snuszak Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Jak dobrze, że sunia może iść do Pani Gabrysi i obstawiam, że skradnie jej serce bo jesli o to chodzi to jest z niej zdolniacha. Dla jej rekonwalescencji też pewnie będzie lepiej bez tak licznego stada bo to jednak zawsze dla psa jakieś nerwy. Dobrze, że sunię udało się zabrać, trzymam za nią mocno kciuki i dziękuję wszystkim. W szczególności KateBono. 4.6 kg to przeraźliwie mało! Quote
KateBono Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 No to co robić? Wetka zadzwoniła ,że maludę mam odebrać przed 20. Co cioteczki zdecydowałyście? Quote
SkarpetKa Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Też czekam w takim razie na informację. Jakby co poroszę na telefon, bo wychodzę już z pracy. Quote
supergoga Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Pani Gabrysia może wziąć sunie od niedzieli. Nie wiem jaki jest stan rzeczywisty, czy wymaga hospitalizacji czy nie. Jesli nie - to póki co weź ją Kasi, postaram się jak najszybciej ją zabrać, żeby Cie odciążyć. A jeśli klinika konieczna to do 21.00 Naramowice czynne. Choć jeśli dzisiaj na POlance dali co trzeba to chyba nie ma sensu Quote
SkarpetKa Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Też czekam jak na szpilkach na wieści, Kate pojechała, nie chciała mnie do pomocy. :oops: Niestety tel ma niedostępny. Rozmawiałam z nią tuż przed 20-stą i podobno wetka, kazała jej uszykować podkłady, bo z suni się leje :-( Quote
supergoga Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 O matko, co się leje? Żeby to niebyło niewydolnościowo nerkowe... Quote
BeaBono Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 [quote name='supergoga']O matko, co się leje? Żeby to niebyło niewydolnościowo nerkowe... Wetka nas uprzedziła, że mała wymiotuje i ma rozwolnienie. Dostałyśmy rozpiskę, co dostała do tej pory, lek do podania rano i wieczorem oraz płytkę z rentgenem płuc, a także test na parwo i test na enzymy trzustkowe. Mimi ma zapalenie trzustki, prawdopodobnie od robali. Rano mamy ją przywieźć na kroplówkę. Quote
ania z poznania Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 Może po kroplówkach tak się z niej leje?? Quote
SkarpetKa Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Ta jej duża główka...to chyba tylko ta główka tyle waży reszta jest jak piórko. Na zdjęciach i tak wydaje mi się, że wygląda lepiej. Na żywo masakra! A co z jedzeniem? Nie trzeba było wieźć na całodobową opiekę? czyli może to jakieś światełko...a co z ta trzustką dalej będą robić? Quote
supergoga Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Bea - czy wetka mówiła jakie są rokowania przy tej trzustce. Czy ma szansę...czy to się cofnie. Bo brzmi groźnie. Quote
KateBono Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Trzustka ma podwyższone enzymy prawdopodobnie od robaków, powinno się cofnąć ale potrzeba czasu. Sunia ma też niedokrwistość.Na płytce jest RTG płuc - jutro opis Na razie były dwie śmierdzące koopy , wymiotów nie było. Jutro mam zawieźć małą do weta na 10-tą Quote
BeaBono Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Noc minęła spokojnie. Rano Mimi piszczała, chciała wyjść z klatki. KB zabrała sunię na króciutki spacerek i sunia zrobiła siusiu na dworze. Quote
ania z poznania Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 Beatko, a jak jej psychika? Quote
BeaBono Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Mimi boi się troszkę psów. Kiedy ją wczoraj wniosłam do domu i trzymając na rękach, dałam obwąchać naszym ogonom, popuściła ze strachu. Gdy zostawała w pokoju sama "bez ludzia" zaczynała piszczeć. Gdy do klatki podchodziła Sol, Mimi pokazywała jej zębole. Zasłoniłyśmy klatkę i Mimi poczuła się bezpiecznie. Zwinęła się w kłębuszek i zasnęła. Do ludzi - super. Wszystko można przy niej zrobić, jest spokojna, nie wyrywa się, nie broni. Quote
ania z poznania Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 Dyzia, takiego malutkiego też się boi? A Wy jeszcze nie wiecie, Cioteczki co w domu macie, ale jak to przeczytacie to już będziecie wiedzieć :diabloti:! Od postu 161 http://www.dogomania.pl/threads/1246...93w!!!!!/page7 Przeczytałam i :mdleje: Quote
BeaBono Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Dyziek to nawet nie przyszedł sprawdzić, co przyniosłyśmy. Dyzio to generalnie ma psy i koty w nosie, o ile nie pakują mu się do jego pokoju, bo wtedy przybiera postawę bojową - w górę uszy, ogon i groźny wark :diabloti: Quote
SkarpetKa Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 A jak teraz mała Mi jest na kroplówkach u wetek? Ciekawe jakie kupki teraz będzie miała i czy dużo tam nielegalnych imigrantów znajdziecie ;) Quote
BeaBono Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Tak, teraz Mimi jest w lecznicy na kroplówkach. Quote
malinaoona Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 http://imageshack.us/g/851/mimi3.jpg/ tutaj są zdjęcia Małej, podczas wczorajszej wizyty u wet... coś mi znowu nawala i nie mogę wrzucić zdjęć ;/ Quote
Equus Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 straszna bieda... jak to dobrze, że trafiła pod Waszą opiekę bo po powrocie do schronu to by na 100% umarła w męczarniach... Quote
supergoga Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Byłam dzisiaj odwiedzić małą w gabinecie wet. Jest urocza. I straszna kombinatorka i "łobuzica". Po prostu pracowita sunia. Kilka razy wyjęła wenflon, zgryza rurke od kroplówki, a co.... trzeba małą mieć stale na oku. Ale ma wspaniały charakter i jest kochana, wetki chwala bardzo. Patrzyła wprawdzie smutno jeszcze, ale wierzę, że będzie dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.