[quote name='Malgoska']Mnie to jedzenie martwiło, tzn jego brak.... ona jest już 4 dni po, dziś była trochę bardziej ruchliwa, widzę tez, że jak jej ściągnę to ubranko to lepiej chodzi, w tym ubranku porusza się jak kosmita .... dziś juz też robiła porządki na tarasie, na przechodzących po jej torze widzenia ludzi...(jak śmieli się pojawić i zakłócić jej spokój...), trochę też zjadła ale to ciągle mało...ona taka drobniutka jest i jeszcze nie je....[/QUOTE] Brak apetytu zawsze da się nadrobić, a poza tym może taka jej uroda. Mój Feluś chudzieńki taki, aż mi wstyd...Wpycham w niego jak w worek i ...nic. A Romuś, którego wzięłam od iwoniam w ciągu trzech miesięcy przytył 2,5 kilo. Był wielkości kota, kiedy iwoniam go ratowała, a terza ponad 8kg waży. Szelunia dojdzie do siebie- pewnie to ten typ co do jedzenia musi mieć specjalny nastrój;). Nie martw się, zwierzaki mądrzejsze od nas w kwestii jedzenia-nadrabiają straty, jeśli do takowych dojdzie