Jump to content
Dogomania

Jonik - sierotka po Zuzce pojechał do nowego domu :)


Recommended Posts

Posted

29 września Jonik pojechał do nowego domu k. Kluczborka i zamieszkał z fajną rodziną oraz koleżanką - sunią :multi:

A tak było:

Odeszła nasza koleżanka z dogomanii, Zuzka. Wiele psiaków znalazło u Niej dobry, kochający dom tymczasowy. A teraz Jej własny pies znalazł się w potrzebie. Rodzina zajmie się drugim z psiaków Zuzki, Małym, Yoni szuka domu....

http://www.dogomania.pl/threads/214940-Nasza-kole%C5%BCanka-zuzka-odesz%C5%82a....%28*%29-%28*%29-%28*%29

Jonik to 6-letni yorkowaty maluch. Poznałam go w marcu, kiedy u Zuzki tymczasowała się psia rodzinka, za którą czułam się odpowiedzialna. Jonik jest psiakiem bardzo spokojnym, bojącym się i lubiącym siedzieć w bezpiecznych miejscach (najlepiej czyjeś kolanka, ostatecznie może być miejsce na łóżku obok człowieka).
Waży 5 kg.

Dziś go zabrałam do siebie na BDT, bo uważam, że tak trzeba było zrobić.

Nie chciałam go stresować, więc zdjęć mało




Uploaded with ImageShack.us


Jutro lecimy do weta, bo chłopak coś mi jakby pokasływał dzisiaj.
Priorytetem jest kastracja.
Książeczkę zdrowia dostałam, a tam szczepienia nieaktualne, więc muszę jutro z wetem pogadać, co i jak po kolei.


Finanse Jonika:


Wpływy z bazarku: 124,50
http://www.dogomania.pl/threads/215214-Zako%C5%84czony-Kosmetyki-na-kastracj%C4%99-Jonika-do-28.09
Wydatki:

22.09. - wizyta, antybiotyk na gardziołko, czyszczenie uszu, krople do uszu do domu, odrobaczenie, przegląd techniczny 86
24.09. - gardziołko (antybiotyk i jakiś drugi specyfik w zastrzyku), wizyta -27
24.09. 5 kartoników Bozity - ok. 30 (nie pamiętam, ale to i tak moje fanaberie z własnej kieszeni ;))
26.09. ostatni antybiotyk (gardło) i badanie krwi przed kastracją - 80

28.09.
Kastracja 173,85+ ząbki 43,20 Razem 217
(częściowo sfinansowane bazarkiem)

  • Replies 280
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

On zawsze był z tych mało odważnych.
Raz jak byłam u Zuzki, siedział cały czas pod fotelem.
Kiedyś prosiła mnie, żebym go wzięła do weta, bo jechałam ze swoimi od Niej. Trząsł się jak galareta, a później za nic nie chciał zejść z kolan.

Teraz nie lepiej. Siedzi u młodego w pokoju, bo mój prawie jamnik go przeraża. A mój pies zachęca do zabawy, podstawia pupę do wąchania no i wdzięczy się na całego. Przed chwilą malutki przełom nastąpił, bo dali sobie buzi. No nic, jakoś damy radę.

Posted

Wypił wielką michę wody, zaniosłam mu karmę (on chyba jada suche, jak nie to coś wymyślę), dostał też suszone ucho de memłania. Mieszka nadal w pokoju u syna, a mój pies już się nie dobija, chyba uznał, że to bani taki kolega....

Nie charczy, nie kaszle, ale wet jutro i tak, bo muszę kastrację umawiać no i trzeba go obejrzeć.

Posted

mmd napisał(a):

Dziś go zabrałam do siebie na BDT, bo uważam, że tak trzeba było zrobić.



Chyba każde z nas zastanawiało się nad tym samym. Rzeczywiście, tak trzeba było. Sama myślałam o tamtych dwóch suniach, bo 300zł miesięcznie za każdą to spora suma. Teraz na fb sporo osób pomaga, ale wiemy, jak to jest - teraz na hura, a po miesiącu, dwóch, zostaną znowu bez deklaracji... BDT to jednak dobry wynalazek...

Posted

edit:
Mix czy nie - za bardzo w typie rasy i ryzyko, że trafi do rozmnażalni jest zbyt duże. Trzeba go ciachnąć i dopiero szukac domu. Warto jednak już sie rozglądać.

Wykąpałam go, zapakowałam w kocyk, poleżał. Później poszedł zwiedzać dom, podniósł dwa razy nóżke przy futrynach :p, na stanowcze "nie" darował sobie dalsze znakowanie terenu.
Nie chciał jeść suchego, a mam ProNature Holistic, najwyższa półka, za to saszetkę Pedigree opędzlował, az się miska kręciła.

Posted

mmd napisał(a):
Coś odkryłam. On chyba nie jest "prawie".
I wszystko mi się zaczyna układać - dlaczego jest taki przerażony itd., ale nie mogę napisać tego na wątku, a Zuzka w zasadzie uratowała mu życie....


Zapisuję.... nie wiem co masz na myśli ;/

Posted

obraczus87 napisał(a):
Zapisuję.... nie wiem co masz na myśli ;/

Właśnie wyedytowałam, bo zbyt enigmatyczne było.

i znów muszę edytować, bo w książeczce była hodowla, ale książeczka nie jego ;)
wyjaśniło się wszystko - był drugi psiak Yoni i to jego książeczka, rodzina mi dała pierwszą z brzegu.
Jonikowi muszę założyć nową.
Nie jest więc z hodowli, był znaleziony faktycznie no i yorkiem nie jest.

Posted

obraczus87 napisał(a):

MMD podaj nr konta - wysupłam jakiś grosik dla chłopaka.

A na jaką okoliczność chcesz supłać? Wikt i opierunek ma.

Posted

obraczus87 napisał(a):
Na okoliczność szczepień itd :)

Jakoś mi niezręcznie. Wzięłam malucha na swoją głowę i odpowiedzialność, a jest wiele potrzebujących psiaków.
Poczekajmy co wet powie, ok?

Najbardziej potrzebuję wsparcia moralnego, bo to mój pierwszy tymczas.

Posted

malutki naprawdę śliczny , trzeba poczekać , ważne że się nie gryzą ,u mnie był psiak przez 4 dni , znaleziony , szukaliśmy właściciela
mojej Fiśce udało się go rozruszać dopiero trzeciego dnia , choć wcale się nie bał
po prostu ją olewał definitywnie a ona robiła wszystko co mogła żeby go do siebie przekonać

Posted

Wzięłam go właśnie dlatego, że go poznałam i znam swojego psa. Jonik co prawda momentami warczy na Kelbiego, ale to oznacza "odejdź potworze, boję się". Kelbi jest psem pozbawionym agresji, nic mu nie zrobi. Zresztą zapunktował mi strasznie, bo jeszcze tu obcych psów nie było, absolutnej pewności nie miałam. A znosi mu zabawki, ciągle macha ogonem, daje buzi, przypada na przednie łapki, zachęcając do zabawy. I jak widzi, że nic z tego, przybiega do mnie, daje mi buzi, chyba chce pochwał.

Posted

mmd napisał(a):
Wzięłam go właśnie dlatego, że go poznałam i znam swojego psa. Jonik co prawda momentami warczy na Kelbiego, ale to oznacza "odejdź potworze, boję się". Kelbi jest psem pozbawionym agresji, nic mu nie zrobi. Zresztą zapunktował mi strasznie, bo jeszcze tu obcych psów nie było, absolutnej pewności nie miałam. A znosi mu zabawki, ciągle macha ogonem, daje buzi, przypada na przednie łapki, zachęcając do zabawy. I jak widzi, że nic z tego, przybiega do mnie, daje mi buzi, chyba chce pochwał.

Kolbi to pies na medal:)

Posted

Na watku Kamy ktos sie zglosil dac malemu ds, moze warto sprawdzic ta osobe, ponadto Abrakadabra wyslala zdjeia malego babce z Warszawy, moze bedzie chetna. Zobaczymy moze jak znajdzie szybko ds, nie bedzie znowu za jaksi czas taki zestresowany zmianami.

Posted

Dobrze że Yonik już bezpieczny.
Co do jego charakterku to myślę że się jeszcze rozkręci bo u Zuzki też mu to trochę czasu zajęło ale pod koniec to juz na smyczy wychodził na spacery bo gonił przechodniów i za spodnie łapał.

Posted

Kochani Oczka może dzisiaj pojechać do Teresy Borcz, Teresa ją zawiezie do Dogo07, ale potrzebny nam ktoś z Łodzi kto małą odbierze i podrzuci Figu w nocy na trasę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...