Od ponad 2 lat jestem na dogo. Dzięki tej obecności Ovolina jest z nami, staram się pomagać, z większym lub mniejszym skutkiem.
Nie wdaję się w pyskówki, często siłą woli ogromną wstrzymuję się od komentarzy.... bo nie mam prawa opowiadać się, który z DT jest
super, a który wręcz przeciwnie. Swoje wiem, a podawanie tego do publicznej wiadomości jest pomyłką i, najczęściej, kijem w mrowisko.
Szkoda, że Ogonki nie mogą się wypowiedzieć, zakładać wątków ... one wszak mają najwięcej do powiedzenia ...
Klikamy w ich imieniu - klikajmy zatem z sercem, w Ich sprawie, przestańmy się kłócić i wypominać kto ile ma - po kokardki, albo nieco niżej ...
Włóczę się po dogo - są miejsca serdeczne, są miejsca, do których, za ludzką sprawą, nijak mi "po drodze". Mam wybór? Ano mam! i tego się trzymam.
Szanujmy nasz czas, często przekładany na pieniądze. Szanujmy starania innych, więcej pokory miejmy wobec
bezmiaru potrzeb i nieszczęścia. Każdy z nas, skoro już tu jesteśmy, samą obecnością deklaruje oddanie i chęć pomocy.
Nie przeszkadzajmy sobie nawzajem.
Wiem, wiem ... było i jest wielu "ludzi", miejsc,gdzie się "nachapali" ile wlezie ... i co? a no to, że jestem przekonana,
że zadławią się tym, a ja ? a ja sobie tu będę i tyle w temacie , bo
"Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni"
cyt.: E-E. Schmiit "Oskar i Pani Róża"
Ps
Nie odnoszę się do nikogo personalnie!, to nie moja bajka!, nie trykam nikogo i nikomu źle nie winszuję!
napisałam, co napisałam, bo chciałam.