Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Marta i Wika']Za oknem chlapa, syf, mokro, błoto pośniegowe... ze spacerku nici... :-(

Eee tam, marudzicie, zobacz do nas do galerii jak jest ładnie :razz: No i myśmy właśnie ze spacerku wróciły :) Doprowadziłyśmy jednego pana do zawału - ale to naprawdę nie moja wina, że jego golden wbiegł za Uną do najgłębszej, najbrudniejszej błotnej kałuży :megagrin:

A chusteczki Una też lubi i w szczenięctwie namiętnie je darła, potem jej przeszło samo. Ale pamiętam, jak mi wet opowiadał, że "jeszcze się z narkozy nie wybudziła, a już mu papierowy ręcznik w strzępy podarła! :crazyeye:" :lol!:

Pozdrawiam WIOSENNIE :evil_lol:
Marysia i Una

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To ja nie wiem, czy ja bym się chciała z Wikunią przyjaźnić, jak ona tak traktuje przyjaciół :cool3:
Ja sobie darowałam dawanie moim rekinom jakichkolwiek pluszaków, ponieważ ich żywot był szalenie krótki i pełen cierpienia.

Posted

[quote name='Rauni']To ja nie wiem, czy ja bym się chciała z Wikunią przyjaźnić, jak ona tak traktuje przyjaciół :cool3:
Ja sobie darowałam dawanie moim rekinom jakichkolwiek pluszaków, ponieważ ich żywot był szalenie krótki i pełen cierpienia.

Eee, z przyjaciółmi Wikuni tak źle nie jest. Ten miś w sumie żyje od ponad pół roku i jeszcze w listopadzie był cały :-) Jakoś na początku grudnia chyba naszło ją na wyprucie korpusika, potem kolejno w przypływach miłości tracił łapkę, niedawno stracił ucho, no a dziś przyszła kolej na główkę, czyli właściwie już flak tylko pozostał, ale szarpać się nim można nadal. Pozostała dwójka przyjaciół - żabka i kaczuszka - ma się całkiem dobrze, chociaż kaczuszka ma wyskubaną czuprynkę i musiałam jej raz zszywać kuper :evil_lol:

[quote name='Marysia_i_gończy']Eee tam, marudzicie, zobacz do nas do galerii jak jest ładnie :razz:

No widziałam... kwiatki, listki, full wiosna... Ja nawet aparatu w taką pluchę nie wyciągałam.

No i myśmy właśnie ze spacerku wróciły :) Doprowadziłyśmy jednego pana do zawału - ale to naprawdę nie moja wina, że jego golden wbiegł za Uną do najgłębszej, najbrudniejszej błotnej kałuży :megagrin:


Biedny golden... będzie pranie psa, jak to moja mama mówi.
Hihihi, to Wika kiedyś skoczyła z łapami (a Wika ma po KAŻDYM spacerze łapy po pachy ubłocone) na takiego ślicznego wypucowanego husky :-) Pani krzyk podniosła - "ubrudzi, ubrudzi!" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

[quote name='Anza&Hacker']No i tam mina muwi sama za siebie co sie szykowało! :evil_lol:

:diabloti:

Posted

[quote name='Marta i Wika']
No widziałam... kwiatki, listki, full wiosna... Ja nawet aparatu w taką pluchę nie wyciągałam.

A śladu po sobie nie zostawiła :lmaa: :-(

[quote name='Marta i Wika']Hihihi, to Wika kiedyś skoczyła z łapami (a Wika ma po KAŻDYM spacerze łapy po pachy ubłocone) na takiego ślicznego wypucowanego husky :-) Pani krzyk podniosła - "ubrudzi, ubrudzi!" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Uśmiałam się do łez

Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

[quote name='Marta i Wika']


hahah biedny MIŚ :diabloti: ehh Birka tez sie w domu nudzi bo niedosc ze pogoda do bani to ma jeszcze dodatkowo cieczke :cool1: a co do chusteczek to u nas także sa atrakcja ale większa atrakcja sa worki :evil_lol: taaak żadnemu workowi sie nie podaruje trzeba wszystko dokładnie poszatkowa na malutkie kawałeczki :evil_lol:

pozdrawiam

Posted

[quote name='shangri_la']a co do chusteczek to u nas także sa atrakcja ale większa atrakcja sa worki :evil_lol: taaak żadnemu workowi sie nie podaruje trzeba wszystko dokładnie poszatkowa na malutkie kawałeczki :evil_lol:

Z workami Wikuni na szczęście już minęło. Jak była mała, to żadnemu nie przepuściła i właśnie dokładnie tak, szatkowała drobno. Z chusteczkami to ona teraz już właściwie prawie nie drze, chyba że chce zwrócić na siebie uwagę, jak była mała to był dramat, bo nie minęła żadnej chusteczki leżącej na ulicy, zwykle nawet nie wiedziałam kiedy robiła haps! i chusteczka ohydna osmarkana przez nie wiadomo kogo wystawała z malutkiego pyszczka najeżonego ząbkami-igiełkami, a jak chciałam zabrać to grrrrrrrrrr się z owego pyszczka wydobywało... Oj, to były czasy...

A teraz relacja z dzisiejszego spaceru.

No więc rano oczywiście było piękne słońce, i zamiast biegać po dworze piesek leżał na fotelu i nudził się, o tak:


Natomiast kiedy zachmurzyło się, zrobiło się szaro i zaczęło padać, Marta wymyśliła że idziemy do Lasku spotkać się z Jureją i jej seterką Risą. I jaka w tym logika?

Dalsze zdjęcia są kompletnie nieostre z powodu warunków atmosferycznych panujących w Lasku oraz prędkości uwiecznionych na nich poruszających się obiektów.

Obiekty biegające:





Obiekty wąchające:


Tu Risa robi piękny slalom, a Wika prezentuje skupianie się na mięsku które Jureja ma dla Risy, zwane też potocznie sępieniem. Oprócz zwykłego skupiania się/sępienia (jeśli nie skutkowało), Wika prezentowała również skoki z pozostawianiem pieczątek na spodniach, mające na celu zdobycie owego mięska. Nic dyscypliny ten pies nie ma, nic a nic! Chyba uśpić trzeba... :eviltong:


W drodze powrotnej Wika zostawała z tyłu i patrzyła na mnie z wyrzutem, dlaczego pozwoliłyśmy temu mięsku odejść :evil_lol:

Piesek po powrocie do domu i opłukaniu z błota:

Posted

[quote name='Marta i Wika']

W drodze powrotnej Wika zostawała z tyłu i patrzyła na mnie z wyrzutem, dlaczego pozwoliłyśmy temu mięsku odejść :evil_lol:

Piesek po powrocie do domu i opłukaniu z błota:


Moja wyglądała identycznie:evil_lol: .
Mnie chyba też jutro nie będzie w lasku...

Posted

Ulubionymi rozrywkami rudzielca w nudne dni, kiedy nikt się biednym piesulciem nie zajmuje jest również rozwalanie husteczek (rozwalił mi kiedyś pół wagona i drań nie zjadł, tylko musiałam sprzątać ten bajzel) i wybebeszanie flaków miśków. Kochane pieseczki :p
Teoria o słodkości smarków mnie rozwaliła :lol:





Jureja, cóż widzą moje piękne oczęta!! Slalom :loveu:

Posted

Oj ja dzisiaj rano też to słoneczko zobaczyła i mówię: Jak wrócę ze szkoły Bandzior idzie na spacer... A w czasie lekcji pogoda się psuła, psuła i ze spaceru nici :angryy:

Po raz koleny jestem wniebowzięta że mam psa z krótkim włosem :evil_lol:

Posted

To foto jest świetne! :loveu:
...żeby tylko ostre było bardziej to już wogóle zwalało by z nóg! :grins:
...ale wiem, że pogody nie wybieramy :shake:

...a to ta Risa co jest nowa na liście klikera;>? :cool1:

Posted

[quote name='Paskuda_Bandzior']
Po raz koleny jestem wniebowzięta że mam psa z krótkim włosem :evil_lol:


Są plusy i minusy. Wika nie linieje :-)

[quote name='Tośka']Ulubionymi rozrywkami rudzielca w nudne dni, kiedy nikt się biednym piesulciem nie zajmuje jest również rozwalanie husteczek (rozwalił mi kiedyś pół wagona i drań nie zjadł, tylko musiałam sprzątać ten bajzel) i wybebeszanie flaków miśków.

Wika najpierw próbuje, czy działa szczekanie na mnie. Jeśli uda mi się wytrzymać serię ultradźwięków przy uchu i nie nagrodzić psa swoją uwagą, przechodzi do wyżej wymienionych czynności. Chyba szczeka coraz rzadziej. A może ja się uodporniłam? :evil_lol:

[quote name='Anza&Hacker']...a to ta Risa co jest nowa na liście klikera;>? :cool1:

Ta sama :-)

Wczoraj wieczorem Wikunia przyjechała na wieś. W pociągu świetnie się bawiła, adorowana przez tłumy podróżnych :-)


Rano już biegała po okolicznych polach, gdzie nastąpiło bliskie spotkanie z rozrzuconym obornikiem. Po nim nastąpiło bliskie spotkanie z prysznicem i wyprane zostało chyba wszystko oprócz końca nosa i ogona :p

Po kąpieli mój piesek zamienił się w piżmoszczura :crazyeye: A może wydrę :crazyeye: Tylko ogonek pozostał puszysty...


Patrzyła na mnie z wyraźnym wyrzutem :shake: Taki piękny zapach zmarnowany :shake:


A co to za zwierzę?



A to jedna z czynności, którą pieski kochają najbardziej :-)


Ageizm (ang. agism i ageism, od age - wiek, wym. ejdżyzm) - dyskryminacja ze względu na wiek.

Posted

W nasłonecznionych miejscach wyległy masowo kowale :-)

Samotny poszukiwacz przygód...


A tu już tramwaj :cool3:


A tu już większa impreza :lol:




I kolejny przedstawiciel lokalnej fauny - kocur Kot, niezwykle pokiereszowany, podrapany i pogryziony po marcowych kocich bitwach, co nie przeszkadza mu z godnością wylegiwać się na słońcu na swoim wywalczonym krwawo i dzielnie terytorium.


Posted

Nikt do mnie nie przychodzi... Nikt mnie nie kocha... Nikt mnie nie lubi... Wszyscy o mnie zapomnieli... :placz: :placz:
Ech...:wallbash: :grab:

A ja mam tyle zdjęć naprodukowanych. I nikt nie chce ich oglądać :placz:


APSA napisał(a):
eeeeeeee, tego..........

Pierwsza! :evil_lol:


APSA - specjalnie dla Ciebie - zdjecie z płotem :evil_lol:

Posted

shangri_la napisał(a):
przychodzi przychodzi tylko nie pisze :evil_lol:
blee nie lubie tramwajów :cool1:one to wszedzie wlezą :angryy:


Hmm, sugerujesz że to tramwaje odstraszyły odwiedzających? :roll:
A ja je lubię. Jak wyłażą, to znak, że zima już w zasadzie nie wróci.

No to wstawiam foto bez kowali ;)

Posted

bGirl napisał(a):
Pozdrawiamy milusio koleją fanke
zabawy z piłeczką


Pozdrawiamy również :-)

Paskuda_Bandzior napisał(a):
O fuj nie cierpię tych robaków :eviltong:


Nie rozumiem, takie ładne kolorowe :-)

Kati napisał(a):
Co wy chcecie od robaczków :) Fajne takie małe żyjątka. :lol:


No, wreszcie! :lol:

No dooobra, to już nie będzie robaczków... chwilowo :grins:

Dzisiaj była sesja pozowana na polu i w sadzie :-) Wika nie przepada za pozowaniem w siadzie albo w waruju, zwykle odwraca głowę albo robi nieszczęśliwą minę, ale parę zdjęć się udało pstryknąć :-)

Pies na ulu (pustym!) :-)


Strażniczka sadu...


Siad w oziminie


Waruj w oziminie


Na tle panoramy Kosieczyna...


I już na podwórku, z Rufciem, który nie pozuje, tylko się wyleguje w ostatnich promieniach dzisiejszego słońca :-)

Posted

APSA napisał(a):
Dziękuję, dziękuję :loveu:
Jak zrobisz jeszcze ładny opis to mogę jej znaleźć dobry dom :lol: ;)


1. Wika, kudłata suczka ok. 1,5 roku, odebrana właścicielce, która znęcała się nad nią zmuszając ją do robienia sztuczek. Używała do tego celu tępego narzędzia (prawdopodobnie tzw. klikera) oraz pasztetu, który jak wiadomo szkodzi psom. Wika szuka szczęśliwego domku, w którym nikt nie będzie jej traktował jak cyrkowca.

2. Wika, prawdopodobnie owczarek pirenejski, została przywiązana do drzewa w Lasku Marcelińskim. Właścicielkę, kobietę bez serca, odnaleziono sto metrów dalej. Tłumaczyła, że "właśnie układa psu ślad", ale nikt jej nie uwierzył i na szczęście ta sadystka siedzi już w areszcie. Wikunia czeka w schronisku. Niestety nie lubi facetów, więc musi trafić do domku bez facetów.

3. Wika, podobna do sznaucerka, oddana do schroniska przez właścicielkę, która miała jej po prostu dość. Według jej relacji, suczka szczeka przenikliwym głosem od którego pęka szkło, warczy bez powodu, gryzie rękę która ją karmi, kradnie ciastka ze stołu oraz woreczki po jedzeniu ze śmietnika, a także ciągnie na smyczy i szczeka na gości. Zbieramy pieniążki na wyprawkę dla suni (kolczatka, obroża elektryczna) oraz porządne tradycyjne szkolenie, bez którego psinka raczej nie ma szansy na adopcję.

Wybierz sobie :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...