Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak dobrze, że sunia może iść do Pani Gabrysi i obstawiam, że skradnie jej serce bo jesli o to chodzi to jest z niej zdolniacha. Dla jej rekonwalescencji też pewnie będzie lepiej bez tak licznego stada bo to jednak zawsze dla psa jakieś nerwy. Dobrze, że sunię udało się zabrać, trzymam za nią mocno kciuki i dziękuję wszystkim. W szczególności KateBono.

4.6 kg to przeraźliwie mało!

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani Gabrysia może wziąć sunie od niedzieli. Nie wiem jaki jest stan rzeczywisty, czy wymaga hospitalizacji czy nie. Jesli nie - to póki co weź ją Kasi, postaram się jak najszybciej ją zabrać, żeby Cie odciążyć. A jeśli klinika konieczna to do 21.00 Naramowice czynne. Choć jeśli dzisiaj na POlance dali co trzeba to chyba nie ma sensu

Posted

Też czekam jak na szpilkach na wieści, Kate pojechała, nie chciała mnie do pomocy. :oops:
Niestety tel ma niedostępny.

Rozmawiałam z nią tuż przed 20-stą i podobno wetka, kazała jej uszykować podkłady, bo z suni się leje :-(

Posted

[quote name='supergoga']O matko, co się leje? Żeby to niebyło niewydolnościowo nerkowe...

Wetka nas uprzedziła, że mała wymiotuje i ma rozwolnienie.
Dostałyśmy rozpiskę, co dostała do tej pory, lek do podania rano i wieczorem oraz
płytkę z rentgenem płuc, a także test na parwo i test na enzymy trzustkowe.
Mimi ma zapalenie trzustki, prawdopodobnie od robali.







Rano mamy ją przywieźć na kroplówkę.

Posted

Ta jej duża główka...to chyba tylko ta główka tyle waży reszta jest jak piórko. Na zdjęciach i tak wydaje mi się, że wygląda lepiej. Na żywo masakra! A co z jedzeniem? Nie trzeba było wieźć na całodobową opiekę? czyli może to jakieś światełko...a co z ta trzustką dalej będą robić?

Posted

Trzustka ma podwyższone enzymy prawdopodobnie od robaków, powinno się cofnąć ale potrzeba czasu.
Sunia ma też niedokrwistość.Na płytce jest RTG płuc - jutro opis
Na razie były dwie śmierdzące koopy , wymiotów nie było.
Jutro mam zawieźć małą do weta na 10-tą

Posted

Mimi boi się troszkę psów. Kiedy ją wczoraj wniosłam do domu i trzymając na rękach, dałam obwąchać naszym ogonom, popuściła ze strachu. Gdy zostawała w pokoju sama "bez ludzia" zaczynała piszczeć. Gdy do klatki podchodziła Sol, Mimi pokazywała jej zębole. Zasłoniłyśmy klatkę i Mimi poczuła się bezpiecznie. Zwinęła się w kłębuszek i zasnęła.
Do ludzi - super. Wszystko można przy niej zrobić, jest spokojna, nie wyrywa się, nie broni.

Posted

Dyziek to nawet nie przyszedł sprawdzić, co przyniosłyśmy.
Dyzio to generalnie ma psy i koty w nosie, o ile nie pakują mu się do jego pokoju, bo wtedy przybiera postawę bojową - w górę uszy, ogon i groźny wark :diabloti:

Posted

Byłam dzisiaj odwiedzić małą w gabinecie wet. Jest urocza. I straszna kombinatorka i "łobuzica". Po prostu pracowita sunia. Kilka razy wyjęła wenflon, zgryza rurke od kroplówki, a co.... trzeba małą mieć stale na oku. Ale ma wspaniały charakter i jest kochana, wetki chwala bardzo.
Patrzyła wprawdzie smutno jeszcze, ale wierzę, że będzie dobrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...