Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) Dawno mnie nie było a tu zmiany się szykują, super, moja stała idzie razem z Czesterkiem do nowego domu. Za JUlcię trzymam kciuki.
  2. Grudzień za progiem, proszę więc o dane do przelewu. Czy Malwinka jest na fejsie? Rzućcie linkiem. Co słychać u Malwinki?
  3. Niestety nie dam rady pomóc finansowo. Mogę jedynie przetrzymać Igę tydzień/dwa zanim na spokojnie ogarniecie deklaracje i transport, oczywiście o ile Iga odnajdzie się w psiokocim domu.
  4. Poleciała stała listopadowa do Ralfika.
  5. Tak jest bo niestety bardzo mało ludzi patrzy teraz sercem, a "być" przestało mieć znaczenie, zostało tylko "mieć".
  6. Tośmy się Likuni wszyscy przysłużyli :((( Moją wpłatę proszę przeznaczyć na koszty już poniesione. Jeszcze maleńka iskierka we mnie się tli że maleńka trafi na jakieś dobre serce :( I znowu zaczynam się wypalać :(
  7. chciałam dobrze :(((, może są inne takie miejsca? działające, nie mam pomysłów :((
  8. Dziewczyny, ja wiem że to stara informacja, ale może to jeszcze działa, ktoś przecież nie inwestuje w takie coś żeby zaraz zamykać, byłoby to dobrym odciążeniem Anetki http://www.molosy.pl/showthread.php?t=26010
  9. Cóż, mogę tylko potwierdzić to co napisała Anecik :(, mój M tylko dlatego wytrzymał Czesterkowy "zapach" że był u nas tylko na chwilę. Nie czarujmy się, Czesterka na stałe nikt do domu nie weźmie, ani dt ani hotelik, ja to delikatnie sugerowałam już na początku. Sytuacja jest jakby patowa :( i na razie nie jestem w stanie zobaczyć przyszłości Czesterka w różowych kolorach. Jeśli dom to tylko bez zwierząt (co u nas jest nierealne), by opiekun mógł poświęcić czas tylko jemu, za "odpowiednią" gratyfikacją finansową, wsparciem higienicznym i koniecznie z ogrodem, 24/24 w domu odpada. Niestety taka jest prawda i musimy jej spojrzeć w oczy. Niestety ZOLe dla psów nie istnieją, a może istnieją tylko ja o tym nie wiem? A Czesterek jest cudownym, radosnym psiakiem i serce mi pęka nad jego dolą, niewiadomą, niepewną dolą. Może mogłabym zaoferować jeden letni miesiąc, kiedy całymi dniami przebywam na ogrodzie, ale też nie na 100%, bo M musiałby się też zgodzić, mam 10 kotów i trzy psy i to jest górna granica wytrzymałości mojego eMa, a właściwie to już przekroczona o kilka kotów. Niedługo mnie wyeksmituje razem z całą bandą do spiżarki.
  10. Czyli wszytko się wyjaśniło, do mnie musiał przyjechać z wyciśniętym pęcherzem. Na początku nie kropił, ale ładnie sikał strumieniem na podwórku, na drugi dzień zaczęłam zauważać pierwsze kropelki, myślałam że to z emocji, skakania itp, a to jednak pęcherz się zapełniał, mimo podsikiwania krzaków, kamieni, na ogrodzie. Może to się by dało jakoś podreperować farmakologicznie? Są jakieś leki poprawiające pracę mięśni zwieracza pęcherza, ale nazwy nie pamiętam.
  11. Może do mnie trafił z wyciśniętym pęcherzem? ale też sikał normalnie, może trzeba by zaobserwować, może nie "wysikuje" się do końca i część zalega aż się pęcherz zapełni? Dziwne to, ale powtórzę jeszcze raz, u mnie sikał.
  12. A i dziewczyny ja podkłady kupuję tutaj http://www.matopat24.pl/podklady-higieniczne-dla-zwierzat-my-friend-60x90cm-10szt-,1103_809_1220,3689,1.html#image tańszych jeszcze nigdzie nie znalazłam, ale jeśli gdzieś są to bardzo proszę o namiary.
  13. Bgra, może poproś Anetkę żeby poszła z Czesterkiem na spacer bez pieluchy i podpatrzyła jak siusia, bo on ładnie podnosi łapkę i widać czy sika, szczególnie pierwsze siku po wyjściu, bo wiadomo że później to już po każdym psiaku poprawia niewielkimi ilościami, ale ten pierwszy sik u mnie był normalny, strumien, siur, sik ;) Jak ktoś będzie organizował bazarek dla Czesterka to ja bym się dołączyła z fotkami i wysyłka ode mnie, niewiele ale zawsze coś, bardzo proszę.
×
×
  • Create New...