-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hope2
-
Że niby ja? przykro mi, bo to nie jest mój nick ( jak widzisz, mój to Hope2. Miało być samo Hope, ale zajęte było). I nie mam na imię Hanna. Ładne, ale nie moje.
-
To jest babka ( nie wiem, czy tak się nazywa). A przynajmniej tak wygląda to, co babcia kazała na ranki przykładać
-
Nie mam pojęcia co ma więdnąć, taka głupia jakaś jestem. Pewnie się nie dowiem. Martwię się o Topi. Naprawdę. Co się z biedulką dzieje? ktoś wie? Brakuje mi jej przemyśleń i poczucia humoru. Jakby ktoś ja widział, przekażcie proszę moje pozdrowienia.
-
Byłam gdzie miałam być. Nikogo nie zagryzlam. Pięknie się usmiechalam, ubralam się jak człowiek ( za chwilę zupełnie pozegnam się ze spodniami, zostały jedne jeansy, dresy i dwie pary bojówek ). Się dowiedziałam, że nadal czekam. A mimo wszystko...jakoś mi lepiej. Dziękuję za to, że jesteście. Że jak mi źle, jak mam durne pomysły- jesteście. I jak się rozpedzę i mówię co raz szybciej, aż w końcu wyrzucam słowa jak karabin maszynowy- jesteście (i mówicie "yhym" i "tak,jasne", nawet, jak już mnie nie rozumiecie. Wiem, że tak jest, bo jak się denerwuje, cieszę, albo coś wymysle, to chcę wszystko powiedzieć, szybko i już. A potem lecieć i działać. Tak mam. Tylko, musicie mnie poinformować, że już za szybko mówię :-D ) I dziękuję Halince za to, że siedziała mi na ramieniu gotowa kłuć, bzyczec do bólu...znaczy, do skutku. Jeszcze raz dziękuję i...no, właśnie. Idę przebijać się przez mowę-trawę (nie mylić z trawą proszę, bana nie potrzebuję )
-
Tak sobie zaglądam...zawsze dobrze mądrych poczytać...I idę durnoty w realu czytać...trzy dni się męczę i pupa zbita...
-
Hmm...cytować nie mogę? pfff Melduję posłusznie, że nie cała rodzina H znikła. U mnie ma zamiar przezimowac jakas bliższa i dalsza (podobieństwo nawet jakieś widzę ). Za to ochroniarz jak poszedł na strajk kobiet, tak nie wrócił. Jakaś Tekla go omotała...
-
aaa...edytować nadal można, choć komunikat występuje, że coś tam. Olać go, cofnąć się o stronę ( na przykład ) i wrócić. Okazuje się, że post jest zedytowany. Co do dublii. .. chyba cierpliwość ćwiczyć każą - jak jest " zapisywanie" nie klikać, tylko zerknąć czy nasz post nie widnieje czasem już w dyskusji ;-) a zawartość poprzedniego? pomysłu nie mam, więc ręcznie go usuwam :)
-
Melduję, że żyję, ku utrapieniu wieeelu osób. Awaria dogo jakoś mnie ominęła ( zaleta nie mania tymczasów :) ) Zaległości nadrobiłam, jutro idę na pocztę, bo mi się korespondencji jakiejś nazbierało, a czekam na książkę z bazarku, więc przy okazji ( bo już czytać nie mam co, chyba czas wrócić do ukochanego Bohuna ) Ludziska, macie jakiś pomysł na uprzejme wyproszenie muszek owocówek z domu?
-
Hendra, ten rycerz mi na Stefana wygląda :D na szybie auta pokonał dzisiaj 50 km, zirytowal się okrutnie jak mu wytlumaczylam, że absolutnie NIE jadę szukać Halinki. Słów nie przytoczę, bo jeszcze bym bana dostała, użarł mnie i poleciał nagabywac innych kierowców. A prosi ładnie i ckliwa historyjkę o złamanym swrduszku nawet ma...
-
U mnie deszcz ( yuppi! grzyby będą :D ) to może sobie polecą dalej, bo mi już chyba całą kreeeFFF wychlali...jacyś tacy zagłodzeni...bidulki malusie :)
-
oooooooooooooooo nie! nie podoba mi się to nowe dogo! piszem i piszem, a tu co? Wszystko w kosmos??????????? wrrrrrrrrrrrrrrrr To w skrócie-kara mnie się skończyła, dom budujemy z Majką. Nadzorujemy dokładnie szczekając. Ściany majom być z kiełbaski, łóżka z kości, wanny i prysznica niet ( bo jeszcze nam perfumy Szalet nr 5 zepsują!) Korony mamy ( Majka to jednak dobre pomysły ma :) ) Siedzim na chmurce i pilnujem, co by naszym nikt krzywdy nie robił, a na zgagi pchły chciałyśmy zrzucić...ino Szef nas przyłapał....no i za to ta kara...nie ma sprawiedliwości, oj nie! Blacky to jednak zarazza jest-leje się ze wszystkimi, chyba nigdy nie napisalinikuje....Książę Bulbo za to jakiś taki...aniołkowaty...echhhhhhhhhhhhh Muszem kończyć, bo Szef mnie chyba zaraz przy swoim lapku złapie.... Czekamy na Was, tęsknimy i cmoki przesyłamy Z i M Księżniczki Najprawdziwsze Na Wszechświecie Całym
-
Rodzina Halinki tłumnie mnie odwiedziła...że niby na wesele lecą...coś ktoś?
-
A ja tak z zupełnie innej beczki. Wiecie jak emocje rosną na widok awizo? niestety,czekam dalej na to co tak długo już oczekiwane....
-
Usiata, nie będę Cię cytować, bo post na całą stronę wyjdzie ;-) Pewnie, że mam, w piwnicy zabunkrowane woreczki z kartofelkami :-) I jeszcze dynię mam i buraczki i marchewkę i cebulkę :) żyć nie umierać :-D jeszcze tylko grzybów nazbierac muszę do uszek i pierogów. Lecę kurować Młodego, bo jakiegoś wirusa w szkole załapał. Chyba syropu z cebuli zrobię, sok z dzikiego bzu i miodek z mniszka czas z piwnicy przynieść
-
A ja właśnie o sterylkach myślę, bo tych dzieci i wnuków i pra...itd jest sporo (chyba? ) tylko nie wiem,jak na ten pomysł zareaguje Halinka? no i Halinka powinna się gdzieś zabunkrowac na zimę. Na razie mamy tropiki, ale to już nie potrwa długo, niestety
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Hope2 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
nam bardzo jej brakuje. W tym roku pożegnaliśmy Blackiego i Księcia Bulbo...to nie sprawiedliwe, że tak szybko odchodzą. Został jamnik i moja dwójka. No i świnka morska przybyła... Chwilowo pauzujemy z dt, Tolo już srebrny cały...chodzi jak robot...Sebek co po schodach wnosi (mnie coś siły pozbawia) Pozdrawiam serdecznie, Ovke cmokam w nosek i za uszkiem drapię :) -
Doskonały pomysł z tym drzewem :) kurna...może by tak sterylke machnac?
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Hope2 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Wątek odwiedzany,ale nie pisany (w sensie odwiedzający nie piszą ) ;) Pozdrawiam cieplutko -
Ja niestety od jutra muszę zaprzestać dokarmiania bezdomnych komarów. Czasowo,rzecz jasna. Wybieram się na wykopki,co by na zimę ziemniaki mieć,a i grosz wpadnie. A tak zmieniając temat skarbniku, czy masz jeszcze dzieci Halinki? Wizerunkowoby się jej w sądzie przydały. Tylko musisz nauczyć ja imion,bo ona twierdzi, że chłopcy,to Jan po tatusiu (! ) a dziewczynki Balbina po babce
-
kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. nic więcej nie napiszę,bo kretynski tel coś tyłkach smaruje. Idę go oddać Młodemu. Niech sprawdza gdzie się coś zepsuło
-
Jesteś skarbnikiem. W imieniu stowarzyszenia możesz i powinnaś rozsylac na pwswój nr. konta.
-
Widzisz Panno Marple jaki ze mnie sadysta? tak! do przedwczoraj zamordowanie muchy, ćmy, komara sprawiało mi radość! idę dalej posypywac głowę popiołem i błagać o wybaczenie. Martwie się o Halinke...takie szalone głowy po drodze spotkała. .. Aniu,Aneczko kochana,bardzo Cię przepraszam. To mój kretynski telefon pisze co chce. Nie sprawdziłam co wysmarowal, poleciało...a ja odebrałam tel od mamy...I nie sprawdziłam... Dobrze,że Gosia zadzwoniła, bo pewnie nie wrocilabym czytać samej siebie...Dziękuję Gosiu :* Aniu,nie gniewaj się na mnie... boszzz ale mi wstyd!
-
Kochani ludkowie! Dzisiaj zdałam sobie sprawę,iż powinno się mnie zlinczowac! Postepowalam samolubnie i karygodne!Ahhhh! Dlaczego dopiero dzisiaj zrozumialm swoje karygodne postępowanie?! Czyż nie jest kuriozalny fakt,iż nie widziałam że jestem mordercą? Czyż nie dlatego nie zglaszalam nigdzie odejścia każdej małej duszyczki? czyż nie dlatego nie prowadziłam żadnej ewidencji? och!wierzcie mi,że padlam na kolana i zalałam się potokiem łez i prosiłam o wybaczenie! I dostapilam łaski oświecenia! otóż aby zmazac swoją winę powołuje Krajowe Stowarzyszenie Opieki nad Zagrożonym Owadami! oczywiście jestem Prezesem,mój miły zastępcą, poszukuję (no...zwał jak zawał ) członków ,sekretarza,radcy prawnego i księgowego. MUSIMY powstrzymać RZEŹ niewiniatek! Każdego dnia,o każdej godzinie ktos packą, laciem, ręką i o zgrozo! środkami chemicznymi morduje niewinne stworzenia! czy one mają zapewnione pożywienie? czy mają zapewnione szczepienia?opiekę zdrowotną? czyż im nie grożą choroby? bezdomne istotki slaniajac się na skrzydelkach ostatnim wysiłkiem znajdują człowieka,a on co? bezdusznie osieraca rodziny,morduje dziateczki! o! biada nam rodzie ludzki! biada!
-
coś w tym jest :) U mnie doba zazwyczaj długa,więc... Za to w nocy nie użarło mnie nic,chociaż słyszałam wielokrotnie ten irytujący dźwięk koło ucha.
-
Panno Marple, nie wiesz przypadkiem ile trwa zanim po imprezie pojawią się komarzatka? chyba,że mi ktoś coś podrzucil? swoją drogą... świnię mi już podrzucono. Morską. Ponieważ miała być na chwilę, to imienia nie dostała. Reaguje na Jędzo i na Świń...I gryzie żmija jedna. A wracając do Halinki-pod oknami słyszę śpiewane "wróć do mnieee " biedna ta Halinka...