i się trzymam tego całym sercem przepełnionym wiarą, że i Miluchna "osiądzie" w wymarzonym domku
przykro mi, że muszę wybierać, wskazywać, któremu Ogonkowi pomogę w miarę możliwości ... ale to naprawdę mus :(
nie da się wszystkim, choć serce się rwie ....
wczoraj oglądałam kolejny odcinek ukochanego "Ekspresu reporterów" ..... jeden z reportaży mnie zmasakrował, zasnęłam uryczana po pachy,
wstałam zapuchnięta, nadal rycząca ..............
na bezduszność i okrucieństwo wobec zwierząt tu, w kraju szumiących wierzb, nikt i żadna ustawa nie pomogą
i co z tego, że nie zgadzam się na to ?
NIC!
niestety nic .................