Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. [quote name='Aleks89']Drzałka ty pytałas co to żre czy co to jest?:lol:Bo ja odpowiedziałem co to żre ,a kaśkaodladacznic co to jest.:lol:[/QUOTE] Full serwis jest :evil_lol: Chociaż Oleczku Twoją odpowiedz można podciągnać pod obydwa pytania. W końcu świnia taka sama jak ta kudłata, ino bez włosów :diabloti:
  2. [quote name='drzalka']Jak byłam mała zawsze chciałam mieć różne gryzonie, raz nawet miałam chomika szkolnego, którym opiekowałam sie na feriach, ale z czasem jakoś mi przeszło :D [B]A powiedz mi motyleqq co to je, to łyse [/B]:P ??[/QUOTE] co prawda nie do mnie ale odpowiem, to je świńka morska rasy bezwłosej skinny. Najlepsiejsze prosięta jakie są :loveu:
  3. [quote name='Rinuś']tiaaa, a Ty dostaniesz grzybicę albo jeszcze nie wiadomo co :diabloti:[/QUOTE] dla dobra pieskóffff zniese :evil_lol: a tak serio, ja rozumiem, że nikomu się kasa nie mnoży, no ale ludziska bez przesady jakies granice chyba są...czy nie?
  4. [quote name='Rinuś']wpie***l jej najpierw niech sprawi to będzie stała jak w kolejce po chlebek :diabloti:[/QUOTE] na nią to nie działa :diabloti: bo ona potrafi oddać, ewentualnie stosuję metodę "poczekam, zniosę, ale później zginiesz w mękach" :evil_lol: z nią trzeba dyplomatycznie, jak to z kobietą :cool3: A mam nadzieje, że natura weźmie górę i się sama nadstawi :evil_lol:
  5. [quote name='Rinuś']Nie wiem gdzie te super fanty? uwielbiam bazarki na których sprzedaje się coś już użytego kilka razy, otwartego, do połowy, noszonego...masakra :shake:[/QUOTE] wstydź się :diabloti:, to dla dobra pieskuf :eviltong:
  6. Ja siedze jak na szpilkach, bo wiem, że moje kobyły bywają humorzaste i potrafią dac popalić, dzięki bogu pojechała z osóbką, która nie da sobie wleźć na głowę. chciałam inseminować, ale plany się zmieniły no i mamy teraz za swoje :evil_lol: Santiago podobno kryje bez problemu nawet trudne klacze, także jakoś to pójdzie mam nadzieje. Coś czuje, że tą ciąże bede przeżywać gorzej niz gdyby mnie dotyczyła :diabloti: Teraz jak zaciązy to "tylko" 11 miesięcy, nerwówki, chociaż to jej pierwszy źrebak będzie, więc prawdopodobieństwo, że przenosi ciąże duże. Osiwieje :shake:
  7. :evil_lol: a tu jak zwykle miłość kwitnie :diabloti:
  8. [quote name='Aleks89']Wróci jako przepyszna koninka:evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol: nie opłaca sie, za chuda i za mało utoczona jest :diabloti:
  9. Ja tam panikę mam lekką, bo pojechała beze mnie, z zaufaną osóbką, ale to jednak nie to samo. Pierwszy raz od zakupu się rozstałysmy na tak długo. Tak czy siak jestem ciekawa co z tego wyjdzie, bo dzieciaczki po Santiago są ładne, i wszystkie siwiejące :razz:
  10. [quote name='Rinuś']Magiczne kamienie też pierwsze słyszę...Ewa Ty zawsze z czymś wyskoczysz :eviltong:, A Brutus przestał chwilowo linieć :multi:[/QUOTE] Ja pewnie wiem w czym rzecz, ale inaczej siętu u nas nazywa, albo w ogole nie istnieje, bo jeżeli chodzi o konie, to zupełnie inaczej w pl wschodniej a zachodniej, płn a płd. Inne mody są :evil_lol: a braku linienia zazdraszczam, chociaż u nas tez już końcówki (mam nadzieje) ;) Chociaż labki mają podobny kłak do rotów, i to jest pikuś w temacie linienia przy posiadaniu kaukazopodobnego stwora :roll: A w temacie newsów Ślązaczka pojechała na krycie do Santiago :cool3: Mam nadzieje, że będzie źrebaczek z tego, ale póki co cicho sza ;)
  11. [quote name='Aziza']Witaj Ja mają 6 kaukazów czeszę bardzo rzadko. Prawidłowa sierść kaukaza jest bardzo wygodna w utrzymaniu. Godzinka i kaukaz przygotowany do wystawy: przeczesuję rzadkimi grabkami, a później duża pudlówka + ewentualnie sprey ułatwiający czesanie.[/QUOTE] tyle, że moja suka to pseudo kaukaz, cholera wie co tak naprawde w niej siedzi, kłak ma tez trochę taki bardziej wełniany niż kaukazy jakie macałam. No i my dodatkowo ją obcinamy wiec siła rzeczy niszczymy ten włos. Dodatkowo w przypadku Joko natychmiast robią jej się dredy i kołtuny. Właśnie ze względu na ten taki wełnisty kłak. Nie ma takich "sztywnych" włosów- w efekcie utrzymanie jej siersci w jako takim stanie wymaga pracy sporo. :roll: [quote name='Mapi']A ja ze swoim nie robię nic:multi:. W sezonie letnim piesek wykąpie się w stwie lub rzece, w zimie w śniegu i sierść ma piękną i błyszczącą. No chyba, że wytarza się w jakimś g...., ale ostatnio to mu się nie zdarza[/QUOTE] I dlatego kolejny pies bedzie wymagał bardzo niewiele zachodu w temacie dbania o sierść :diabloti: [quote name='Vectra']z krótkim włosem , to jest lala ... wytrze się w pościel i jak nowe :diabloti: fakt , walają się te igły po chałupie , ale serio szybciej się to zbiera ... niż przy kudłaczu ..[/QUOTE] z dwojga złego milion razy lepsze te igiełki, a jak się wie jak to sprzatac to juz zupełnie mi gra i buczy. A przy kudłaczach te kłaki latają i jak się myje podłoge to dopiero widac te kłaki. Pomimo odkurzania i zamiatania. Bleh :shake: [quote name='Aleks89']Moje po zimie wyglądają jakby żyły na łańcuchu przy beczce...można czesać i czesać i czesać ,a kłęby kłaka dalej wyłażą wiadrami.Furminator ,gęsty grzebień ,grabki ,pudlówka i tak tydzień..aż wylezie większość.[/QUOTE] mam tak samo, tylko u nas trwa jakies miesiąc :evil_lol: Kiedyś mi serio TOZ naślą, że psy katuje i się znęcam bo to widok nędzy i rozpaczy jest czasami :evil_lol: [quote name='Vectra']eeee koniara , takie pytanie MAGICZNE KAMIENIE do czesania koni , gdzie to można kupić ?[/QUOTE] a co to takiego? :???: może znam pod inną nazwą, ale pierwsze słyszę o magicznych kamieniach. A kupić, jeżeli nie ma w sklepie internetowym, i u "pana wiesia" w sklepie "żelaznym" to nie wiem gdzie jeszcze mozna dostać :roll: chyba ze chodziło o coś takiego [url]http://germapol.istore.pl/pl,product,1311663,kamien,trymerski,pumeks,duzy.html[/url]
  12. [quote name='evel']Ja daję potworowi dolfos arthrofos forte w proszku. Nieregularnie co prawda, jak mi się przypomni, to sypnę do michy, ale tak z raz na tydzień daję, średnio ;) I o ile wcześniej mieliśmy drobne problemy, zwłaszcza po kontuzji łapy ([B]kto potrafi wpaść w kretowisko w biały dzień i sobie nadwyrężyć staw kolanowy, no kto?[/B]) tak teraz jest - tfu tfu - w porządku. Nie wiem, co Finka woli, bo jak nie zje proszku (ma taki dziwny zapaszek, ja mieszam z łyżką kefiru przykładowo, albo dosypuję do mięcha) to są też tabletki. Co do ćlicznych dobermanuf, to znalazłam takiego - przeginka w drugą stronę, niezły paszczur :evil_lol: [URL]http://tablica.pl/oferta/posiadam-szczeniaka-dobermana-6-miesiecznego-ID2D28L.html#c6cbfdf33d;promoted;r:;s:[/URL][/QUOTE] Moja suka jest taka ogarnięta i zgrabna, że jak ją zawołasz w trakcie biegu to odwróci łeb i leci na pysk. ZAWSZE. Na początku było to zabawne, teraz zaczynam się zastanawiać czy ona nie ma coś ten tego z głową :evil_lol: ewentualnie się nie miesci w drzwi. Otwarte na oscież. :shake: Chciałam się z nią we frisbi bawić, ale z jej gracją wyglada to jak parodia :diabloti:
  13. Na fotach te jego uszy nie wygladają tak koszmarnie, chociaż kto wie jak i czym mu charatnął te uszyska. Tak czy siak Kochana, nie ma co panikować, póki nic konkretnego nie wiadomo ;)
  14. Moja psiapsióla swojemu corsiakowi (10latek) daje to : [url]http://www.telekarma.pl/p1329/flawitol.dla.psow.starszych.artro.72.g.htm[/url] Jest zadowolona i faktycznie psisko problemów z poruszaniem się nie ma. Tyle tylko, że nie wiem jak u jamnika by się to sprawdziło ;)
  15. i dlatego wlasnie chce psa z krotkim klakiem. My jedziemy najpierw filcownikiem, potem furmianteorem potem zgrzeblem a potem grzebieniem z szerokimi zabkami. i pies po godzinie wyglada jakbym go nie czesała tydzien :mdleje: A przy kaukazie to jest po czym machać, także nigdy więcej :diabloti:
  16. no co chcesz śliczny jest :diabloti: a z preparatów na stawy to ja znam tylko galaretkę z kurzych łapek :roll: Moje burki tylko i wyłacznie to dostawały i zadnen problemów ze stawami nie miał. I mam nadzieje, że tak pozostanie.
  17. Chore kolana to i ja znam- wspołczuje, ale na pewno pójdzie gładko, chorego psa nie zazdroszcze, ale ja ostatnio też nasiałam paniki, bo u Poli na lewym boku pojawiła się taka mała grudka, była twarda, i jakas taka dziwna, i jak to ja oczywiście pierwsze co to jakis nowotwór. Okazało się, że musiała gdzies się skaleczyć i jej się tak głupkowato zabliźniło. Nic strasznego, chociaż pobrano materiał do badania histopatologicznego. I na szczescie okazało się, że panikara ze mnie. A wiesz jak to jest z uszami, powinny być cięte, bo czasami jakiś mikro uraz i robią się potem takie cuda wianki... głowa do góry, na pewno to nic strasznego ;)
  18. ja ostatnio przeżyłam szok jak sobie uświadomiłam, że Joko ma juz 11 lat (albo i wiecej) Jak na takiego wielkiego psa to jest super wynik. I aż się boje co bedzie dalej... :shake:
  19. [quote name='Amber']To identiko jak Cortina. Dla niej inne pieski mogły by nie istnieć w ogóle, zawsze jak jakiś do niej podbiegnie to robi minę "zabierz to coś ode mnie" ;) [B]Doszły taksóweczki, som śliczne jak zawsze [/B]:loveu:[/QUOTE] Foty :diabloti: a w ogole zoba jaki ćliczny dobermanek :evil_lol: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/148725-Obroże-szelki-smycze-vol-2/page1627[/url]
  20. [quote name='Aleks89']A tak poważnie to czasem mam wrażenie ,że ona się brzydzi innych psów.Np.w życiu nie napije się wody z miski Lucasa ,bo tam pływają zawsze jego gluty:evil_lol:[/QUOTE] To tak ja Rotek, on tez miał wszystko swoje i tylko swoje, i nie tolerował jak mu jakiś wypłosz pchał pysk w miskę. Zero agresji, on po prostu blokował do niej dostęp. Jak piesek odpuszczał, to Rot tez :diabloti: Są psy i lepsze psy :loveu:
  21. [quote name='Joven']ja mialam problem z lękiem sep. mojego psa przygarnietego pol roku temu...od tygodnia jest u nas suczka przygarnieta rowniez...problem zniknął...całkowicie... nie będę się wgłębiać w ich psychikę, po prostu drugi pies pomógł[/QUOTE] Gorzej jak za jakiś czas obydwa psy zaczną wykazywać lęk separacyjny. Drugi pies pomaga, ale niekoniecznie jako jedyny lek na całe zło. Warto obserwować jak to wygląda, bo brak zniszczen wcale nie oznacza, ze problemy z lekiem separacyjnym się skończyły.
  22. [quote name='Vectra']z ostatniego miotu Marysi , nijaka Lusia ... pożarła sofę , leżąc między swoimi właścicielami ... tak niewinnie spała smacznie :diabloti: więc by takie mieć widoki , nie trzeba wychodzić z domu :evil_lol:[/QUOTE] Zdolniacha, kiedyś mi Rot wpierdzielił nowego kozaka przy mnie, leżąc obok kanapy, na której ja siedziałam zadowolona, że mu tak nowy gryzak pasuje :evil_lol: [quote name='Rinuś']trudno, Bruti będzie latał po mieszkaniu a sceniacek będzie siedział w klateczce :diabloti: [/QUOTE] a gdzie równouprawnienie? :shake:
  23. Na moich brud nie robi wrażenia-żadnego. Takich brutasów i flejtuchów psich to nie znałam wczesniej. A jeszcze jakby coś śmierdziało to dopiero raj by był :evil_lol:
  24. :evil_lol: Jaka niewinna minka :loveu: W klateczce? Tyle godzin?! Wg Sz. P. Stillwell piesek moze max. 3 h na dobę w klatce siedziec, inaczej to zbrodnia! :diabloti:
  25. Nie no, że takie przerwy w odwiedzinach są...bo kudłate to tez lubie u kogoś :diabloti: PAn Buk mnie pokarał za grzechy takim psem. Chociaż charakterek ma mniodzio :loveu:
×
×
  • Create New...