Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. [quote name='poloO']Jeśli mamy aktualne szczepienia to można być spokojnym. A może warto mimo wszystko zaopatrzyć się w kaganiec?[/QUOTE] może warto zmienić zapis w regulamienie, że nie można w syganaturze zamieszczać reklam, bo to jakas plaga jest... :shake: wpis z du...szy nic nie wnoszący do wątku, i chamska reklama. Serio ktoś to klika?
  2. [quote name='jonQuilla']Ty nie jesteś taki... Ty jesteś po prostu obrotny ;)[/QUOTE] i stosunkowo kontaktowy :diabloti:
  3. [quote name='Okamia']Pożycz - opitolę Kelluchę :evil_lol:[/QUOTE] Nie ma problemu- tylko żeby potem nie było, że nie ostrzegałam, z roku narok tego kłaka przybywa, i jest bardziej gęsty i miękki- słowem koszmar w trakcie linienia :diabloti:
  4. [quote name='motyleqq']opitol na łyso :diabloti:[/QUOTE] a żebyś wiedziała :diabloti: niech no tylko skończą się nocne przymrozki, nie na darmo mam maszynkę do golenia koni :cool3: [quote name='Angi']o, zdjęcia :evil_lol:[/QUOTE] teraz spokój na kolejne 30 stron :evil_lol:
  5. Moja kocica jest taka sama, im bardziej chcesz się z nią zaprzyjaźnić tym krwawiej się robi, jak wrzucisz olew, nagle kocia chce mizianka :evil_lol: Taki chyba kotów urok, że zawsze robią na przekór ;)
  6. Mamy zgrzebło, filcownik, furminator, i to jest pies po czesaniu przez 1,5 h :flaming: Koszmar, z roku na rok obrasta mi coraz obficiej, i to jest efekt mojego strzyżenia :diabloti:
  7. Szkolenie grupowe trwa z reguły ok 2 miesięcy, bo na ogól są to spotkania w weekendy po godzinkę, dwie, i wtedy faktycznie mamy 400-600zł, Spotkanie indywidualne z trenerem to 100-200zł na te 2-3 godziny, kiedy ten was poobserwuje powie Ci co i jak robić, dalej to już Twoja sprawa, jak to wykorzystasz. Na początek myślę, że warto się spotkać raz, wysłuchać wskazówek i pracować, mając już konkretne zadania. Ja miałam problem z lękiem sepaacyjnym u suki. Wystarczyło jedno spotkanie, gdzie szkoleniowiec otworzył mi oczy na moje błędy. Jak trafił mi się pies z agresją, ale taka prawdziwą agresją pt. "zabiję każdego psa" to spotkaliśmy się 3 razy w odstępie 3 tyg. Szkolenie grupowe było by dla was o tyle dobrze, że nauczyło by i Ciebie i psa pracować wsród innych psów, ale to można zorganizować bez szkolenia, odpowiedni wątek-umówić się na spacer z wychowanymi psami, i wbijać psu pozytywne skojarzenie, że piesek to zabawa i frajda. I powiem tutaj coś bardzo niepopularnego-psa nie wybiegasz na lince, spacerujac. Niestety to nie to samo co pies biegający luzem. Oczywiście można psa zajechać np rower i bieganie, ale spacer? Jeszcze nie widziałam psa, ktorego można tak zmęczyć. I osobiście takiego nie znam. a co do reszty...pies skacze i to jest efekt lęków? Serio? :roll: Wet jest od leczenia, ale nie od wychowywania, a jeżeli oceni lęki na podstawie skakania przez psa to sorry, dla mnie nie powinien się ograniczyć do leczenia. Zamiast śnieżek kup porzadą piłkę na sznurku i nakrec psa na to. Poprzez wspólną zabawę, przeciągnie się, ogólnie piłka znaczy się super zabawa. Jak pies bedzie już super ekstra rozbawiony, piłkę chowasz i nie dajesz do zabawy. Dostep do tej jednej konkretnej piłki jest tylko i wyłacznie z Tobą. kolejna kwestia, pies nie musisz kochać wszystkich ludzi i wszystkich piesków, tak samo jak Ty nie każdego człowieka uwielbiasz. Co wcale nie pozwala Ci lać na ulicy każdego, kto Ci nie pasuje, tak samo jak Twojemu psu. Nie musi się z każdym bawić, ale musi umieć je ignorować. I tu Twoja rola, zeby umieć skupić psa na sobie, zamiast na innych psach. Cwiczen na skupienie się psa mnóstwo w necie można znaleźć. Wystarczy poszukać. I serio polecam Ci wszystkie ksiązki Zofii Mrzewińskiej. Przeczytaj, przeanalizuj, na pewno bedzie in plus.
  8. Mamy wiosnę +10 stopni i błocko, błocko i jeszcze więcej błocka. Piesy przeszcześliwe, my trochę mniej. Po spacerze była kąpiel-w efekcie mamy zapchaną wannę :evil_lol: A to powód dla którego nigdy więcej psa z kłakiem długim-koszmar :shake: [IMG]http://i46.tinypic.com/2vdh0yo.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/351eog2.jpg[/IMG]
  9. Tylko widzisz, szkoleniowiec czy behawiorysta powie Ci jak pracować, ale nie zrobi tego za Ciebie. I na ogół na jednej wizycie się kończy(chyba ze ludziom się nie chce nic zmieniac, albo problem jest BARDZO poważny), potem jest kontakt raczej via mail telefon. To Ty musisz pracować nad zachowaniem swojego psa, a szkoleniowiec Ci powie jak. I tyle. Serio 100-150zł to taka nieosiągalna kwota? Z tego co piszesz, to nie masz nic ponad psa, który nie ma odpowiedniej ilości ruchu i nie zna podstawowych komend. Skoro slucha tylko wybiórczo, kiedy nie ma nic innego "ciekawszego". Nie ma ugruntowanych podstaw-odwołanie, takie bezwzględne to mus. Żeby psa tego nauczyć tego nie trzeba byc szkoleniowcem, tylko wziąc w rękę porządną ksiązkę (polecam wszystko Zofii Mrzewińskiej) i wziąc się do roboty. Poszukać w okolicy, ludzi, którzy mogą pomóc, niekoniecznie za kasę. Sposobów jest mnóstwo. A lęki ze szczenięctwa nie usprawiedliwiają rzucania się na ludzi i psy. Linka 10m smakołyki w rękę i pracować z psem, codziennie. A co do weta, z całym szcunkiem, 75% z nich nie ma pojęcia o wychowaniu psa, czy problemach behawioralnych. a tak z innej beczki, dzisiejszy spacer po mojej wsi, babeczka z labkiem, który notorycznie wyskakiwał na nas z zebami. Labuś dzisiaj pięknie as olał, bo pańcia poszłą po rozum do głowy i zaczęła z psem coś robić. Wolał piłkę niż dacie ryja na moje futra. Pracuje sama, od 3 tygodni, z agresora, zrobiła psa, który nie jest święty, ale można wspólnie spacerować. Wraca mi wiara w ludzi :)
  10. Proszę Cię nie rozsmieszaj mnie, jedno indywiduwalne spotkanie ze szkoleniowcem, to nie jest kwota kilku tysięcy. Szkolenia grupowe z Podstawowego posłuszeństwa to a zaleznosci od szkoły 400-600zł, które najczesciej moża zapłacić w ratach. Jak się chce to można. trzeba tylko wykazać odrobinę inicjatywy. Akurat na śląsku jest sporo osób godnych polecenia, zapytaj w stosownym wątku. I skoro masz psa, nad którym nie panujesz, musisz go miec na lince. Taki delikwent, który ma ochotę zaatakować mnie, nie wyjdzie cało ze spotkania z moją suką. I obyś nie trafiła na takiego psa, bo koszty leczenia przewyższą zdecydowanie koszt szkolenia. a i trauma u psa wieksza, a póki co własnie o coś takiego się prosisz.
  11. Mazury są okej. Raz, że z przyjemnością pojadę w "moje" rejony-nie na darmo się ma patent żeglarski :cool3: A co do psów, jak się ma 2 czy wiecej sztuk to tez czasami dochodzi do awantur, wiec mnie to tam ni ziębi nie grzeje, ale rozumiem Amber, ja bym z Rotem tez się nie pojawiła, bo średnia frajda jest miec non-stop oczy dookoła głowy i wiecznie pilnować i swojego i cudzych psów. A to w końcu ma być przyjemność. a co do piesków i zlotów ogólnie, ja zawsze sadziłam, że Joko to będzie chodzić z żądzą mordu w oczach non-stop, ale jak się w końcu wybrałyśmy na zlocik molosomaników, to się okazało, że nowe miejsce i nowe psy, bardzo podkopały pewność siebie i suka była względnie okej, no chyba, że jakiś odważny podszedł za szybko do mnie, wtedy natura kaukaza brała górę, ale ludziska rozumiejący specyfikę rasy nie robili problemów. Potem się dziołcha rozluźniła i było bardzo fajnie. Z kolei te super ułożone i grzeczne zawsze były w centrum największych rozrób :evil_lol:
  12. [quote name='Lucky.']to ja widzę, że tutaj większość psów będzie miała problemy ze sobą i jak uda mi się pojechać to nie będę sama z megi:lol:[/QUOTE] :diabloti: Moje suki jak muszą to kochają wsie pieseczki. Tylko w swojej miłości są dość brutalne, siebie tez kochają "trudna" miłością ;) ale do spanieli maja sentyment przez sukę rodziców. :roll: Monika i Max-wspominalam juz ja optuję za Sierakowem. tereny mi i znane i lubiane.
  13. Najlepiej by było się spotkać tak po środku. Żeby każdy miał "po równo", bo prawde mówiać, jakbym miała jechać 600km w jedną stronę to się nie zdecyduje. A termin mi obojętny-w pracy urlopu mam jeszcze zapas z zeszłego roku :diabloti:
  14. [quote name='Anecioreczek']super, przynajmniej nie bedzie że porzuciłam psa bo chcialam się go pozbyć tylko że go cos zezarło , jedziemy na 100% :D[/QUOTE] tam gdzie jest jatka tam są moje suki :diabloti: Znajać zycie nikt nas nie bedzie lubił i każdy bedzie się trzymał na dystans :-( ale my się też piszemy ;)
  15. [quote name='motyleqq']Baltazarek jest wciąż wolny, więc jeśli ktoś chce takiego kota, to proszę bardzo :cool3: wbrew pozorom na zdjęciu :evil_lol: to najbardziej miziankowy i kolankowy kot z całego miotu ;) wchodzi się do nich do kojca i on natychmiast włazi na kolana i mruczy :cool3: [B]chyba wszyscy myślimy o tej samej osobie, ale nie wiem, o co chodzi z tą hipokryzją [/B]:razz: a co do linki, to kilka razy zdarzyło mi się użyć, jak Etna miała cieczkę. bałam się, że poczuje zew miłości :evil_lol: a niewybiegana jest męczącym psem ;) w sumie posłużyła mi tylko asekuracyjnie dla własnego poczucia kontroli nad sytuacją, bo mimo cieczki, Etnie nie zdarzyło się uciec z miłością życia ;) może bardziej kocha nas :cool3:[/QUOTE] a ja nie wiem o kogo chodzi :placz: A baltazarek jest cudo-jak się pojawi psiak w domu to do kompletu bedziemy brać kota, i koniecznie Rudego :diabloti:
  16. [quote name='Rinuś']Dzięki. Tak schudł ;) jesteś 4 osobą, która to zauważyła - pierwszą w sieci ,a 3 osoby już na żywo to stwierdziły :lol: chociaż do tego zdjęcia był od razu po jedzeniu więc brzuchol miał napchany.[/QUOTE] bo mu ładnie żeberka widać, na fotce siedzącej- ma się to sokole oko :evil_lol::cool3:
  17. fajnie i wcale nie tak pstrokato :razz: a Brutek zeszczuplał? Czy go szeleczki tak ładnie odmieniły :cool3:?
  18. a może pomeranian? kłak niby jest obfity, ale zawsze można go ciachnąc na [url]http://entertainmentaroundtheworld.files.wordpress.com/2012/02/pomeranian_boo.jpg[/url] :razz:
  19. [quote name='Vectra']śnieg napierdzielał całą noc , nie wiem ile jest cm .... zaraz tam idę to się dowiem. szczerze mam już dość śnieżku ... a właśnie się dowiedziałam , że serwer na którym mam www , został zaatakowany[B] przez sowieckich hakerów[/B] :mdleje: mam nadzieję , że uda się przywrócić zawartość , bo mi się tego nie chce robić[/QUOTE] konkurencja chce Cię wygryźć :evil_lol: a tak serio-wspolczuje my coś podobnego mielismy w firmie kilka miechów temu- niezły burdel się porobił :roll:
  20. [quote name='magdabroy']A co mi zrobi, zje mnie? :diabloti:[/QUOTE] mięsem się brzydzi, wiec pewnie psom swoim da :diabloti:
  21. [quote name='Vectra'] Dla Frania parówka , to akurat kara , dla niego 90% różnych rzeczy do jedzenia , to kara :evil_lol:[/QUOTE] Księciunio :loveu: ja póki co nie miałam psa niejadka i nie chce mieć, łatwiej jest z wiecznie nienażartym :diabloti: Chociaż rocisław jako smakołyk rozumiał żołty ser. Za resztę nie opłacało się pracować. :shake:
  22. [quote name='magdabroy']Czyżby wątek umarł :hmmmm: Bezag wracaj :modla:[/QUOTE] nie wywołuj "wilka" z lasu :evil_lol:
  23. Idę moim sukom spuścić w******* bo zapomną co to dyscyplina :evil_lol: a tak poza tym co nam omry zamilkła? Tu taka dyskusja ożywiona a ta co? Urlop? Od dogo?! Jakas kara się należy :diabloti:
  24. U nas problem z kotem rozwiązał sam kot. Jak piesek przesadził z zainteresowaniem, dostał pazurami po pysku i przekaz był jasny. Teraz pieski respektują Kotkę bez problemu. Jak Pani Kot wchodzi do kuchni-psy wychodzą. Także widocznie zadziałała korekta :diabloti:
  25. [quote name='dorka1403'][B]Jak dla mnie vectra moze pisac poradniki albo prowadzic programy o przemyslanym i prawidlowym wychowywaniu dzieci i psow[/B]...bo dzecku przeciez w tych czasach bron boze tez nie mozesz nicpowiedziec czy dac klapsa by sie ogarnelo bo wyladujesz wpace jak to ktos zobaczy..[/QUOTE] krótko dobitnie i humorem- jestem za. :loveu: Jak dla mnie to powinno się jeszcze podzielić kwestie szkolenia (sztuczki, jakaś tam "praca" czy to węchowa czy jakieś agility itd) a wychowanie. Dla mnie tam miedzy tym jest dość jasna granica. Wychowanie psa to poprawne zachowanie w takich podstawowych kwestiach, a szkolenie to już jak się wymaga czegoś ponad przeciętną- i tu nagrodą może byc wszystko, poklepanie po główce, smaczek, czy rzucenie piłki, ewentualnie udziabanie rękawa pozoranta. I oczywiście, że można wychowywać na smaczkach, ale, bożesz tym mój, ile to trwa...jeżeli piesek się sadzi na inne, to chyba ideą jest szybko i klarownie mu pokazać, że tak NIE robimy. Chyba, że ktoś lubi w życiu ryzykować i sobie z taka tykająca bombą chodzić na spacerki ;) A takie kategoryczne dzielenie na "czarne" i "białe" bardzo szybko weryfikuje się jak trafi się przypadek inny, trudniejszy, ewentualnie oporny na wiedzę :evil_lol: Ja tez byłam pozytywna-bardzo- ale mi moje pieski pokazały, że się nie da tylko marchewką, że trzeba BARDZO jasno określić granice, bo inaczej może być nie miło. Także można sobie pisać i klepać w klawiaturki, a życie jest życiem i niestety nigdy nie jest tylko dobrze, albo tylko źle. Jak ktoś tak postrzega świat, to dużo traci.
×
×
  • Create New...