-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie że dobry domek jest najlepszy, ale małymi kroczkami do celu! Ważne, że jest nadzieja na ten pierwszy krok - ze schroniskowego boksu. Rozpędziłam z tym zamykaniem wątku, bo o tym marzę!!! Jak pewnie wszyscy... -
wciąż trzymam kciuki z nadzieją...
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czytam tą wiadomość już kolejny raz i STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!! Franusia los nareszcie się odmieni! Będzie bezpieczny, kochany, zadbany!!! Dziękuję Wybawicielom. To naprawdę dla Franusia ostatnia szansa. Myślę, że wszyscy się zgodzą na takie rozwiązanie a i z transportem nie będzie problemu. Gdybym mogła pomóc, to zawiozłabym Franka (na własny koszt) ale mieszkam we Wrocławiu. Gdyby jednak nic innego nie udało się załatwić, to - nie ma sprawy - pojadę po Franka i dowiozę gdzie trzeba. Jeno nie mam autka, więc pociągiem... Pozdrawiam serdecznie i niechże ta kochana, wystraszona mordysia już zniknie z ekranu wraz z wątkiem... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='bros']chciałam napisać ze abilab juz go spotkała ale nie popatrzyłam na 2 posty wyżej :)[/QUOTE] Takich wiadomości nigdy nie za wiele ;) -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Figunia replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Elvis wyszedł ze schronu!!!! Cudowna wiadomość! Ludzie potrafią być...kochani... -
[quote name='Panna Marple']Dobre, dobre, muszę przemyśleć. Będę miała kolejny argument oprócz tego, że kot:kociak: to nie pies i dlatego nie można go wliczać:lol:. Ale nagi pies... :niewiem: ja muszę coś czochrać, bo inaczej głupieję:crazyeye:[/QUOTE] To prawda, nagi pies - to brzmi jakoś tak...mało zachęcająco. Jednak, jak sobie wyobrażę cieplutkie, gładziuteńkie jak doopcia niemowlęca ciałko ;), to już patrzę na sprawę inaczej. No i zawsze to jakaś odmiana po tarmoszeniu futerek. I czesać nie trzeba... Brzmi to tak, jakbym robiła tym pieskom reklamę :lol: a ja tylko tak sobie myślę... Pozdrawiam gorąco w ten zimny, deszczowy dzień
-
też podniosę chociaż...
-
Malusi czarny DIABEŁEK teraz LILO juz w swoim DOMU
Figunia replied to bros's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosia85']Czy są gdzieś zdjęcia Harleja?[/QUOTE] nie widziałam jego zdjęć nigdzie, ale może nie trafiłam... Dziewczyny z Dogo mówią na niego Parówa, a Pani z biura kiedyś poprawiła mnie: "to nie Parówa, to Harlej". To taki najzwyklejszy malutki kundelek w dodatku niemłody więc szanse na dom znikome. Choć cuda czasem się zdarzają... Przydałyby się zdjęcia, na pewno. Kłopot w tym, że nawet aparatu nie mam, o braku umiejętności wstawiania zdjęć już nie wspomnę... -
myślę o Tobie maleńka Istotko.
-
[quote name='Panna Marple']Nie dość tego, stwierdził, że każdy facet, w którego domu są psy, dla swojego własnego dobra, powinien się z tym pogodzić:lol:. Ale on tak tylko mówi... i niestety mam limit: trzy futra i ani jednego więcej:mad: A wydawałoby się, że jestem samicą alfa;)[/QUOTE] Panno Marple, mała podpowiedź na uszko: NAGIE PSY!!! Są też koty bez futra - nagie. No i są rasy, gdzie psia okrywa to nie sierść, jeno WŁOSY :lol: Myślę zatem, że stadko można ładnie powiększyć bez przekraczania limitu "futrzaków" ;)
-
[quote name='Panna Marple']I z wzajemnością:loveu:[/QUOTE] :cool3: i już zmykam, bo skoro nie mogę pomóc :oops::mad:, to nie będę przeszkadzać...tylko wspierać z całych sił, z boku...
-
[quote name='Panna Marple']Oj, Figuniu, kochana, niepoprawna optymistko...:lol: To tylko kropelka w morzu potrzeb...[/QUOTE] Wiem, ale jakoś tak zawsze się cieszę, jak tylko gdzieś Cię widzę ;)
-
no i nie wiem, co napisać. Widok porażający. Ale jest zdecydowanie lepiej. Niech się goją te łapiny dobrze i szybko. I żeby Go nie bolało...
-
[quote name='Panna Marple']Stawiam się na wezwanie:lol:. Nie przeczytałam całego wątku, ale jakoś pomogę finansowo. Jedno z moich dwóch futer od szczeniaczka żyło w rowie i w polu:mad:. Wiem jak to jest i ile trzeba potem pracy włożyć, żeby takie biedactwo do życia w świecie przywrócić a i tak nie wszystko się da, bo niektóra traumy i lęki zostają. Będę zaglądała na wątek, ale dajcie znać jak ustalicie jakie koszty...[/QUOTE] Kochana Dziewczyno :buzi:!!! Już wiem, będzie OK...
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Przykre to wszystko. Pies trafił do domu niewłaściwego dla niego. Dom będzie dobry dla innego psa. Ale i tak na początku lepiej jak każdy pies nie jest od razu rzucony na głęboką wodę , szczególnie z łańcucha. Dlatego wiele osób na początku bierze urlop, by poświęcić nowemu członkowi rodziny czas. Przecież jak, w rodzinie pojawia się dziecko , to też mama czy kto inny jest z nim i wychowuje go . Myślę,że mimo chęci obecnej właścicielki Łatka lepiej , by w obecnej sytuacji nie brała psa.Bo ok.10 godzin w samotności dla psa to mordęga, a jak jest młody i energiczny to tragedia. Może lepszy byłby kot, który sobie sam w domu poradzi.[/QUOTE] Też uważam, że kot by się tu sprawdził. A najlepiej dwa... :lol: -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jara']Weź Figunia nie dramatyzuj, wiesz że większość ludzi pracuje? Wiesz, że większość psów od szczeniaka zostaje te 8h w domu? Pani Olga chciała psa, który bez szkody dla siebie i dla domu zostanie sam w domu. Wzięła tydzień urlopu, by łatek obył się trochę z domem i z nią. Liczyła się z tym, że pies będzie sikał. A z tego co opisuje to on tylko sika, chodzi w kółko, nie potrafi się wyluzować, usnąć, nie chce wejść nawet na kryte legowisko.[/QUOTE] Ale Jara powiedz, jak pies, który od małego był na łańcuchu, w każdej chwili mógł podnieść nogę, załatwić się i dla niego to było normalne, teraz nagle ma wiedzieć, że tego robić nie wolno...i czy tydzień wystarczy, by młodego psa, nie znającego domu, nauczyć tych wszystkich spraw? 8 godzin zgoda, ale 9, 10 to już męka. Wolałabym nie mieć psa, niż go na to skazywać. Niech każdy, kto wymaga tego od psa, sam na sobie sprawdzi, jak to jest fajnie tyle czasu "wytrzymać"... -
Jak by to było, żebym nie zjawiła się u suńki... Pewnie już śpi i pochrapuje, więc głaski będą jutro...
-
[quote name='ewu']Rozsyłaj, a wydarzenie na FB umiałabyś zrobić?[/QUOTE] Kompletnie nie. Jestem komputerowo upośledzona emerytka. Przykro mi...
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#222222]Pomijając wszystkie inne sprawy, pozwolę sobie zauważyć, że zostawianie psa na 9-10 godzin samego w domu (nawet a zwłaszcza gdy nauczony jest czystości) to dla niego MĘKA! Wg mnie to okrucieństwo... Biorąc niespełna rocznego, nienauczonego NICZEGO psa z łańcucha, Pani oczekiwała, że: wytrzyma 9-10 godz. bez sikania, nie będzie protestował, płakał, nic nie zniszczy, świetnie sam zajmie się sobą i jeszcze ugotuje obiad... W takiej sytuacji raczej pasowalby tu pies staruszek, bez żadnych już oczekiwań, naturalnej chęci wybiegania się i kontaktu z innymi psami tudzież ludźmi, w dodatku w PAMPERSIE. To jest moje zdanie. Coś tu było mocno nieprzemyślane, A kto ucierpi: wiadomo: PIES...! [/COLOR] -
też, niestety nie mogę pomóc finansowo, ale będę czytać...wspierać ...
-
właśnie, właśnie, też o tym myślę i mam nadzieję, że Maniek ma złote serce (w końcu to widać po tym poczciwym pysiu), nie jest sobkiem i podzieli się z kolegą. A i Natalka zapewne nie będzie miała nic naprzeciwko (czy też przeciwpołożnie, że powtórzę za Keakeą) ;) - bo te złote serduszka już takie są - dzielą się tym, co mają...:lol: