Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Koty są razem z psami u mnie. A to dzieło moich kotów, to jest Krzyś największy, podejrzewam Majkę, ja się naprawdę muszę nieźle nagimnastykować żeby nic się nikomu złego nie stało. Majka ma jakąś awersję do Krzysia, Myszkin do wszystkich, Ursus do Ciumki itd, na głuchą Biankę muszę ciągle uważać, takie kocie klany jak u Szkotów ;)
  2. Uwierz że tak by się nie stało, może Kituś-a, Ursus i Krzyś zaakceptowali by malucha i Duszka, reszta nie, a o Mimi to nawet nie wspominam, małe się zjada, a kiedyś nawet kury się bała.
  3. Z panią Klaudią rozmawiała Ela, ale jeśli nie będzie chciała odmówić to ja zadzwonię, nie ma problemu. Przeproszę i podziękuję za chęć pomocy. Widze na FB że pani Klaudia jedną kicię zostawia sobie, kotkę che oddać na już do domu wychodzącego, więc jakby się jutro taki dom trafił to co by było z małym rudzielcem?.
  4. Moje koty są po przejściach, chore, czasem bywają agresywne. Niepełnosprawnego Duszka nie chcą zaakceptować, a ja nie mogę bez nadzoru go z nimi zostawić. No i jest jeszcze Mimi, dorosłe koty sobie z nią radzą, ale nie odważyłabym się nawet pod moim nadzorem puścić malucha przy niej. Mimi to już dojrzała sunia i ma swoje diabły w głowie, mogłabym ją porównać do Tofika, mimo że jest strachliwa to w jednej sekundzie potrafi się stać wściekłym psem.
  5. No więc tak, mam tylko nadzieję że Ela jak tu zajrzy po imprezie to mnie nie zabije i nie odmówi pomocy w ewentualnych wizytach PA gdyby trafił się DS w jej stronach, Elu Maluszek do DS pojedzie prosto ode mnie, poproszę Tysię jak się zjawi o modyfikację ogłoszenia na DS a nie DT i na Wrocław, Kraków, Bochnię, Opole prosiłabym wyrzucić, fundacja nie odezwała się do mnie choćby z odmową pomocy, nic, zero, więc i ewentualna wizyta PA zrobiona przez takie osoby nie będzie dla mnie wiarygodna. Pyrtuś radzi sobie bardzo dobrze, starszyzna malucha odwiedza, przez kratki ale jednak (w drzwiach mam wyrzuconą szybę i wstawioną siatkę). Jestem cały dzień w domu a do malutkiej bardzo często zaglądam i bawię się, dopilnuję weta. Myślę że idąc prosto ode mnie do DSu będzie dobrze przygotowaną kotusią. Obejrzyjcie filmiki i oceńcie czy może u mnie zostać. Z Krzysiem na odległość Z Ursusem twarzą w twarz ;) I filmiki, po jedzeniu czas na zabawę
  6. Daj mi kochany Pokerku godzinkę do namysłu. Bo też jak pani Klaudia jeździ na te delegacje częściej? A gdyby został u mnie do końca lipca i po pierwszym szczepieniu trafił by się DS z Wrocławia, ogarnęłabyś mi wizytę PA Pokerku? Ela obiecała pomoc na Kraków i Bochnię. Może faktycznie lepiej żeby został tu gdzie się już czuje bezpiecznie i się przyzwyczaił????????
  7. Moja znajoma by wzięła, ale ja jej nawet chomika bym nie dała, poprzedniego zagryzł pies. Powiedziałam jej że maluch jest już zamówiony i DS czeka aż podrośnie.
  8. No i ja jestem w domu cały czas, a ta pani w jakich godzinach pracuje i co wtedy z kotami?
  9. Trochę się martwię tym że z małym trzeba do weta, pilnować karmienia co trzy-cztery godziny, zmieniać wszystko żeby starego nie jadł. Mieć na oku ogólnie, żeby nie było tak że kotka go nie przyjmie i zostanie jak sierotka odtrącony, bo nie łudźmy się nie każda kotka przyjmie obce kocię. Ja tak chciałam kilka lat temu zrobić i niestety nie udało się kotka biła i odganiała malucha, a tym maluchem była Majka, która jest u mnie do dzisiaj. Kto tego dopilnuje do środy? Nie sądzę że ta opiekunka siedzi tam cały czas. Jestem rozdarta na tysiąc kawałków.
  10. Ja myślę że on jest na tyle samodzielny że może u mnie zostać do pierwszego szczepienia i można go ogłaszać początkiem sierpnia już do DSu. Córa się zgodziła że mogę go przenieść do jej pokoju, bo w najbliższych miesiącach do domu się nie wybiera, potem wyozonuję jej pokój (jest uczulona). Mogę go też zabierać na dół do kotów i zaznajamiać, albo do Duszka. Też mi się wydaje że on do ssania już nie wróci, jestem głupia i nie wiem co robić. Czy zmieniać mu miejsce czy żeby prosto ode mnie poszedł do DS. Radźcie coś dziewczyny.
  11. Kicia to mała świruska, co ona wyprawia, konieczne potrzebne jej towarzystwo do szaleństw, dołożyłam zabawek, dużego pluszaka i matę taką dzielona na cztery (sensoryczna?), tunel. W plamie słonecznej na podłodze dostawała głupawki ;) Je sama, ma do wyboru cztery miseczki, animonda kitten podlana mlekiem, royal kitten suchy podlany mlekiem, samo mleko i sama woda. Oczywiście mokre z mlekiem najlepiej smakuje. W kuwecie fedruje jak górnik przodowy, muszę dać większy pojemnik na piasek. Mleka NAN nie dostałam, mam jakieś inne dla niemowląt od urodzenia Little Steps, jakieś ubogie zaopatrzenie u nas w takie produkty. Co trzy godziny trzeba zmienić, więc na noc naleję jej koziego. Może na następne karmienie coś mi się pstryknie.
  12. Hej, dziewczyny, tak maluszek, bardzo szybko przystosował się do warunków, jest samodzielny. Zobaczymy co tam Pokerek zobaczy na wizycie. Jakby coś było nie tak na Pokerkowe oko, to mogę spróbować malucha, pod moim okiem, z Duszkiem socjalizować. Dusio jest sam w dużej łazience z dużym oknem. No i jeszcze jest ta dziewczyna z małymi kotkami.
  13. I zepsuło się nam kooo, czy to może być po tej paście odrobaczającej?
  14. Tysiu, takie bez laktozy, a w pierwszy dzień takie kocie bo nie miałam innego. Jeśli kozie lepsze to kupię dzisiaj. I doczytałam na miau że może być też mleko dla niemowląt NAN i chyba je kupię, bo mały zaczyna pić normalni i nie wiem czy będzie chciał z powrotem ssać kotkę. Cokolwiek się z tego wszystkiego nie "urodzi" to mleko w proszku przyda się czy u mnie czy w dt.
  15. Jestem już w domu, pierwsze to dałam papu maluszkowi. Jak szybko takie maleństwo przywyka do samotności, jeszcze popiskuje, ale już biega i się bawi. Zaczyna pić z miseczki, pcha nosek do mleka, kicha, ale próbuje, nie ma wyjścia, przegryzł dwa smoczki trzeciego nie mam, i u nas nigdzie nie dokupię, a niemowlęcy za duży. Dziewczyny, jakby co, to czekam w blokach startowych.
  16. Widać że miłośniczka kocików, porozmawiasz i zobaczysz, jakby co ja jestem mobilnie dyspozycyjna.
  17. Maluch odgryzł smoczek, teraz polewam mlekiem kawałki z saszetki, były dwa smoczki i nie ma ani jednego.
  18. Ja tą stówę mogę płacić dopóki się maluch nie odchowa, szukaj Elunia szukaj.
  19. Wyróżniłam na razie na tydzień, zobaczymy, jak trzeba będzie to będę wyróżniać dalej.
  20. Ta nasza Tysia powinna powieści pisać, talent się marnuje ewidentnie, chyba że pisze tylko my o tym nie wiemy :)
  21. Tak to właśnie wygląda Tysiu, dlatego też lwia część ludzi woli -nie widzieć- lub bardziej tu pasuje określenie -udają że nie widzą- zwierzęcego nieszczęścia wkoło siebie. Boją się interweniować, boją się że zostaną sami sobie, nikt nie chce przyjmować znajdek, tylko schroniska przyjmują, bo tak mają zapisane w umowach z gminami. Stąd też wzięło się moje osiem nadprogramowych kotów, pierwotnie miały być dwa. A kiedyś może będzie i dwanaście, bo jeszcze dwa mojej mamy. Już były u mnie przez dwa lata, te najgorsze, kiedy wykryto u mojej mamy raka. Teraz są z nią, ale zawsze coś się wydarzyć może. Mała wypiła trochę mleczka i zaczęła mordować pompony. Elu, jeśli tak się zdarzy że mała pojedzie do Ciebie, to będziesz miała przyjemność lub nie, poznać rudą zołzę Mimisię ;), bo niestety bez mojego nadzoru zostać w domu nie może, chyba że w klatce.
×
×
  • Create New...