Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Dorothy']oczy sa piekne..... madre i piekne, dwa bursztyny.

za to tyły....:shake: pewnie sie nadaja na stol operacyjny....:-(


Brys byl kastrowany,bo zawsze tyly mial nieestetyczne (a la dog),wetka byla niezadowolona z jego naczyn krwionosnych,kruche,bardzo krawawily.

czy po kastracji bylo lepiej? Troche Teraz wyglada fatalnie.Boja sie go operowac,podobno krwawienie byloby zagrazajace zyciu.
I co tu ukrywac-Brys zbyt fajnym pacjentem nie jest.

Dostaje sterydy,moszna sie znacznie zmiejszyla,ale nie ma co liczyc na odwrot choroby.

O jego charakterze napisze wiewiora1.

To fajny,wielki pies,bardzo czuly,moglby byc swietnym towarzyszem dla samotnej osoby lub dwojga doroslych ludzi (nie moze trafic do dzieci).

Posted

Wiem,ze przy odpowiedniej osobie bylby szczesliwy.
I wlasciciel takze,Brys nie jest absorbujacy,lubi polozyc sie i obserwowac.

Mam takie jakies przekonanie,ze on jest lagodny do babek.On doskonale wie,ze jest silny,moglby mnie tak pociagnac na smyczy,ze polecialabym bez najmniejszego oporu i ja i smycz.Ale nie,on tego nie robi.

czasem wariuje i skacze mi w ramiona,to wtedy,gdy on juz chce isc na spacer,a ja z kims gadam.Robi glupia mine,przycupuje i calym soba pokazuje :"uwaga,teraz wskocze ci w ramiona".Ale tez dziwne-nigdy mnie nie przewalil.

Brys,hop do gory!

Posted

Nawet nie zostalam poinformowana ze moj brys , siedzi i czeka na mnie na dogo ,
Ale na szczescie wczoraj w pracy mialam czas miedzy podawaniem drinkow, na napisanie krotkiej histori o moich psiakach , i tak wiec......

Posted

Kiedy Brys przybyl do schroniska , byl duzym , szczuplym, czarnym przystojniakiem, choc niezbyt dotykalskim
Pamietam jak skoczyl do mnie z zebami , tylko dlatego ze chcialam poprawic mu smycz , ktora zaplatala sie miedzy jego ogon...I tak zaczela sie nasza znajomosc i przyjazn,(Bo jak juz to bywa ze mna jestem uparta i uwielbiam duze psy)
Uparcie brnelam kazdego dnia do wiekszego zapoznania sie z nim
Teraz to wielki , grubasny , wykastrowany,pieszczoch , ktory uwielbia dlugie spacery i ludzkie towarzystwo swoich wybrancow.
Kapiel tego olbrzyma , to tylko mily akcent cieplego dnia, bowiem spokojnie czeka na kolejna porcje wody i przyjemne szorowanko
W stosunku do Brysia odnosza sie jednak 2 problemy.... Najprawdopodobniej ma raka jader( co wyglada niezbyt dobrze wizualnie). ponadto nie znosi towarzystwa dzieci i innych psow..
Moznaby powiedziec , ze nalezaloby go skazac na dozywocie( z powodu raka) lecz za jakie grzechy
Grzech lezy wszak po naszej ludzkiej stronie..
To my lusdzie oddajemy psy , porzucamy je i skazujemy na cierpienie w schroniskach ,
Sadze ze mozna dac Brysiowi szanse. mocno sie chlopak poprawil i bedrzie odpowiednim kandydatem dla grona pan , ktore czuja sie niezbyt bezpiecznie

Posted

Ok 4 mies temu dalam , rozpaczliwy apel na allegro, w sprawia Brysia,bowiem nie uwazam ze musi miec on dozywocie w schronie, pozatym tak bardzo nie znosze ograniczen . A brys jest dosc mocno ograniczony przez swoj dosc maly kojec,,
To duzy kochany pies, Uwielbia rzucac sie w ramiona z radosci na powitanie.Uwielbial tez siedziec na budzie i zionac mi radosnie w twarz..jednak teraz jest za grubasny i nie jestesmy wstanie dopasowac mu odpowiedniej bydu z plaskim dachem na ktory bedzie mogl wskoczyc, i ogladac widoki z gory..
Brys to duzy pluszowy mis , lecz nie dla wszystkich , Najpierw musi kogos poznac zeby mu zaufac .Straszny uraz czuje do dzieci , Kiedy te przechodza k0lo jego klatki , rzuca sie niemilosiernie..
Pewnie jakies przezycia z przeszlosci ,
Wiec jedno jest pewne , on nie moze trafic w miejsce gdzie beda dzieci...wiem bowiem ze skaczy sie to niezbyt fajnie
W stosunku do Brysia nie mozna byc tez zbytnio dominujacym , bo on nie przepada byc na nizszym poziomie w hierarhi..
Brys jest wspanialy, pokochalam go bardzo szybko , pewnie dlatego ze nie byl latwy , teraz tez ma swoje za uszami , ale lata w schronie i dobre podejscie oraz traktowanie nauczyluy go byc millym i oddanym psiakiem
Wie , ze za dobre zachownaie czeka go dlugi spacer i jedzonko, Zawsze na to czekal , gdy tylko przychodzilam,
Teraz moje obowiazki przejela Brazowa i pokochala go tak jak ja.

Posted

Jest to ok 7 letni pies wiec jeszcze wiele lat przed nim, mam taka nadzieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Brysia mozna pokochac bardzo szybko, i wierze ze znajdzie sie osoba ktorej oprocz mnie i Brazowej zapadnie gleboko w sercu..
A mozemy podarowac mu wspaniale zycie,, Wielka przestrzen,,SAdze ze on tak samo jak i ja nie nawidzi wszelkich ograniczej , a zwalszcza tych ruchowych
podarujmy wiec mu dom , i nieustajace dlugie wedrowki. Smycz na spacerach bedzie obowiazkowa , zeby nasz malec nie dopadl zadnego psa po drodze, ale to jest wstanie zniesc,,,,
Trzymam wiec kciuki za mojego , naszego Brysia,

Brys moze i jestem daleko , ale nie zapomnielam i postaram znalezc ci dom!!!!!

Posted

Na ostatnim zdjeciu widac , jak wygladaja jadra naszego Brysia, po kastracji, /Najprawdopodobniej to rak ,, Ale moze wszystko sie dobrze potoczy i nasz Brys jeszcze wiele lat bedzie wsrod nas ludzi!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...