[quote name='Nutusia']O rety... mam nadzieję, że nie wpadnie w panikę jak do nas przyjedziecie...
Dla naszych tymczasów (a tym samym i dla nas) najbardziej stresujący jest pierwszy wyjazd z domu (zazwyczaj do lecznicy). Ale potem za każdym razem jest wielka radość, gdy już skręcamy w naszą Poziomkę - wracamy do DOMU![/QUOTE]
Powiem Ci szczerze, ze tez o tym pomyslalam, ale co mam zrobic? Nawet nie za bardzo jak moge ja zostawic w domu, bo nie ma z kim. Jedrek nie jedzie z nami, bo sie umowil ze swoja matka chrzestna. Apropos, mamy dwa miejsca w samochodzie, mozemy kogos z Warszawy zabrac.