Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23786
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Zdrowia Wam wszystkim życzę:( :D :D :D Jeśli w jakiś sposób pomaga Ci wygadanie się to narzekanie jest jak najbardziej wskazane:) Wow! Życzę powodzenia w dalszych sukcesach:)
  2. Pięknie napisane:( Gratuluję kolejnej wspólnej rocznicy i obyście spędzili ze sobą jak najwięcej czasu w jak najlepszym zdrowiu:) Przesyłam życzenia zdrowia dla Norka, reszty stada i dla Was oczywiście:)
  3. Lepiej trafić nie mogła:D I ja gratuluję takiej towarzyszki i życzę jeszcze wielu wielu wspólnych lat:)
  4. Dzięki. Tak, o alergii wspomnieli, ale jednak gównie stawiali na białaczkę. Tym bardziej, że od kiedy się u mnie pojawił to dostaje karmę z kurczakiem, a zaczął drapać się (przynajmniej w zauważalny sposób) 2 tygodnie przed tamtą wizytą u weta. Nie wiem co jeszcze mogłoby go uczulać w karmie. Teraz dostaje Royala, a wcześniej już nie pamiętam co, ale też coś klasowo podobnego i z kurczakiem. I znowu dziękuję, przekażę Bajutkowi:)
  5. Ja mam wrażenie, że waga Pandy jednak stoi w miejscu od roku czy dłużej. Co do lasu to tak, to pole wygląda strasznie:( ALE to tylko kawałek z całego dużego lasu. Kawałek wycinają, ale za raz sadzą kolejne drzewka. Niestety takie widoki są konieczne jeśli chcemy ekologiczne i ciepłe wyroby z drewna:/ Tak, wiem, że można wyrabiać cześć produktów z konopi, która rośnie znacznie szybciej, ale póki co to mamy dużo tradycyjnych lasów...
  6. Dzięki za zainteresowanie:) Fotki wrzucę w pierwszej połowie tygodnia bo dzisiaj obfociłem wszystkie zwierzaki oprócz kotów. Jednak co do samego zdrowia to trochę się działo. W pewnym sensie byliśmy o krok od potrójnej tragedii:( Sylwester (nowy kot) zaczął sobie wydrapywać rany na pysku, a do tego zrobił się osowiały. W lecznicy wetka go obejrzała, zmierzyła temperaturę (gorączka) i wymacała wielkie węzły chłonne oraz wysłuchała jaki ma objawy i stwierdziła, że skoro jest młody i niewychodzący to to raczej będzie białaczka:( Na to wchodzi jeszcze stary wet i stwierdza to samo:/ Od razu założyli mu wenflon (później miał dostać kroplówkę) i pobrali krew na morfologię i biochemię, które poza anemią i stanem zapalnym niczego nie wykazały. Żeby się upewnić zrobili mu jeszcze test na białaczkę, który potwierdził, że Sylwester jej nie ma:) A ja przez cały dzień nie mogłem się otrząsnąć tak mnie nastraszyli tą diagnozą:/ Jeśli ktoś się nie orientuje to białaczka zabija większość kotów w pierwszym roku od zakarzenia, a resztę w ciągu dwóch następnych lat. Do tego jest zaraźliwa nawet przez ślinę więc Sylwester musiałby być odizolowany od Saszy i Juliana do końca swoich dni, o ile już wcześniej by ich nie zaraził:( Całe jednak szczęście, że na anemii się skończyło. Bierze tabletki i miał badanie kontrolne (po trzech tygodniach leczenia) w piątek i jeszcze ma lekką anemię więc dalej dostaje Hemovet. Chociaż rany już mu się pogoiły to i tak mam wrażenie, że drapie się częściej od pozostałych kotów. Kolejny problem miał Alfred. Tradycyjnie z zębami. Po kuracji antybiotykowej, miał czyszczone zęby z czego wyrwane cztery luźne. Tak poza tym to wszystko OK:) U Baja oczywiście też, chociaż ostatnio usłyszałem, że on się postarzał:/ Może z wyglądu, MOŻE, bo z charakteru chyba jest cały czas taki sam - przylepa szczekająca na nieznajome zwierzęta i biegająca za piłką:) Z resztą z wyglądu to zawsze był siwawy, nawet te kilka lat temu w schronie był nawet bardziej siwy niż u mnie:P
  7. No właśnie. Mam ten problem, że nie mam ostatnio poczucia czasu jeśli chodzi o internet. Czasem chcę coś napisać i mówię, że jutro, jutro bo nie mam teraz czasu. Po czym okazuje się, że przez ten czas mija 2-3 tygodnie:/ Jednak każdy nowy wpis na tym wątku powoduje, że dostaję maila więc jeśli macie jakieś konkretne pytania lub chcecie mnie pogonić to nie krępujcie się;) Co też nie znaczy, że będę odzywał się tylko "na zaproszenie". Znalazłem ten paragon od Fiprexu, ale zdjęcia mam już obrobione więc wstawię go w tym tygodniu jak będę wstawiał zdjęcia na wątku mojego Baja:) Cena nic się nie zmieniła, ale dla formalności wypada wstawić ten paragon. A teraz porcja dzisiejszych fotek:) Jest też jedna fotka z góry żeby można ocenić czy Panda może za chuda lub za gruba;)
  8. Też tak uważam:) U Pandy jednak słabo to działa. O ile w ogóle. Tzn zauważyłem, że nawet nie tak często ona nie słyszy tylko wyłącza się jakby się zamyśliła. Takie sytuacje z resztą są rzadkością bo najczęściej jest zupełnie normalnie. Problemy są tylko jeśli pójdzie za dom lub zaśnie to faktycznie można wołać, wołać i nic. Wyłącza się niekiedy jak np leży sobie z uniesioną głową, ale patrzy gdzieś w przestrzeń to można klaskać i zero reakcji. Jednak takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Od jakiegoś czasu robią jej się ślady pod oczami, jakby od łzawienia, takie "brudne" smugi, ale wypatruję jej co jakiś czas czy te narośle jej się nie odbudowują na powiekach i jeszcze ze dwa tygodnie temu nic się nie działo. Z nowości to właściwie brak. W ogóle przepraszam za długą nieobecność. Przez ten czas Panda była 2 razy zakropiona. Kupiłem jej też nowy zapas Fiprexu. Mam gdzieś paragon i postaram się go odszukać i wstawić przy następnym razie. Najdalej też w następny weekend wrzucę zdjęcia, które dopiero zrobię w tym tygodniu. Rozliczenie: Stan z 14 maja: +895 zł 22 maja: -7 zł za Fiprex 24 czerwca: -7 zł za Fiprex Stan na chwilę obecną: +891 zł
  9. Na drugi podbródek (i nie tylko) chyba jedynie operacja plastyczna pomoże :) bo Panda ma wszędzie spory zapas skóry:)
  10. Bardzo dobry pomysł:) W sumie z klaskania korzystałem gdy moje psy były zajęte szczekaniem np na kogoś i "nie słyszały" wołania, ale o takim wykorzystaniu nie pomyślałem. Pozostaje możliwy problem, że ją to wystraszy, ale zobaczymy:) Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam:) Z zapowiadanych upałów nici i dobrze. Wczoraj korzystając z bardzo ciepłego dnia, wykąpałem Pandę i wysychała na dworze (fotki). Zachwycona nie była;) Jeszcze wcześniej zamówiłem jej worek karmy i smakuje jej:) Koszt przesyłki dzielę sprawiedliwie na pół bo moje koty też skorzystały. Rozliczenie: Stan z 29 kwietnia: +1043 zł 9 maja: -143,90 zł za karmę Fitmin 9 maja: -4,30 zł za połowę kosztów przesyłki Stan na chwilę obecną: +895 zł
  11. Dziękuję Wam:) U nas temperatury ok 23*C, ale w środę niby ma być pod 30 stopni więc zobaczymy jak Panda będzie to znosiła. Na razie zero problemu. Jedynie na spacerze nie jest tak szybka jak moje i faktycznie zostaje z tyłu. Cała trójka ma podobny wiek. Niby szybciej się wtedy męczy, ale też nie pije za dużo w trakcie spaceru. Do tego nie przepada za przerwami na spacerze, a jak już w ogóle ma dojść do spaceru bo słyszy i widzi co się szykuje to jest chyba najgłośniejsza z całej trójki by już wyruszyć:) Za ok tydzień skończy jej się karma to coś zamówię dzisiaj czy jutro.
  12. U Pandy wszystko dobrze:) Chociaż myślę, że słuch jej się pogarsza bo czasem nie słyszy jak się ją woła nawet w pokoju:/ A może jedynie nie chce słyszeć albo przyjść... W każdym razie dzisiaj kilka fotek takich z życia wziętych, mniej ładnych i bez pozowania. Nowy kot Sylwester, jak widać, bardzo polubił Pandę w charakterze koleżanki, a może trochę zabawki;) Lubi łapać jej merdający ogon, tylne łapki i w ogóle całą Pandę:) Ona nie zwraca na to uwagi o ile nie łapie ją od przodu za głowę, co zdarzyło się może 4 razy, z czego 2 razy zakończyło się odszczeknięciem Pandy i uwolnieniem się od natręta:) Panda przy misce też ma jego towarzystwo, ale nie broni jej, a on nie wkłada tam głowy kiedy Panda je. Trochę ją rozrusza;) A z rzeczy zdrowotnych to nie licząc przycięcia wilczych pazurów (już zrobione) to pozostaje sprawa zabezpieczenia na pchły i kleszcze. Póki co, postawiłem na Fiprex, ale oczywiście zmienię wg życzenia:) Póki co to jedną tubkę ma na dwa razy czyli miesięcznie odliczam jej 7,18 zł (czyli 7 zł). Tydzień temu w sobotę była zakrapiana po raz pierwszy w tym roku. Rozliczenie: Stan z 25 lutego: +1050 zł 21 kwietnia: -7 zł za Fiprex Stan na chwilę obecną: +1043 zł
  13. Ciepło się zrobiło więc to już chyba najwyższy czas zabezpieczyć Pandi na pchły i kleszcze. Czy założyć jej tę obrożę, którą dostała gratis do karmy? Ja średnio wierzę w jej skuteczność, ale może ktoś zna tę firmę. Druga sprawa: czy zamiast niej (lub gdy już się zużyje) to kupić jej krople Fiprex (cena ok 7,50 zł miesięcznie) czy obrożę Foresto (koszt ok 85 zł na 7 miesięcy), a może coś jeszcze innego? Ja swoim kupię Fiprex bo jakoś bardziej mu ufam i nie muszę się bać, że gdzieś zgubią obroże. Panda już praktycznie całe dnie spędza na dworze z kumplami:) Na noc jeszcze wraca do domu bo tak nie do końca one jeszcze ciepłe.
  14. Jakieś 2 km za nami:) Dziękuję:) Z tym zdrowiem to ostatnio kiepsko u Baja było. Być może to przez pogodę bo to były te pierwsze ciepłe dni. W każdym razie był jakiś nieswój, przygaszony i jadł średnio chętnie, ale do końca. Trwało to 2-3 dni aż pewnego wieczoru w ogóle nie chciał jeść. Zapadła decyzja, że następnego dnia jedziemy do weta. Rano był nieco żywszy więc dostał tylko mały kawałeczek tak na próbę i zjadł. Stwierdziłem, że skoro jest lepiej to może najgorsze już za nami. Dostał normalne śniadanie i też zjadł. Wieczorem było znowu lepiej, a następnego dnia prawie normalnie, a później już wrócił do siebie:)
  15. Wątek już dawno śpi, a ja życzę wesołych Świąt:)
  16. Wszystkiego najlepszego na Święta:)
×
×
  • Create New...