Pięknie, bardzo się cieszę :)
jak maruda z marudą się odnalazły to gitara :klacz:
moi domownicy codziennie jedzą to samo przez kilka dni, bo ja leń kulinarny jestem -
nagotuję, nasmażę i spadam do pracy ;)
wiadomo, tylko sunia ma zawsze świeże, ale to samo, bo jada z puchy (nic innego nie toleruje jej chory układ pokarmowy :()