tosunia Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Evas napisał(a):Tosuniu - chcieć to móc :painting: Niestety nie zawsze. Jest kilka rzeczy ktorych nie moge miec, chociaz bardzo chce, i mimo staran nie widze sposobu zeby je osiagnac. Wiec pozostaje sie pogodzic z losem i robic dobra mine do zlej gry :) Quote
Evas Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Teoretycznie - racja. Ale jest też inne podejście - ja to chcę i będę tak robić, żeby było możliwe. Nie namawiam Cię tosuniu, tak tylko mówię.;) Dwa razy zdarzyło mi się, że sympatyczne osoby zwróciły uwagę na Figunię na spacerze. Było..jaka miła mordka, ma w sobie coś, co zwraca uwagę itd. Kiedy mówiłam, że szukam domu dla niej, że jest przygarnięta, po przejściach i że taka niekłopotliwa...znajduje się jakieś "ale"....Teraz nie możemy, mamy mamę chorą, mam kota chorego. I właściwie nie naciskam, bo co powiedzieć - ja też mam i co zrobić.. Quote
tosunia Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Evas napisał(a):Teoretycznie - racja. Ale jest też inne podejście - ja to chcę i będę tak robić, żeby było możliwe. Ktos kiedys powiedzial, ze wolnosc jednostki konczy sie tam, gdzie zaczyna sie niewola drugiej jednostki (albo cos w tym sensie). Nie mieszkam sama i musze uszanowac wole pozostalych, pelnoprawnych wspolmieszkancow. Podejscie "ja to chcę i będę tak robić, żeby było możliwe" jest dobre na krotka mete. Jak kazde narzucanie swojej woli....zazwyczaj zle sie konczy. Quote
Evas Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Tosuniu :p masz rację, oczywiście. Trzeba brać pod uwagę włąsne możliwości, oraz nastawienie osób mieszkających pod jednym dachem. Tylko że nie zawsze jest tak, jak się planuje i jak powinno być racjonalnie. Quote
tosunia Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Evas napisał(a):Tosuniu :p masz rację, oczywiście. Trzeba brać pod uwagę włąsne możliwości, oraz nastawienie osób mieszkających pod jednym dachem. Tylko że nie zawsze jest tak, jak się planuje i jak powinno być racjonalnie. Zgadza sie...czasem jest tak jak "wyjdzie" Tylko ze jest roznica miedzy zaopiekowaniem sie psem "bo tak wyszlo" a swiadomym wzieciem zwierzatka (jakiegokolwiek, niekoniecznie psa) wbrew jasno wyrazonej woli osoby, z ktora sie mieszka...prawda? Quote
Evas Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Poddaję się - :Rose: na jasno wyrażoną wolę nie można nic poradzić siłą. Rodzina powinna chcieć pieska, żeby dobrze się tam czuł. W końcu o to chodzi, żeby wszyscy byli zadowoleni. Figunia, taka wrażliwa, powinna być kochana. Quote
togaa Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Witaj Evas,wczoraj do 2-giej w nocy przejrzalam wszystkie posty o Tobie,Figuni....i strasznie sie poplakalam. Trafilam na Twoja strone,bo tez dawno temu mialam malenka znajde o imieniu Figa.Rozumiem Twoj dramat,bo widac ze pokochalas mala,a z drugiej strony niemoznosc zatrzymania jej na stale......Ja tez dla Figuni szukaC bede idealnego domu,bo tylko taki jej sie nalezy .Swoje juz przeszla.! Nie obiecuje,ze to bedzie natychmiast.Wielkim atutem malej jest to, ze wiele juz o niej wiadomo.Co lubi,czego sie boi? .Jak z nia postepowac? Bede szukac.! Bielsko jest niedaleko,sluze transportem jakby byla potrzeba. Bardzo,bardzo serdecznie pozdrawiam,Basia. Quote
syla00 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Evas nam się rozkręca! Wielkie i dobre serce ma i w związku z tym szuka pomocy dla kolejnego psiaka http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2779348#post2779348 - potrzebny tymczas. Za 2 dni schron. Quote
Evas Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Figa w pełnej krasie na spacerze:) Przytyła - jedzonko jej smakuje. Quote
togaa Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Jest sliczna,ma taki malunek na twarzy /przeciez nie napisze,ze na mordzie?/,jaki maja malamuty.Pamietam o niej.Szukam.Pozdrawiam. Quote
syla00 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Jaka kluseczka nam sie robi:loveu: Widać, że dziewczynie jest dobrze tak jak jest:cool3: Quote
Evas Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 syla00 napisał(a):Jaka kluseczka nam sie robi:loveu: Widać, że dziewczynie jest dobrze tak jak jest:cool3: To futro zimowe ;) Poza tym, jak pieskowi nie dać jeść..naprawde je malutko. Śliczna jest, sierść błyszczy i faktycznie malunek na buźce bardzo urokliwy. Grzeczna Figa chętnie zamieszka u dobrych ludzi. Quote
Evas Posted January 20, 2007 Author Posted January 20, 2007 Figunia jest gotowa do zmiany domu. Nie jest już taka zastraszona jak była na początku. Jest radosnym, grzecznym pieskiem. Ma więcej zaufania do ludzi. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 podniosę chociaż Figusię - tylko tyle mogę zrobić :( Quote
syla00 Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 jak już pisałam wcześniej Evas ma ogromne serce i nie jest w stanie przejść obojętnie koło cierpiącego psiaka. Jednak ma też swoje 3 schorowane staruszki, które wymagają stałej opieki wet. Nie muszę tu chyba pisać jakie to obciązenie finansowe, a Evas zmaga się z tym sama. Nie wspominając już o tym, że sama jest chora. Słuchajcie moim zdaniem musimy jej jakoś pomóc i trochę ją odciazyć. Sama pewnie o pomoc nie poprosi. PS.Evas mam nadzieje, że nie zlinczujesz mnie za tego posta;) Quote
Evas Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 Sylo, dziękuję. Dajesz ogłoszenia do allegro, za które chyba się płaci. Może dać zdjęcia ostatnio zrobione na spacerze? Ładnie na nich wygląda. Ostatnio taka jestem zakręcona problemami ze zwierzętami, że straciłam zapał do ogłoszeń i nawet często nie wiem co tutaj pisać. O ile w ubiegłym roku sytuacja była raczej stabilna, w tym, jakby się rozwiązał worek z możliwymi dopustami. Najgorsza jest ta świadomość, że lada moment mogą nadejść jeszcze trudniejsze chwile. Nie chciałam przekazywać Figi do innego domu tymczasowego. Wiem, że innym też jest ciężko. Być może jednak sytuacja mnie zmusi, żeby o to poprosić. Quote
halbina Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Evas, czy możemy Ci pomóc finansowo? pieska wziąć nie mogę, niestety... Quote
Evas Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Dziękuję, że nie zostaję sama w trudniejszych chwilach. Figa na szczęście jest grzecznym pieskiem, swoim zachowaniem nie zakłóca spokoju tym chorującym. Zastanowiłam się, o jakiego radzaju pomoc mogłabym prosić na forum. A więc, o głoszenia..gdyby ktoś podjął się, że będzie dawał np. na 3 stronach, już o tym nie musiałabym myśleć, byłabym wdzięczna. Stron z ogłoszeniami jest bardzo dużo. Druga sprawa to leki, których potrzebuję dla mojej starej suni - na serce Vetmedin i na stawy Rimadyl. Są kosztowne, może ktoś ma niepotrzebne. Napiszę na forum Weterynarii, czy mogę je zastąpić innymi. Quote
HebaNova Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 u Cziki wetka zmienila vetmedin na enarenal, nie wiem czy to odpowiednik ale taki dostala po tygodniu vetmedinu Quote
supergoga Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 A ten enarenal to nie ludzki lek, bp moja mama taki własnie bierze na serce? Wstawiłam suczke na: aaaby alegratka eurocity 4łapy kupsprzedaj. Ona jest naprawde fajna sunią - mam nadzieje, że ktos się w niej ogromnie zakocha. Quote
HebaNova Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 ludzki ludzki, i nie taki drogi. dla pieskow tez sie nadaje, mogą mniejszą dawke dostawac po prostu, tylko czy akurat na to schorzenie się nadaje to już wet musi ocenić Quote
Evas Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Dziękuję supergoga za ogłoszenia :p Czytałam, że daje się pieskom enarenal i zapytałąm mojej pani wet. Powiedziała, że można dawać, ale obok digoxinu i wetmidenu, nie zamiast. Po wetmidenie widzę szybką poprawę..ale zastanawiam sie nad jeszcze jedną możliwością. Może gdyby dawać enarenal nie byłoby pogorszeń i można by było przez jakiś czas nie dawać vetmidenu. Figunia jest bardzo kochana, taka blisko człowieka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.