak wyczerpująco o nim nie opowiedziałam... Tak szczerze mówiąc wygląda mi to na robotę dziecka, może właśnie tej dziewczynki co na koniu jeździ? Z jednej strony nie chcę wybrzydzać, może to jest własnie to, ale z drugiej strony... podejrzane mi się wydaje. Instynkt, intuicja czy co tam jeszcze, wszystkie gromko wołają: "uważaj" :roll: Asior - to zmykaj do łóżeczka, nadrabiać spanko ;) Quote
karusiap Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Vella to dlaczego nie poprosisz o kontakt telefoniczny,niech zadzwonia albo Ty zadzwon... Quote
Kara. Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Vella najlepiej jak porozmawiasz z Mają.Ona ma doświadczenie w adopcji psów.Poproś o numer telefonu a Maja pewnie się zgodzi zadzwonić i porozmawiać.Nie musisz mieć doświadczenia.Ja też nie mam i zawsze u nas wrabiam Esterę:evil_lol:Ona jet dobra w te klocki:lol: Quote
Asior Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Pixie jest z Wawki, poproś ją żeby kogoś polecia na kontrolę !!!! Quote
Vella Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Zaproponowałam tel. podałam numer gg, odpowiedź jak widać wyżej. Wiecie co? Nie napalam się, jestem w 90% przekonana, że to dziecko, i że rodzice nic o tym nie wiedzą. Jak wspomnę o formalnościach, kontrolach i umowach to ucieknie. Aż mi się nie chce odpowiadać... Quote
Majaa Posted February 5, 2007 Author Posted February 5, 2007 Vella napisał(a):Wiesz Maju, problem w tym, że jeśli ogłaszasz gdzieś Nitkę to tu na forum tego nie wiemy, kompletna cisza, chociaż prosimy o informacje. Vella od początku wiedziałaś, że na terenie Starachowic będziemy ją ogłaszać w zbiorczych ogłoszeniach, a i w anonsach świętokrzyskich ! Z allegro zostałam wyprzedzona! Niestety z powodu kilkudziesięciu psów na głowie nie jestem w stanie ogłaszać jej nigdzie więcej ! Przykro mi! Vella napisał(a):Schron przecież to ostateczność, pomysł mamy związany z tym, że jest przekonana, że wszyscy ją opuścili i musi poradzić sobie sama. Kocha tego psiaka, i chce dla niego jak najlepiej, ale jest blisko końca sił i fizycznych i psychicznych. Przynajmniej co do tych drugich łatwo można pomóc, informując o wszystkich (w miarę możliwości) działaniach i postępach w szukaniu dobrego Domu. Mama czyta wątek i bardzo się wszystkim przejmuje. Jestem w stanie zrozumieć Mamę ! Ale w Twoim tonie odczytuję nutę pretensji ! Nikt Was nie opuścił! Wręcz przeciwnie ! Telefony gdziekolwiek podawane są do nas ! Telefon 660440525 jest telefonem do adopcji psów starachowickich. Najczęściej ten telefon jest u mnie i tego podjęłam się bez wahania, żeby prowadzić rozmowy z potencjalnymi chętnymi! Więcej nie mogę! Przykro mi ! Oprócz Nitki jest kilkadziesiąt innych psów w Starachowicach, często na ulicach, które musimy adoptować, karmić, sterylizować, drugie tyle, które nie mają jeszcze wątków założonych, albo które staramy się wyśledzić, czy faktycznie są bezdomne! A do tego jeszcze często w sytuacjach, które zastajemy, w pierwszej kolejności trzeba pomóc człowiekowi, a potem dopiero jego zwierzętom, choć o tym nikt tu na dogo nie pisze, bo to nie miejsce ani czas! Jeśli chodzi o adopcje - karusiap chyba dosyć dobrze wytłumaczyła działający na dogo mechanizm! I od tego się nie odżegnuję nigdy w życiu! Wszystko załatwię od strony formalnej i organizacyjnej, jak zawsze ! Ale naprawdę nie jestem w stanie zrobić więcej ! Quote
klusek04 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Biedna Niteczka. Kto ją pokocha? Szybko domek potrzebny. Quote
Vella Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 oj, Maju, nie musisz naskakiwać na mnie, przecież nie mam żadnych pretensji. Ja wiem ile masz roboty z innymi psami, i podziwiam to co robisz, ale moja mama toczy swoją prywatną walkę o jednego psa i mysli tylko (albo aż) o tym jednym. Nie wie co się dzieje, nie zna sytuacji, dziwisz się, ze się martwi? No własnie nie wiedziałam i nie wiem gdzie Nitka jest ogłaszana i co się dzieje, czy są jakieś postępy, itp. A szkoda, bo przecież chętnie bym pomogła. Sama wiele nie zrobię. A odkładając wszelkie zarzuty, bo to przecież nieistotne jest, zajmijmy się tu i teraz. Co mam zrobić z tą dziewczynką (teraz mam 98% pewności, ze to dziecko pisało)? Kontynuować tę rozmowę? Saga też wspominała o jakiejś nastolatce szukającej szczeniaczka, wprawdzie nie o Nitce tamta myślała, ale sama nie wiem czy pisać do niej, i co pisać? Quote
Majaa Posted February 5, 2007 Author Posted February 5, 2007 [quote name='Vella']oj, Maju, nie musisz naskakiwać na mnie, przecież nie mam żadnych pretensji. Ja wiem ile masz roboty z innymi psami, i podziwiam to co robisz, ale moja mama toczy swoją prywatną walkę o jednego psa i mysli tylko (albo aż) o tym jednym. Nie wie co się dzieje, nie zna sytuacji, dziwisz się, ze się martwi? No własnie nie wiedziałam i nie wiem gdzie Nitka jest ogłaszana i co się dzieje, czy są jakieś postępy, itp. A szkoda, bo przecież chętnie bym pomogła. Sama wiele nie zrobię. A odkładając wszelkie zarzuty, bo to przecież nieistotne jest, zajmijmy się tu i teraz. Co mam zrobić z tą dziewczynką (teraz mam 98% pewności, ze to dziecko pisało)? Kontynuować tę rozmowę? Saga też wspominała o jakiejś nastolatce szukającej szczeniaczka, wprawdzie nie o Nitce tamta myślała, ale sama nie wiem czy pisać do niej, i co pisać? Vella Jeśli to było naskakiwanie:crazyeye: to ja nie wiem, jak Wam wytłumaczyć pewne rzeczy! :shake: Także siebie! po takim Twoim poście! Co do ogłoszeń to w lokalnych nam nie bardzo pomożesz, a co do zewnętrznych to ktoś czuwa nad Nitką, bo chętnych do ogłaszania i podnoszenia wątku ma tylu, że ja bym Ich wszystkich po rękach całowała, jeśli którymkolwiek inny "nasz" psiak miał tylu zainteresowanych z zewnątrz do szukania domu! Rozmowę zawsze warto kontynuować! Łatwo się można pomylić (zdarzyło mi sie mysleć, ze rozmawiam z dziewczynką, a to była przesympatyczna matka dwojka i to nie malutkich dzieci, a psiak znalazł najlepszy domek pod słońcem)! Ja bym poprosiła o telefon w celu kontynuowania rozmowy! Jeśli masz problem z korespondencją przekieruj ją na mail [email protected] - ten, który podawałam wraz z kontaktem telefonicznym Quote
KamaG Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 cóś wszyscy zajęci, wędruj Nitka w górę!!! Quote
Majaa Posted February 6, 2007 Author Posted February 6, 2007 Kamkam napisał(a):cóś wszyscy zajęci, wędruj Nitka w górę!!! Niteczko Wedruj ! Ja ten tydzień mam i tak z założenia wyjęty z życiorysu, więc wiele więcej nie pomogę aktualnie Quote
Vella Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Majaa napisał(a):Co do ogłoszeń to w lokalnych nam nie bardzo pomożesz, a co do zewnętrznych to ktoś czuwa nad Nitką, bo chętnych do ogłaszania i podnoszenia wątku ma tylu, że ja bym Ich wszystkich po rękach całowała, jeśli którymkolwiek inny "nasz" psiak miał tylu zainteresowanych z zewnątrz do szukania domu! Bardzo się cieszę, że Niteczka ma tu wielu przyjaciół, i bardzo wszystkim dziękuję, i za podnoszenie, i za ogłoszenia (Kara, Saga, Gospella :*), i za wsparcie. Nieskromnie zauważę, że bardzo się starałam by ci przyjaciele mogli Nitkę poznać... :razz: Majaa napisał(a):Niteczko Wedruj ! Ja ten tydzień mam i tak z założenia wyjęty z życiorysu, więc wiele więcej nie pomogę aktualnie oj, Maju, mam nadzieję, ze jednak mimo wszystko znajdziesz troszkę czasu bo ja bardzo na Ciebie teraz liczę. Jest kilka osób zainteresowanych Nitką, może nawet poważnie, a któż mógłby podjąć tak ważną decyzję jak nie Ty? Wysłałam Ci maila ze sprawozdaniem. Mam nadzieję, ze trochę przybliżyłam sytuację. Musisz wiedzieć czego się spodziewać gdy ważny telefon nagle zadzwoni ;) Quote
Vella Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 lutowa fotka: Pozwoliłam sobie umieścić to zdjęcie w wątku konkursowym. Nie wiem czy ma szanse na wygraną, ale zawszeć to dodatkowa reklama dla Nitki (nieczyste intencje, niedobra ta Vella :eviltong: ) - co o nim sądzicie? Nad tytułem długo myślałam, w końcu wybrałam "Pokornie czekam na Twe słowo", ale nie wiem czy np. "Słuch bez ograniczeń" nie pasowałoby lepiej... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.