-
Posts
10073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hope2
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Hope2 replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
racja, przepraszam za bratanka, któremu dyktowałam. Dla wyjaśnienia-dziecię ma 7 lat -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Hope2 replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Domyślam się,że jednak nie masz tych paragonów. Poza tym-ma nowiusieńkie z autokomisu? to nie jest nowe-nowe jet prosto z salonu. A tak naprawdę nowe-to najnowszy model, nie sądzę,żeby był w Twoim zasięgu, tyle nie zebrałaś na swoim koncie z tytułu biednych piesków. Poza tym-wbij sobie do swojej pustej główki-im więcej raportów, tym szybsze zniknięcie wątku. Raportowałaś jak goopia? koleżanki też więc im podziękuj. I już na zupełnym marginesie-żądając faktur, paragonów zastosuj się do swojej własnej rady, dla ułatwienia:" Możesz pocałować w jedno miejsce, wymagając paragon. :D" -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Hope2 replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Topi, nie wiem ile i co wie ludwa, ale zapewniam,że jeśli mam pytania dotyczące jakiegoś psa z tego hoteliku korzystam z takiego wynalazku jak telefon. Poza tym-Ty nie dajesz się wciągać w prymitywne dyskusje. Ty potrafisz dyskutować sama z sobą, wyciągać z tej dyskusji wnioski i radować nasze oczy swoimi cudownymi postami :) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Hope2 replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Jednak ynspektorka nie dała gotowej odpowiedzi do wklejenia? oj, jak mi przykro :) Więc może wracając do psów, pisałaś, że Kajko wyszedł na zero-możesz wstawić paragony, które świadczą o tym,że pieniażki wydałaś na Kajko, a nie na paliwo do żarłocznego złomu swojego faceta? -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Hope2 replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Masz rację, nie jest zbyt miło i dla kogoś, kto nie widział jak to towarzystwo niszczy ludzi dla własnego widzimisię, zupełnie nie zrozumiałe. Tekst o tym,że info o psie pojawi się po zakończeniu rozpraw róznych różnistych wykuły właśnie osoby atakujące. Poza tym tak na chłopski rozum-wiesz kiedy fundusze zebrane na psa A przechodzą na psa B? Wyrzuć na chwilę w ignorowane posty awanturnicze, przeczytaj to co zostanie. Później wyłącz ignorowanie,żeby nadal śledzić fascynującą dyskusję -
Kochana, nie wiem jak on, ale ja sem przeszczęśliwa :P Trzymam, bo mam dla kogo. Tyle do zrobienia, zobaczenia, dotknięcia, poznania :) Książę jet traktowany u nas jak zupełnie zdrowy pies. Tyle samo od niego wymagam, co od swoich własnych. Wydaje mi się,że to est dla niego dobre, zdrowe. Wiadomo-nie będzie skakał, łapę poda tylko wtedy kiedy leży, nie zrobi siad. Za to może biegać, chodzić pięknie przy nodze, zna zostań i zostaw. Na "biegniemy" aż łapkami przebiera. Tylko,że ja...już biegać nie mogę. Według Pani Doktor-chwilowo. Powiedziała,że jak leki ustawią i one zadziałają, to jeszcze pobiegnę jak dawniej.Bez odpoczywania i bez mdlenia (mdlenie-fuuujjjj!) Sądzę, że nie da się jego choroby zatrzymać zupełnie. Cofnąć zmian nie da się na pewno. Jedyne co mogę, to spowolnić postępowanie choroby. Kochać, dbać, masować, robić różne dziwne dla osoby z boku rzeczy. Łapki nie są w stanie go ponieść. Ale nadal się ruszają. I jeszcze powiem Wam,że ostatnio jeden Pan-tubylec ogladał Bulbiatko, oglądał i powiedział "wow...ale on fajny. I aż pływa w sierści" (cokolwiek to pływanie oznacza). Był pod ogromnym wrażeniem sprawności w niepełnosprawności. Zachwycał się grą w piłke z Księciuniem. I szczęka mu opadła-bo Bulbo jak ma juz dość wózka i chce odpocząć, to sam z niego wychodzi (z szelek znaczy się). Jak tylko na chwilkę chce odsapnąć-kładzie się w wózku. Kiedy mówi dość!-wychodzi zupełnie. No i...wydziera się na mnie "do domu! ale to już!"
-
Widzisz Marysiu-właśnie to Dziadek jest chyba w oczach reszty stada najbardziej faworyzowany. Bo jak się już otworzył, to ciągle na rączkach. Albo kolankach. I jeszcze uwielbia spać na kolegach. Zwłaszcza na Tolusiu. Bulbo też żółty....i mięciutki...A zapewniam,że jak te jego patykowate odnóża chodzą po Tobie to nie jest zbyt przyjemnie... Bulbuś jest najszczęśliwszy na kółkach. I dzielnie maszeruje-sądzę,że 5 km da radę zrobić (spacer+zabawy koło domu z piłką). No i oczywiście pełnia szczęścia to pełna micha i noc na łóżku ze mną lub Sebkiem. I tulenie. I głaskanie. I buziaki. Nie lubi czesania. I paznokci obcinać nie lubi. Kąpiel to też nie jest co co Bulbiątko kocha najbardziej.
-
Nic się nie stało :) szczerze powiem,że nie wiem o jaki wpis chodzi, dawno mnie nie było. Owszem, czasami mam ochotę ich wydusić (zwłaszcza jak wstręciory mnie z jedzenia mojego okradną), czasem się pobiją, ale w gruncie rzeczy ja ich kocham, one między sobą też się lubią. Za wsparcie ogromnie dziękuję, potrzebne jest zawsze, zwłaszcza to duchowe, bo czasem mi ręce opadają, czasem siedzę i chlipię do słuchawki,że się nie nadaję, że nie umiem, nie wiem...Czasem mam ogromne wątpliwości, czasem zwyczajnie brakuje mi siły, czasem mam dość wszystkiego (zwłaszcza jak ledwo wyszorowana podłoga jest zasikiwana, zakupkana...jak Bulbo ma biegunkę naprawdę można się załamać. A ma, bo ma żołądeczek delikatniutki. Musi jeść ciągle to samo. Każda nowość=biegunka. Wystarczy np kawałeczek buraczka jako nowość w jego menu. Zmiana karmy.) Jeśli masz ochotę-zostań z nami. Na moich wątkach z reguły jest wesoło. Czasem smutno. Miło,że jeteś
-
ufff jak dobrze,że cierpię na bezsenność :D że zajrzałam do chłopaków z chęcią wstawienia foteczek :D
-
Prawda,że słodkie łobuzy? Nigdy w życiu nie sądziłam,że zakocham się po uszy w pinczerku....paskud podstępnie pukał do serduszka, pukał, w oczka zaglądał...no i...nawet się gniewać na niego nie da... No i tak się tylko zastanawiam-dlaczego nikt się jeszcze nie zakochał w Dziadeczku? nikt go jeszcze adoptować nie chce?
-
Kochana Sybiśku-czekam na nie z utęsknieniem :D kiedyś pewnie przyjdą, pochwalą się swoją wiedzą i nie wiedzą, pośmiejemy się...i może moje wątki w końcu nie będą spadać gdzieś na sam koniec? ;) Wróciłam na chwilkę, jak zaniknę-znaczy serce chronię swoje
-
Oj Anula, serce mi pęka, bo najprawdopodobniej przeprowadzimy się do miasta...ale i tam jest pięknie-miasteczko zabytkowe, parki nawet dwa się ostały...no i jest kilka fajnych tras (wiem, mieszkałam tam juz kiedyś ;) ). No i nie ma co ukrywać-mieszkania szukam pod kątem futer. A w mieście wet jest. I lekarz mój, co serce łatać pomaga. I Sebkowi do szkoły bliżej...ale i tak żal mi mojego końca świata...
-
I jeszcze trochę o nas :) Bulbiątko chyba się zaokrągliło-kurtkę trzeba było poluzować, gdzie się dało (ten, kto wymyślił regulacje Nobla dostać powinien!). A w kurteczce do wózka wchodzi...eee...na siłę? no, ale się mieści, tylko strasznie się denerwuje przy przypinaniu... Za to spacery z Księciem są przyjemnością-idzie bez smyczy, grzeczny jak aniołek (idzie jakieś 2-3 metry za nami, jak się zatrzymujemy-zatrzymuje się Bulbo. Nie spuszcza z nas oka ani na sekundę...boi się,że wyparujemy?) Znów natłukł Dziadka-zdjęcia były robione w niedzielę, bójka w piątek wieczorem. Dziadek zaczepiał Bulba cały tydzień. W sobotę Dziadek puchł, w niedzielę wieczorem było ok, w poniedziałek- "Bulbo! Zabiję cię! zatłukę! w gardle stanę i zabiję!" Myślę,że którys z nich powinien naprawdę dom znaleźć....Zdaję sobie sprawę,że to nie łatwe-bo z jednej strony emeryt, z drugiej kółka... A-Księciuniowi trzeba pomagać opróżnić pęcherz. Sam sika, ale nie opróżnia go do końca, więc trzeba ręcznie mu pomóc. Nie jest to nic trudnego, można się nauczyć. Co jeszcze? Książę natłukł Tolka w zeszłą sobotę. Wyszłam do łazienki-nigdy nie zwracali a siebie uwagi. Zaczęli pyskować, wpadłam do pokoju z wrzaskiem "SPOKÓJ!", Tolo się cofnął, Bulbo skorzystał. Gryzie do krwi. Nie jest to kłapnięcie, uszczypnięcie-jak juz atakuje, to po to żeby zrobić jak największe szkody. Z racji gabarytów Tolek nie odniósł większego uszczerbku w aparycji. Ale jedno wydaje się pewne-Bulbo ma fioła na przegryzaniu języków (Blacky, u Tola to samo). Siłą rzeczy jak muszę wyjść-Książę jest sam w drugim pokoju. Pyskuje okrutnie, obraża się na całe 2 godziny (czasem do kolacji). Nie ma innego wyjścia. Co prawda mam kennel, ale pomimo tego,że jest duży, to 4 psy nijak tam się nie zmieszczą (dwa moje i owszem, ale to Zoś ich tam zagoniła i pilnowała,żeby nie wyleźli), z kolei jakoś nie mam pomysłu jak wpakowac tam Księcia. No i mam obawy,że pomimo tego,że byłoby mu wygodnie-mogłabym miec problem z wyciagnięciem klocuszka...
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
<3 <3 <3 Przeogromnie dziękuję dogomaniakom z długim stażem, tym, którzy byli tu od początku za mojego Tolusia. Moje serce i życie. Za walkę o tego wspaniałego psa. Gdyby nie Wy moje zycie było by puste. Kiedy pomyślę,że chciałam wziąć do domu młodego psa-żeby mój Hades miał się z kim bawić...ech...całe szczęście, moje dziecko uparło się na "Szeryfa", bo tak mówił na Tolusia. Bo Tolo wydzierał się w boksie. A wypuszczony szybko robił co trzeba i stawał tak,że żaden inny pies nie mógł podejść i się przytulić. Wydaje mi się, że to Tolo wybrał nas-kilka razy spotkaliśmy się na spacerach. Zawsze z subtelnościa słonia w składzie porcelany się z nami witał. Po kilku dniach pobytu u nas wiedziałam,że nie oddam go nigdy i nikomu. Bo Tolo to pies, który kradnie serce w sekundę-Wy to wiecie przecież :) -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Słonko w oczka świeciło Serduszku mojemu... dziury kopiemy :D stadnie kopiemy... -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Toluńiek z kolegą :) -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Żółtasek-bobasek :) -
No i zapomniałam... ogromnie dziękuję, za dobre myśli i słowa dla całego mojego stadeńka, w szczególności dla Dziadeńka malutkiego. Lecę wstawiać dalej fotki umarlaków :)
-
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
Hope2 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Tolesław Wspaniały w otoczeniu reszty dworu ;) -
Paskud paskudny zaczepiacz