Wiem, co to znaczy, ciociu ,odprowadzanie zmarlych psow. Jest tak ciezko na duszy.Ogromny zal, ze to jeszcze nie czas,czas na odejscie. Ale zycie toczy sie dalej. Dzieki mojej Fifi ze Schroniska w Lodzi znalazlam spokoj, ale zawsze bede myslala o moich psach, ktore odeszly za TM. Moj Papilion Bobi ma ju 12,5. Zaczynaja sie pokazywac pierwsze objawy starosci. Mam niesamowita cierpliwosc z nim. Moj maz sie smieje, ze nosilabym go caly dzien na rekach( noc spedza przytulony do mojej stopy), a przeciez to jego ukochany piesio.Cioteczko, poki zyjemy, bedziemy pomagac potrzebujacym psiakom. Taka nasza Karma. Nie lubie szarych dni. Nastrajaja mnie sentymentalnie. Jutro bedzie lepiej.Musze przyznac, ze do Olci mam duzy sentyment. Jej futro przypomina futro mojego Bobcia.