Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Mój przelew poleciał dzisiaj, przed chwilką, aleeeeeee telefon jak to telefon, rozbawił mnie do łez, bo mi zmienił w tytule przelewu nick z jaguska na Jaguara tak więc Jaguara to ja Poprawię w następnym miesiącu.
  2. Podajcie dwa linki do wyróżnienia ogłoszeń.
  3. Potwierdzam 25zł stałej dla Poli, podajcie konto to wpłacę razem za maj i czerwiec, niestety nie było mnie chwilę na dogo więc nie byłam na bieżąco.
  4. Kochani, pokazujemy się, jeszcze jest mi ciężko, ale pomału idzie ku lepszemu. U Mimisi wszystko ok, dzisiaj była przymiarka zimowego kapoka ;) Mimi długa Nóżka w pełnej krasie: zaraz po powrocie do domu przebieranka w normalne szelki, nie powiem żeby Mimi lubiła przebieranki, ale ze spokojem znosiła przebierankowe tarmoszenie. Nadal nie jest w stanie zaprzyjaźnić się ani z Psotką ani z Yoshim, nadal tylko ja się liczę i dwa koty. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.
  5. Kochani proszę o cierpliwość, u Mimi ok, ale ja się muszę pozbierać bo od kilku dni nie ma z nami Jeżynki :(
  6. Bolek i Lolek też.
  7. Latus wyróżniony.
  8. I kto tu pisał że ma nie być przymrozków?;) Tak Pokerku od dawna ta adopcyjna waga wahała się w mojej głowie i chyba Pola była taką kropką nad "i", bo dlaczego przez brak mojej decyzji ma jakaś bida ma nie dostać szansy na nowe życie. I chyba wizyta kuzyna w niedzielę, pierwsza od przed pandemii pomogła mi w podjąć decyzję. To był dla Mimi armagedon, obcy (choć przecież nie do końca, bo cały poprzedni sezon przynajmniej raz w tygodniu go widywała) wywołuje panikę, strach, paraliż i brak kontaktu, tak jakby Mimi wyłączała świadomość, ale na rączkach, agresja totalna. I jeszcze te podgryzki, co by było gdyby za pół roku, za rok, w nowym domu pogryzła kogoś? Ona nie nadaje się do adopcji. Nie każdy też dojrzałby w niej jej wyjątkowość. Inteligencja ponadprzeciętna. Na tle moich psiaków widać to bardzo wyraźnie. Generalnie na Mimisi to, że już domu nie szuka, nie zrobiło żadnego wrażenia ;) Dzisiaj zostawiam moje ogrodowe dinozaury ;)
  9. Nie spieszy się, teraz skup się na nadchodzącym wydarzeniu, jednym z fundamentalnych w życiu każdego człowieka.
  10. Nie mogłabym już jej oddać, jest we mnie wpatrzona jak w obrazek. Pękło by jej chyba serduszko gdybym ją oddała. A poza tym jak już nieraz pisałam ona jest psem wyjątkowym :)
  11. Nosiliśmy się z tą decyzją od dłuższego czasu i to ja się wahałam, Połówek już od dawna namawiał mnie na podjęcie takiej decyzji. Tak więc teraz zgodnie ja podjęliśmy. Zresztą Mimi wrosła nam w serca, a tego się nie da wyrwać jak zęba ;)
  12. Doszliśmy z Połówkiem do takiego wniosku, Mimi jest już z nami tak długo, że powinna zostać z nami, na stałe. Czekam zatem na decyzję Tysi.
  13. Moją deklarację też możesz przenieść na tą bidulkę. Majowa poszła na Mimi ale już czerwcową mogę wpłacać dla czarnulki tylko konto potrzebuję. Nesiu u nas zimno jak nie wiem co, a patrząc na prognozy kupiłam mały tunel foliowy taki 2x3 i go instaluję na warzywniaku, a trzy lata temu rozmontowałam solidny z drewnianą konstrukcją, a teraz będę miała małe lada co z castoramy
  14. Tysiu, to Twój czas, wszystko odłóż na bok i ciesz się każdą chwilą.
  15. Dziękuję Nesiu. Ruchowo już prawie OK, jeszcze tylko trochę ciągnie na zrostach. Kciuk to pikuś, dna moczanowa przyszła w kolejne odwiedziny, wredna maupa, czyli dietka, dietka, dietka ;) Miłej niedzieli wszystkim zaglądającym.
  16. Będziemy niezmiernie wdzięczne, szczególnie że kleszcze w tym roku jakieś "nienażarte", paskudy jedne.
  17. Nie zazdroszczę kontaktów z takimi ludźmi. Mimisia strachulec z akcentami odwagi ;) Jak ma kurę przed sobą to ją podgoni, a jak ma kurę za sobą to spiernicza że aż nogi gubi ;) Co do kciuka, to niezły ze mnie chirurg ;), po wczorajszym czyszczeniu dzisiaj dużo lepiej, jeszcze z tydzień i będzie można go gryźć od nowa ;) Z cyklu gry i zabawy :) Dobrej nocy.
  18. Nesiu nadal przytulam Tysiu powiedziałam Mimisi że jeden domek odpadł, ale jakoś bardzo się tym nie przejęła ;) Dzisiaj przeprowadziłam auto-operację kciuka, tzw.czyszczenie, bo zaczęło ropieć, kciuk jeszcze wyłączony z użytku, ale srebro koloidalne daje radę. Ten kciuk u lewej reki mam strasznie pechowy, już był raz pokiereszowany przez Jeżynkę, jeszcze parę razy i pewnie mi sam odleci Dobrego dnia wszystkim. To się nazywa zdrowe podejście do życia ;)
×
×
  • Create New...