dostałam wczoraj wieczorem od Till maila :
[COLOR=#0000ff]a z wizyty u Grafiego nic nie będzie, wczoraj napisałam jej trase, a dziś stwierdziła, że to za daleko bo 300 km( kompletna bzdura, od niej jest 100, niecałe 2 godz. drogi, napisałam jej to)i że mogłam jej w zeszłym tygodniu powiedzieć, że to tak daleko, a ja jej już na samym początku powiedziałam, że obok Miechowa. Pisała, że ma na oku też innego psa więc może o to chodzi, upatrzyła lepszego. Więc d...a , a taką miałam nadzieje...
[/COLOR]
no i wszystkie nasze nadzieje poszły się ......przejść
bez komentarza, bo to nie pierwszy i ostatnia taka sytuacja na dogo....:shake:
trzeba bedzie go znowu ogłaszac i podsyłac ...
gdzieś na pewno czeka na niego TEN dom....