Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Taka ślicznota i jeszcze do domku nie tupta...:crazyeye:
  2. Stareńka ale jaka piękna :lol:
  3. Dobre wieści ale czekamy na jeszcze lepsze...:lol:
  4. [quote name='kora78']ooo fajny domek, fajny :) choc drugi psiak mile widziany :) Figunia, dziekuje, choc to za wczesnie! masz nadplate![/QUOTE] No i dobrze! Lepiej tak, niż zalegać czego się obawiałam. A Keksiur w końcu śmigaj do domku w podskokach, bo czas po temu najwyższy! Oczywiście domku naj, naj naj pod każdym względem...
  5. Poleciały 2 miesięczne wpłaty dla Keksia (40zł). Trzymam kciuki za to, by ten idealny piesek znalazł wreszcie swoją przystań...
  6. Bardzo martwię się zdrowiem Ramzesa. Trzymam kciuki, by wyzdrowiał i przestał chudnąć. To już same kosteczki, tylko uszy wielkie zostały...
  7. Też trzymam kciuki za szczęśliwą przyszłość Fruzinki!!!!
  8. Wiesz, myślę że tak właśnie jest... Strasznie, przeogromnie cieszę się, że ten słodki, kochany psiak jest bezpieczny. Wcześniej bałam się wyrażać tą radość, choć raczej nie miałam złych przeczuć. Teraz już cieszę się otwarcie, szalenie, bezgranicznie, całą gębą... :lol::multi::multi::lol: - i wszystkie radosne ikonki świata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  9. I tym razem (na szczęście) urlop od komputera również...
  10. Zuch dziewczynka!!! Niech się wszystko pięknie zagoi! Ciotka z Wrocławia całuje srebrzystego brzucholka!
  11. Sonia też głównie ziaje, dyszy...Dużo śpi i własnie niedawno miała chyba jakieś koszmary. Biegła gdzieś, pracowały wszystkie odnóża, nawet zaczęła poszczekiwać. No własnie, ona w ogóle nie szczeka, nawet już nie popiskuje, jak wychodzę z domu...trochę drzwi drapie i tyle. Na spacery chodzi chętnie, ma apetyt. Problemów - ZERO. Dobrze, że będzie wreszcie chłodniej. Odżyje suńka.
  12. Maksiu, bądź grzeczny, bardzo cię prosimy! Nie goń już kota i nie podgryzaj ludzi. Za to rozkochaj w sobie opiekunów tak, aby przez myśl nawet im nie przeszło, że...tfu, tfu...
  13. Oj tam :oops:, pewnie, staram się...ale to taki kochany, grzeczny Misiek. Lalunia moja... Niedobra pańcia wyszła, zostawiła psinę sama na ponad godzinę... Wielkiego płaczu nie słyszałam, a po powrocie wszystko było na swoim miejscu. Także jest dobrze!
  14. z tak obfitym futrem, to suni nie zazdroszczę... Głaski przesyłam ślicznocie!
  15. Też zaglądam do suńki, ale co jej z tego zaglądania...
  16. Witamy serdecznie Cioteczkę [B]Iwstar58![/B] :lol: Zwłaszcza, że lubi czarnulki :multi: Dziękuję za informacje nt. znaczenia terenu. Ona wczoraj nieco z tym "przegięła", stąd mój niepokój. Dziś już wygląda to dużo lepiej, po prostu normalnie...no i niech tak zostanie...! I dziękuję za miłe słowa :lol:. Mam nadzieję, że Suni będzie u mnie dobrze. Poprawiłam, bo zapomniałam zaznaczyć, że odpowiadam Cioci iwstar58...:lol:
  17. [quote name='sunia2000']Pani Aniu jest gorąco, wczoraj jak weszłam do Pani na chol....II piętro też byłam zmęczona:) Od wt już ochłodzenie więc Sonii będzie lżej:) Co do tego chodzenia za panią, to niestety schroniskowce niektóre tak mają, jak już dostały człowieka to pilnują, żeby go nie stracić. Moja Sunia to chyba z 2mc za mną chodziła, a Jumper już na 3 dzień miał gdzieś moje wychodzenie:) A siuśki to najwyżej ja przyjdę polapać:D[/QUOTE] No jest gorąco, czekamy na ten wtorek z niecierpliwością... Po 2 godzinach od popołudniowego spaceru Sonia ponownie pokazywała że chce wyjść. Ale chyba bardziej szukała chłodu niż z innych względów. Obeszłyśmy kilka okolicznych piwnic, nieco tam zabawiłyśmy...rzeczywiście jest tam całkiem znośnie... Na podwórkowej trawce Sonia znienacka wywaliła się brzuchem do góry i solidnie wytarzała. Na szczęście tylko w trawce, bez jakichś specjalnych "perfumowych" dodatków. ;) Mam nadzieję, że z tym pilnowaniem Sonia nie będzie przesadzać i szybko się przekona, że szybko wracam. Oby tylko nie przesadzała z ta rozpaczą... Fajnie, że w razie potrzeby (łapanie siusków), mogę liczyć na fachową pomoc. Dzięki!!!
  18. Też mam taką nadzieję i oby tak było, że tylko znaczy teren. Wszystko, tylko nie łapanie siusków!!! :shake: Tak przyjaźnie zastawionego do wszystkich psa jeszcze nie widziałam. Z każdym spotkanym psem czy suczką chce się zapoznać, macha ogonem i ciągnie doń nawet jak jest to jakieś małe szczekadło. Wiem, trochę za wcześnie ja oceniać, ale jak dotąd widzę u niej same zalety. No, może poza tym, że nie bardzo podoba jej się, gdy ma zostać sama. Nawet gdy wychodzę na korytarz, jest głośny protest i drapanie w drzwi. Niby mocno śpi, ale jak tylko wychodzę do kuchni, zaraz się zrywa i człapie za mną. Wchodzenie na to chol.... II piętro meczy ją. Wchodzimy powolutku z co najmniej 3 postojami...
  19. Dziękuję serdecznie! Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Jak chodzi o wielkość, to gdy stoi, sięga łebkiem dobrze poza moje kolano, tak ok. 10 cm (ponad). Wszystkie do tej pory spotkane pieski były mniejsze i budzimy respekt ;) Wszyscy schodzą nam z drogi...:evil_lol: A ona taka łagodna i spokojna... Wczoraj bardzo obszczekała ją nieduża suczka znajomej. Na Soni nie zrobiło to kompletnie żadnego wrażenia, patrzyła na Azę z góry, lekko zdziwiona, a po chwili już się zakumplowały i było ok. Dziś także było to dziwne kucanie, znacznie mniej ale jednak. Poza tym, że bardzo męczy ją gorąc (teraz w mieszkaniu mam już ponad 30 stopni) i stale szuka chłodniejszego kąta, jest wszystko w porządku.
  20. Figula, też trzymaj figi za swoje przyszłe szczęśliwe życie. Bo my trzymamy!!!
  21. To nie Ty go zabiłaś, ale wiem dobrze, jak się czujesz...
  22. Na drugim spacerku (krótszym) siknęła jakieś 5 razy. Zauwazyłam, że tylko trawka ją tak nastraja i kuca co rusz. Jak idziemy chodnikiem to tego nie robi. Mam nadzieję, że to minie i że wytrzyma do rana... Poker, kaszę wcześniej jadła. Nawet to, co wypadło z miski podczas jedzenia, potem wyzbierała co do ziarenka. Ale w końcu w taki gorąc ma prawo nie czuć się najlepiej i grymasić troszkę... Co do utrzymania - wzięłam Sunię na BDT więc moja emerytura jest do jej dyspozycji.
  23. Tak się cieszę, że śliczna Albinka już nie musi się smucić...:multi: Ramzes jest przeuroczy, wyjątkowy, taki kochany smyk. Oby ten domek...no wiecie...zakochał się w nim z wzajemnością...:lol:
  24. Nie, nie ostatnie miesiące. Ona jeszcze będzie żyła kilka dobrych lat! Własnie wróciłyśmy z prawie godzinnego spaceru. Sunia cudowna, spokojna, grzeczna. Cieszyła się spacerkiem, bo ogonek bez przerwy latał z boku na bok. Podczas, gdy w domu jest opuszczony... Jedno co mnie niepokoi, to fakt, że przez ten czas Sonia 14 razy sikała. Pierwsze 2,3 razy - to ok. Ale potem, co kilka metrów coś sobie wąchała i kucała. Czasem było to kilka kropelek, czasem wydawało mi się, że nic nie zrobiła, ale tak było do samego końca. Planuję jeszcze wyjść z nią ok. 22, zobaczę, czy dalej będzie tak posikiwać. Oby nie. Ale chyba nie jest to normalna sprawa... Po spacerze zaglądała do miski, a jak dostała (to co wcześniej, czyli kurczak z kaszą gryczaną i olejem) to odrobinę "podziobała" i zostawiła. Za to wiernie asystowała mi, kiedy jadłam swój czarny chlebek z masłem, czosnkiem i koperkiem. Jak dawałam okruszek chlebka do jej miski (z nadzieją, że zacznie jeść swego kurczaka), to wyjadała dokładnie ten okruch chleba i o swoje żarełko nie zahaczyła...Może też chce przejść na dietę bezmiesną...??? Oczywiście teraz już leży na moim (jeszcze do niedawna...) tapczanie i słodko śpi.
×
×
  • Create New...