ligea Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Super psiak :) I widzę, że ma powodzenie ... Quote
Vella Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Rybka. napisał(a):a ku ku :) To ja... Prawda, Niteczka jest złotą psinką. Grzeczną, ale żywiołową i bardzo aktywną. Uwielbia się bawić (szczególnie hamburgerem), a jak już się zmęczy to słodko zasypia :) Jak pisała Vella jedyny problem jest z siusianiem, ale to przecież jest do zwalczenia. Trzeba tylko troszkę cierpliwości i pracy z pieskiem, a wyrośnie na wspaniałego, uszatego przyjaciela :) Pozdrawiam. o Rybko, dobrze że jesteś :) Pozwoliłam sobie przytoczyć tu fragmenty Twojej relacji, wazne informacje to przecież ;) Przyda mi się Twoja opinia: Nitka jest aktywna, jak myslisz czy nie zbyt aktywna? Czy mogłaby mieszkać w domu z malutkim dzieckiem? Mniejszym zwierzakom krzywdy nie robi, ale to przecież dziecko. Czy przypadkowo nie zadrapie pazurem, nie przestraszy szczeknięciem? Czy dziecko małe potraktuje ostrożnie jak kota czy szczura, którego najwyżej noskiem można szturchnąć, a zabawa i dokazywanie tylko ze starszymi? Czy dorośli tego dopilnują? To sie da? Cały czas się nad tym zastanawiam, za nic nie chciałabym by Nika musiała znów zmienić domek bo w swej nieświadomej zabawie jest potencjalnym zagrożeniem. Ja wiem, że kazdy pies, nawet najspokojniejszy, może być niebezpieczny, i gwarancji żadnych dać nie można nigdy. Ale mnie chodzi tylko o Nitkę. I o jej przyszłą Rodzinę. Bo i Nitka musi mieć dobrze ze swoim Człowiekiem i Człowiek z nią. PS. Witaj ligeo :) Jak tam wątpliwości rosną czy maleją? Bo ja spac nie mogłam tak się zastanawiałam ;) Quote
ligea Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Wątpliwości są :), powyżej z grubsza zrobiłaś spis. Nam jest potrzebna kochana, mądra psinka. Brak temperamentu o niczym nie świadczy - taki "spokojny" piesek też potrafi dziabnąć, jak mu się nazbiera. Także dla mnie temperament nie jest czynnikiem dyskwalifikującym. Zwierzak po prostu musi z natury lubić dzieci, wykazywać się delikatnością w kontaktach z nimi, nie mieć w sobie agresji i akceptować dziwne zachowania młodzieży młodszej. Też jestem ciekawa, jak zareaguje na niemowlę, zwłaszcza tez poruszające się na czterech... Wiadomo, nikt za psie zachowania i psi próg tolerancji nie może gwarantować. Myślę cały czas :) Też chciałabym uniknąć falstartu - jak już się na coś decyduję, to na amen :) Quote
Vella Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Podobasz mi się ligeo :cool3: :) Dopiero środa, dużo czasu na myślenie. Inni potencjalni chętni, którzy się być może objawią też nie zabiorą psa od razu. To nie jest decyzja na chwilę tylko na lata, więc musi być przemyslana. W weekend postaram się być w Lublinie, mogę zawieźć pieska gdzie trzeba, do wizji lokalnej ;) Quote
Rybka. Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Widzisz Vella, trudno jest "gdybać". Nawet jeżeli Nitka teraz jest żywiołowa to nie oznacza, że jak kilka miesięcy się nie uspokoi i nie nabierze ogłady. Oczywiście, równie dobrze może się okazać, że kompletnie nie nadaje się do młodszych dzieci. Ja osobiście uważam, że ten pies nie ma w sobie ani cienia agresji... a czy nauczy się delikatnego obchodzenia z maluchami? Myślę, że to w dużej mierze zależy od jej Człowieka. Bo psy są jak ludzie- potrafią się zmieniać, a szczególnie takie młode jak Nitka. Tylko powstaje pytanie- czy Człowiek Nitki będzie miał na tylke czasu, wyrozumiałości i cierpliwości, żeby ją nauczyć jak postępować z dzieckiem? A na to pytanie nikt nie umie odpowiedzieć... Quote
Aquirre Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Nitka - trzymamy za ciebie kciuki :thumbs: :thumbs: :thumbs: ! Quote
klusek04 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dziś dostałam meil od kobiety zainteresowanej Niteczką. Nic konkretnego ale może? Czekam czy się odezwie ponownie. Quote
Majaa Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 klusek04 napisał(a):Dziś dostałam meil od kobiety zainteresowanej Niteczką. Nic konkretnego ale może? Czekam czy się odezwie ponownie. Ja również !!!!! :multi: Niteczka furorę zaczyna robić Państwa odesłałam do tego wątku, bo chyba żaden nasz psiak nie miał tak doskonale udokumentowanej historii swego życia i walki o nie i o domek! Quote
Vella Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 [quote name='klusek04']Meil pochodził z portalu psy.pl dziwne, na psy.pl podawałam własny mail... http://www.psy.pl/forum/?A=view&C=116820 http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&if=9222 może to ze starego ogłoszenia? ratlerka jeszcze... Nitka już w domu. Mama mówiła, że bardzo płakała za Justyną, chciała za nią biec. Ten pies bardzo potrzebuje stabilizacji. Jest w stanie zaaklimatyzować się wszędzie, i to całkiem szybko, ale boi się każdej zmiany i to zanim ona jeszcze nastąpi :-( Kiedy przyszłam to Justyna już była, Nika ucieszyła się na mój widok, ale kiedy Justyna odeszła to zaczęła płakać i wyrywać się za nią. W autobusie Nika jak zwykle rozkraczyła się i nie ruszała sie z miejsca [zachowuje się jak marynarz na pokładzie]. Kiedy wysiadłysmy to puściłam ją na luźnej smyczy i jak szła do domu to leciała przodem, ale co pewien czas oglądała sie czy idę i kiedy doleciala do bramy to szybciutko na górę. W domu od razu obleciala swoje kąty, no i próbowała wyciągnąć króliki do zabawy. Ale one nie chcą, nietowarzyskie stworzenia ;) Quote
Rybka. Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Trzymam kciuki za Niteczkę :) To fantastyczny pies, więc musi w końcu znaleść równie fantastycznego właściciela... Quote
Vella Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 [quote name='klusek04'] Dziś dostałam meil od kobiety zainteresowanej Niteczką. Nic konkretnego ale może? Czekam czy się odezwie ponownie. Meil pochodził z portalu psy.pl [quote name='Vella'] dziwne, na psy.pl podawałam własny mail... http://www.psy.pl/forum/?A=view&C=116820 http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&if=9222 może to ze starego ogłoszenia? ratlerka jeszcze... Znalazłam to ogłoszenie. http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=x&if=8704 "Maleńka sunia wielkośći Ratlerka kilkumiesięczna. Zagłodzona, wprost szkielecik. Podrzucona, na sznurku przywiązana do siatki koło domów jednorodzinnych. Pilnie poszukuje domu, ciepła. Obecnie kilka dni ma zapewnioną starą prowizoryczną budę. Dobrze że mrozów nie ma. Potrzbny jej dom prawdziwy i opieka aby mogła dojść do siebie. Nie wiem czy przeżyje atak zimna." No jeśli ta kobieta odpowiedziala wlasnie na to ogloszenie to jej mail natychmiast do kasacji. Szkoda z babki idiotkę robić i "ratlerka" jej wciskać :angryy: Tylko dlaczego to ogłoszenie ma datę umieszczenia: "Dodano: 2007-01-17 22:54:38" to ja nie wiem... one automatycznie się odnawiają po jakimś czasie z nową datą czy jak? :roll: Quote
Vella Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 klusek04 - czy ogłaszałaś Nitkę gdzieś jeszcze? Mogłabyś sprawdzić tamte ogłoszenia i ewentualnie je poprawić? Albo skasować. Nitce domu nie znajdą, tylko innym psom zajmują miejsce... Mam prośbę, jeśli ktoś będzie gdzieś Niteczkę ogłaszał, to proszę, wklejajcie tu linki. Szkoda zebyśmy się dublowali. Można wykorzystywać nowe zdjęcia (wedle uznania), można podawać moje namiary, i jesli ktoś chce gotowca to brać i teksty z moich ogłoszeń czy kalkę z allegro. Śmiało. Quote
vanorton_pl Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Również trzymam kciuki za Niteczkę! Quote
Neris Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 taaaa... jamnik z TAKIMI uszami... Przyznajcie się, wstawiliscie jej jakieś rusztowania żeby tak stały! Quote
Vella Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Neris napisał(a):taaaa... jamnik z TAKIMI uszami... Przyznajcie się, wstawiliscie jej jakieś rusztowania żeby tak stały! To nie rusztowania, sposób jest inny ale tajny, Asior tylko rozszyfrowała :evil_lol: jakbym Ci zdradziła tajemnicę to też byś postawiła uszy Bazylkowi i Nitka nie byłaby już jedyna i niepowtarzalna ;) :eviltong: Quote
Neris Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Bazylkowi uszy stoją na widok jedzenia. Patrzy wtedy jak oniemiały, uszy do góry, oczy szeroko otwarte... A tak to mu się bimbają jak na sprężynkach. Quote
Vella Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 A tak wyglądamy gdy krochmalu zabraknie :evil_lol: ------------------------------------------------------------------------ hehe, no fakt, na widok Pana i Jedzenia uszy stoją każdemu psu. Nawet spanielowi :cool3: Quote
ligea Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Jeszcze spytam - czy ona baardzo lubi kopać :evil_lol: ? Quote
Vella Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 ligea napisał(a):Jeszcze spytam - czy ona baardzo lubi kopać :evil_lol: ? kopać w sensie wierzgać nogami czy kopać w ogródku? ;) trudno powiedzieć, bo w betonie i asfalcie słabo się kopie :evil_lol: czasem jest puszczana luzem na podwórku, gania wtedy jak szalona (ja się nie dziwię, z mamą na drugim końcu smyczy to ona się nie nabiega), i czasem trochę kopie. Podbiegnie, poszoruje łapami, zrobi rundkę dookoła, znów wróci. Takiego zacięcia jak widziałam u niektórych psów, co to muszą się do Chin przekopać, albo przynajmniej podkop pod ogrodzeniem, to u niej nie zauwazyłam. Dziura była płytka, i koło ścieżki, a nie na grządce z roślinkami, bo i takowa się na podwórku znajduje. Mama mówi, że jej największe osiągnięcie kopacze to przebicie się przez warstwę śniegu aż do ziemi. :p Niewykluczone, że mając ogród do większej dyspozycji mogłaby te zainteresowania rozwijać, ale równie dobrze może działalności zaniechać. Myślę, ze woli biegać. Quote
Majaa Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Vella napisał(a):kopać w sensie wierzgać nogami czy kopać w ogródku? ;) trudno powiedzieć, bo w betonie i asfalcie słabo się kopie :evil_lol: czasem jest puszczana luzem na podwórku, gania wtedy jak szalona (ja się nie dziwię, z mamą na drugim końcu smyczy to ona się nie nabiega), i czasem trochę kopie. Podbiegnie, poszoruje łapami, zrobi rundkę dookoła, znów wróci. Takiego zacięcia jak widziałam u niektórych psów, co to muszą się do Chin przekopać, albo przynajmniej podkop pod ogrodzeniem, to u niej nie zauwazyłam. Dziura była płytka, i koło ścieżki, a nie na grządce z roślinkami, bo i takowa się na podwórku znajduje. Mama mówi, że jej największe osiągnięcie kopacze to przebicie się przez warstwę śniegu aż do ziemi. :p Niewykluczone, że mając ogród do większej dyspozycji mogłaby te zainteresowania rozwijać, ale równie dobrze może działalności zaniechać. Myślę, ze woli biegać. Jak ja bym chciała mieć jeszcze tyle dowcipu i humoru, żeby tak opisywać psiaka! Vella i Ciebie i Mamę za to bardzo podziwiam! Jesteście wspaniałe :loveu: Quote
Vella Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 [quote name='Majaa']Jak ja bym chciała mieć jeszcze tyle dowcipu i humoru, żeby tak opisywać psiaka! Vella i Ciebie i Mamę za to bardzo podziwiam! Jesteście wspaniałe :loveu: dzięki, ale własciwie to po napisaniu tego posta stwierdziłam, że Vella to niepoprawna gaduła :oops: Pytanie było proste: "czy baardzo lubi kopać", wystarczyłaby zwięzła odpowiedź, że nie bardzo. Kopie rzadko i mało, z deficytu innych rozrywek (nie wiem dlaczego mama nie chce za nią biegać by odbierać patyczek :evil_lol:). Ale oczywiście Vella musiała ze szczegółami opisać każdą dziurę :oops: Cóż, każdy sądzi według siebie. A ja uwielbiam mieć bardzo szczegółowe informacje. Jak kupowałam szczura to zamęczałam hodowcę codziennymi prośbami o zdjęcia i newsy. Każdy dzień z życia Canalie musiałam mieć udokumentowany :lol: Quote
Kara. Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 A ja bardzo lubię czytać Twoje posty.Jesteś bardzo interesująca gaduła :-) W tym całym morzu nieszczęść przynajmniej można się pouśmiechać:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.