Jump to content
Dogomania

Hope2

Members
  • Posts

    10073
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Hope2

  1. Do mnie fanty na bazarek dla ulv i czarnej andy polecą jutro
  2. sem z doskoku, nadrobiłam zaległosci, bo z miesiąc nie zaglądałam do Tomiego :( ale już jestem i tulę słodziznę i cmokam w nosek cudny-cmok, cmok cmoook
  3. Nie, do tych 2 worków nawet paragonu nie ma :( Ale za to zagadka 2 woków karmy rozwiązana-dziękuję w imieniu Księciunia (bo on ma focha, bo upał....)
  4. Tak Zosiu, wiem,że jedna karma jest z fundacji, mam rachunek, tylko w te upały na pocztę sie nie dowlokę (rower mi tylko został, reszta się spsuła). Nie z moim durnym sercem...mogę skan wrzucić, mogę zdjęcie faktury wstawić, oryginał wyślę jak sie ochłodzi na tyle,żebym nie padła gdzieś po drodze. Czy pozostałe 2 worki też są z fundacji? przy nich rachunku nie było-ani faktury, ani paragonu...jak coś, to dzwon na numer 609-107-604
  5. Pozdrawiamy i my :) upały wróciły, cieszy się chyba tylko Hades (no i ja, bo lubię nieprzytomnie). Tolo nadal preferuje kanape, przenosi się tylko na czas zaglądania słonka w okno (choc zasłonięte i tak grzeje), a wieczorkiem-wraca na posterunek...nie wygłupiamy się i od 11 do 18 nawet Hades ukryty w domu (szybkie siusiu stadnie i myk do domu)...za to rano i juz po zmroku-chodzimy, na dworze siedzimy (i nawet komary nas nie nawiedzają :D )
  6. nie wiem komu dziękować...czekam na przesyłki bazarkowe, kurier dzwoni, za chwilkę dojedzie...ufff ciężka ta przesyłka...otwieram i oczka przecieram-caluśkie 2 worki karmy! bosch premium...nadawcy niet...i komu dziękować? może nadawca się przyzna?
  7. właśnie-karma...wiedziałam,że coś miałam wczoraj jeszcze napisac...i zapomniałam....zasnęłam przy lapku...ech, doba zdecydowanie jest za krótka.... Pięknie dziękuję w imieniu głodomora. Chwilowo karma jest zabunkrowana w szafie, dociśnięta kanapą (czy to dobry pomysł okaże się na dniach ;) ), na razie je zakupioną w lipcu. Tak czy inaczej-mam genialną szajkę złodziejską-chyba najzdolniejszy jest Hades-otwiera lodówkę i wyciąga kolegom z półek wszystko, potrafi też zniknąć obiad z kuchenki....Bulbo mu dzielnie kibicuje-wczoraj miał kółka w domu (on sobie chodził, a ja na kartce konieczne przeróbki i przesunięcia mebli notowałam), ale jego mina pt "no idź już sobie! mam plan!" była genialna. Oczywiście na celowniku jedzonko ze stołu-z kółkami da się je zwędzić przecież ;) Za to na dworze uczę go pracować noskiem-chowam smaczki w różne miejsca i każę szukać-musimy być wtedy sami,żeby Hades go nie okradł ... no i nie ułatwiam chłopakowi życia-a to trzeba się wyciągnąc,żeby zjeść ciacho ukryte w pęknięciu pnia, a to pokombinować jak z plastikowej butelki je wyciągnąć...krzyku co nie miara, ale niech się uczy myślenia, na dobre mu to wyjdzie ;) Sebek dzisiaj polazł z nim na spacer-szybko wrócili, pytam, co się stało-może Ksiaże znudził się kółkami?niee-ludzie się gapią! i palcami ich pokazują! a on się nie zgadza! poszli jak się ludzie rozeszli...
  8. i tu od kilku dni zbieram się napisac...i ciągle niedoczas... pięknie dziękuję-po pierwsze za dobre myśli i wszystkie kciuki zaciśnięte za Tolusia. Nie wiem, co by było, gdyby...nie będę gdybać-jest dobrze, to tylko cysta była :D już jej nie ma. Wyniki krwi-genialnie idealne, książkowe-juppi! jak młody psiak :D Pani Doktor powiedziała (chyba nigdy nie zapomnę) "nie mam pojęcia co tym psom robisz, ale czas się im u ciebie zatrzymuje, a śmiem twierdzić,że się cofa" :D paszcza nówka-glans, jeden zabek się gibał, już go niet, reszta bialuśka,że hej! Miłość moja największa-Tolo Pierwszy Wspaniały I za życzenia, za pamięć-ach! jak mi miło! dziękuję <3 sybi...jak się ogarnę, zadzwonię. Byle o ludzkiej porze...bo z reguły za tel łapię w środku nocy... Ale jak potrzebujesz pogadać-dzwoń kochana o każdej porze dnia i nocy
  9. Serduszko moje już zdrowiuśkie jak rybeńka :D z całego serca dziękuję za kciuki, dobre myśli... wiem,że zdjęcia Tola trochę monotematyczne-ale co ja poradzę na to,że on kanapę ubóstwia? I ząbki już czyściuchne, jeden się gibał-więc już go nie ma...i bieluchne te zabeńki,że hej! a bałam się...ech, było-minęło. oby nie wróciło i jak tu nie oszaleć na punkcie Kurczaczka Malusiego?
  10. i znów wracam, bo zapomniałam podziękować za zyczenia...cóż starość nie radość ;) Pięknie dziękuję za pamięć <3
  11. i tylko pokurcze dzisiaj nieszczęśliwe-bo nie mogą się z chłopakami bawić. Bo bulbo i subtelność, to wykluczające się pojęcia. Jak zamiast piłki złapał moją nogę, to mi sie gwiazdki w oczkach objawiły. Jamnik jak jamnik-od chłopaków z daleka, ale Dziadek? on będzie biegał. będzie piłkę zabierał (nie ważne,że nijak nie da rady), on będzie ich bił! będzie się na nich wydzierał! o ile jeszcze z Hadesem może się ganiać, o tyle z Bulbem żartów nie ma :( tyle już razy potelepał Dziadkiem-tyle razy bure obaj dostali i co? psińco! się Wrocławiaki bić będą i koniec! więc na czas dzikich harców Dziadek musi być w domu, jamnik sam sie ewakuuje, Tolusiowi to rybka co szczyle robią....ale i tak woli kanapę od gonitw i wrzasków... za to Bulbo jest w końcu kompanem do zabawy dla Hadesa- gabarytowo podobni, zawziętością-bliźniacy, szybkością...no, wytrwałościa Bulbo nadrabia, a i co raz szybszy jest na kółkach....zwinność musi poprawić (znaczy się-zakumać gabaryty wózka)...aż miło patrzeć jak się ganiają, przekrzykują, nawołują, jak się autentycznie śmieją do siebie... i ok, pochwalę się-serce rośnie jak widze, jak mój Hades pilnuje,żeby Bulbiak się nie przewrócił, jak łapie zębami za wózek, jak się kólka zahaczą, jak piłke oddaje, kiedy Bulbo dłuższy czas nie może go dogonić....ech...co by tu mówić-kocham to moje stadko futrzaste nad zycie :D
  12. i taka minkę jeszcze zrobię doopa tam...se na czoło naplułem, a i tak kółek nie da.... nie będę błazna z siebie robił-poleże sobie
  13. won! moja piłka!!!! tarzanko...bo z kółkami sie nie da kólka daj, noooo nooo daaaj....bo miny będe robił i znów ci się oczka od śmiania spocą
  14. Pewnie,że gramy! już bez kółek...ale bulbo nadal piłeczki pilnuje kot??? dasz jeszcze kółka?
  15. Dzisiaj na dworze chłodniej-Książę z Hadesem piłkę mordowali ;) coś tam z piłki jeszcze na jutro zostało... wody, wody dla ochłody gramy?
  16. zaglądam wieczorkiem :) cieszą dobre wieści, bardzo cieszą...jutro juz poniedziałek, będe zaglądać niecierpliwie....
  17. Anulek wszystkiego naj, najlepszego, zdrówka, miłości, radości, uśmiechu...
  18. Będzie dobrze, musi. Ja ostatnio panikowałam,że mój pies na pewno ma czerniaka,albo przetokę, albo.... Się okazało,że to cysta niegroźna. Już po niej śladu nie ma. U Zezika też będzie dobrze. Słodziak z niego do zacałowania :)
  19. :D jeśli będę, to wolałaby spotkać się na mieście ;) na pewno znasz miejsca fajne, o których w przewodnikach turystycznych nie ma ani słowa. A za chlebek podziękuję, jeszcze mi życie miłe ;)
  20. nie klnij, proszę. W nosie mam kto za nią stoi murem, a kto nie. Aczkolwiek, gdyby lalunie nie chciały dokopać TOZowi, nawet nie spojrzałyby na mamusie "należy mi się, bo mam chore dziecko". A ja d d...e mam dzieci-chce mieć psy-niech kastruje samca, sterylizuje sunię i nikt nie będzie się interesował jej psami. I nie, nie broniłabym jej. Absolutnie. Poszłabym ją op... za głupotę. I za braniu ludzi na litość też by wysłuchała.
  21. Nie kpię. Zapytaj koleżanek-jak nikt znają się na 'znikaniu" wątków i wydarzeń. Rozliczenia mają w poważaniu. Zwłaszcza cudze. Pytam, bo jak wiesz, interesuję się Kajkusiem, a nie kłótnia z Tobą.
  22. łaaa- Topi zamieszkaj, tylko błagam-przynajmniej jedna wieś dalej, co? i weź ze sobą AgęG i nawet wellington :) i zacznijcie działać realnie-przejdźcie się, rozejrzyjcie, zobaczycie psa na łańcuchu, bez wody-i działajcie, ale po waszemu-z awanturą wielką ;) z przyjemnością popatrzę jak wiać będziecie (bo będziecie). Albo idźcie na łapankę na nowy gatunek kota-"kot leśny". Sterylizować trzeba co by się nie rozplenił. A plenne toto,że hej! i dzikie. A, co tam-chociaż jednego (jedną? ) złapcie-szefuje stadku psów. Psy różne, rasy kundel polski. Też możecie wyłapać. Topi, w Byczynie, to może Ty mieszkasz, albo co? ja od 10 lat mieszkam tu i dobrze mi :) Byczyna to miasteczko małe-le jednak miasto. Zdecydowanie preferuję wieś-zwłaszcza na końcu cywilizacji z lasem za oknem Lodówkę mam-taką naturalną, bezprądową. Widziałaś kiedyś? nie? w googlu zobacz, może jest. Wodę mam w studni-zimna bez względu na porę roku :D Prąd też mam, chyba nie ma takiej miejscowości bez. Ale słusznie się domyślasz-po burzach, wichurach sieciowego nie ma. Ale i na to są sposoby prawda? świece i lampy naftowe to podstawa. I jeszcze mam takie pudło, co to prąd robi (nazwy nie pamiętam, bo i po co? ważne,że prąd jest). I wiatrak :) kuchnię węglową mam-oj, tego możesz zazdrościć-na żadnej nowoczesnej kuchence nie ugotujesz tak smacznie jak na moim antyku :) i piec chlebowy jest-więc chlebek na liściach chrzanowych-mmm...pycha :) coś jeszcze chcesz wiedzieć?
  23. A sterylka już umówiona? a może już sunia ciachnięta i zapomniałaś się pochwalić? Poza tym-całkiem możliwe,że Iwonę D. znasz osobiście, tylko się przyznać nie chcesz, jak do tego,że Biafrę kilka ładnych lat odwiedzałaś? zamiast wchodzić na swoją ulubioną modłę 'droga prawna"-zapytaj osobiście. Z Krakowa jesteś-nikt nie zna Iwony? trudno w to uwierzyć. Wiem-Kraków jest duży. Ale świat zwierzolubów, zwłaszcza inspektorów (byłych też) jest malutki. A może nikt już nie chce z tobą rozmawiać? Topi wyślij na zwiady, na pewno się czegoś dowie ;)
  24. DoPi- postaram się tu ulv ściągnąć ona miała kiedyś Koreczka, też miał podjrzenie wodogłowia... W tym co się stało nie ma Twojej winy, naprawdę. To szczylek jest, ciągle chciałby się bawić. Czasem zupełnie zdrowy psiak fiknie koziołka (mój własny Hades miał nie cały rok jak salto w powietrzu zrobił i grzmotnął w ziemie. Bo za patykiem skakał.) To był zwyczajny wypadek i już. A skoro już wcześniej kręcił sie w kółeczko, pewnie to wynik albo zezika (zbieżność mu się nie ustawia), albo to neurologiczna sprawka. Będzie dobrze
×
×
  • Create New...