Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23786
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Dziękuję Wam za kciuki! Mam nadzieję, że Bajutek nie ma żadnej choroby, która mogła by go osłabiać:/ też pomyślałem o wziewnej. Pogadam z wetem bo to on jest chirurgiem, a ta wetka co nas przyjmowała to chyba taka ogólna. Ten wet chwilę przed naszą wizytą stwierdził, że jednak nie będzie przyjmował bo choroba go złapała:/
  2. Jesień w takim miejscu to jak w bajce:) Chwila stresu dla kotek, a później wylegiwanie się w ciepłym gdy za oknem zimno i mokro. Ile grzybów! Ja w tym roku uzbierałem garstkę. Dosłownie. I to malutkich.
  3. Tak, na pewno wakacje w Polsce będą dla Olenka bezpieczniejsze (z racji łatwiejszej pomocy weta), ale jestem pod wrażeniem, że układacie sobie tego typu wyjazdy pod psa. Tzn ja to rozumiem, pochwalam i sam bym tak zrobił, ale jednak nie każdy chce się tak "poświęcać". W ogóle nie widzę niczego złego w dbaniu o zwierzę jak o dziecko. Oczywiście uwzględniając psie potrzeby:) Pewnie się powtórzę któryś raz, ale Olen lepiej trafić nie mógł:) Udomowione zwierzęta w zasadzie są takimi dziećmi i skoro odebraliśmy je naturze to teraz musimy sami o nie dbać:) Widzę, że to prawdziwy królewicz co to deszczu nie lubi:) A co się z łapka stało? Coś nieoczekiwanego czy jakieś zwyrodnienie z racji wieku? Udostępniłem zrzutkę, chociaż i tak dla moje posty na FB zdają się być niewidzialne:P Super, że pomagasz kolejnemu!
  4. W poniedziałek byłem z Bajem u weta odnośnie tej powieki bo zaczął łzawić. Okazało się, że dostał zapalenia spojówki. Rogówka OK. Przez 2 tygodnie będzie miał zakrapiane oko i wtedy trzeba jechać na kontrolę i ewentualnie umówić się na zabieg usunięcia tej narośl. Wtedy już wróci wet, który by go ewentualnie operował. Na razie wetka powiedziała mi, że nie da zrobić się tego w miejscowym znieczuleniu. Użyła jakiejś nazwy, co można tak usunąć z powieki, ale z tym co ma Baj jest wiecej pracy i on sobie nie pozwoli nabtakie gmeranie. Pytałem na ile, w jego wieku niebezpieczna jest narkoza to mi odpowiedziała, że mniej więcej 1%. Mówiła, że osłuchowo serce ma w porządku i miałby zrobione badanie krwi. Jeszcze oczywiście pogadam z wetem za dwa tygodnie, ale jeśli on nie będzie miał przeciwwskazań to się raczej zdecyduję na zabieg bo jak nie teraz to nigdy, a widać, że problemy mu to zaczyna sprawiać :/
  5. Strach był, że dogo już nie wróci, a tu proszę, nie dość, że jest trochę lepsze to jeszcze poczytałem co słychać tu na wątku i oczywiście fotki popodziwiałem:)
  6. Ha ha, chciałbym mieć taki fanclub:D Póki mogę to wolę nie kusić losu.
  7. Te lata za szybko lecą:( Dokładnie, właśnie takie coś ma Bajutek. Nie wiedziałem, że można to usuwać w znieczuleniu miejscowym. Panda miała pełną narkozę. Też było ryzyko, że jej to odrośnie, ale już do końca jej życia nie zdążyło. Muszę jednak zapytać weta o takie znieczulenie.
  8. U mnie wszystkie widać. Od początku do końca. Super fotki:) Podoba mi się ta nowa weselna moda:) Dobrze, że na Ciebie trafiły ich historia się przedwcześnie nie skończyła... Całe szczęście, że później odnalazła się ta trójka! Domyślam się jakie to mogą być słowa bo niestety takich ludzi nie brakuje co tylko pomagają gdy tłumy będą klaskać:/ Bardzo dobrze, że w ogóle jest zainteresowanie to przynajmniej człowiek widzi światełko w tunelu, mimo, że to jeszcze nie to wyczekiwane światełko:)
  9. Zawsze gdy tu wchodzę i oglądam zdjęcia to życie zwalnia chociaż na chwilę:) Wszystko wygląda tak sielankowo:) Nadrabiając zaległości wystraszyłem się, że Zulka może mieć konieczny zabieg, ale na szczęście ma sporo szczęścia, że ma takie zdrowie...no i Was:)
  10. Ze dwie żebym miał do pary:D A tak na serio to chyba dopiero na wiosnę będę mógł coś zdecydować bo w pracy mi się trochę posypało przez wirusa, a straszą na jesień powrotem więc żebym nie został bezrobotnym z czwórką psów, dwójką kotów i królikiem:P
  11. Niestety jedna sprawa zupełnie się zawaliła:( Pozostałe w trakcie realizacji... Dziękujemy:) Liczyłem na to, że uda się szybciej, ale niestety nie. Grunt by jednak były te dobre informacje:) Przez ostatni rok tak spoważniał. Przynajmniej z wyglądu i sprawności bo wesoły temperament pozostał:) I niestety przywlokła się jakaś "choroba" do niego. W sensie taka narośl na powiece od wewnątrz. Nie wiem czy tutaj o tym pisałem, ale Panda miała to usuwane chyba 2 lata temu. Tylko, że ona wtedy była chyba młodsza od Baja obecnie, no i małemu psu też inaczej się lata liczy. Tak czy inaczej, zabiegu prawie na pewno nie będzie. To spore ryzyko w jego wieku. Wg książeczki ma już 14 lat. A jak on to znosi? Zachowuje się normalnie. Niekiedy to oko mu lekko łzawi. Gdyby mu się to nie powiększyło to nie byłoby problemu. W sumie wet jeszcze tego nie widział bo stwierdziłem, że nie ma się co spieszyć bo jeśli nawet zdecydowałbym się na zabieg to jesienią, po upałach. Jednak jego dyskomfort (o ile jest) jest nieporównywalnie mniejszy niż ryzyko nie obudzenia się. Boję się tylko, że to z czasem może narosnąć. Dziękuję i również pozdrawiamy:) Pozdrowienia:)
  12. Piękny jak zawsze:) Widzę, że tym razem zwiedza Polskę:) A jak radzi sobie z upałami? Boi się burz? Dziękuję za kolejne fotki i też pozdrawiam:)
  13. :D Nie wykluczone, ale tak czy inaczej, dobre wiadomości mają być co najmniej dwie:)
  14. O nie bo jeszcze by mi wyszło, że wszystkie mam brać:P Faktycznie długa przerwa:/ Ale jest lato więc da się to wyjaśnić normalnymi sprawami. Chyba...
  15. Inaba miała gościa. Kolegę do zabawy:) Kota siostry - Dejmona:) Oczywiście zabawy nie było, ale była ciekawość z jego strony bo on nigdy myszy nie widział, a co dopiero tak wielkiej jak on:D Za to Inaba zupełnie nic sobie z niego nie robiła:) Niech Was nie zgubi to wspólne zdjęcie. To nie miniaturki. Inaba jest duża, a Dejmon waży ponad 7 kg więc tego...;) To by było na razie tyle. Na horyzoncie dobre informacje, ale niestety przesunęły się trochę. Mam nadzieję, że nie uciekną bym mógł się z Wami nimi podzielić:)
  16. A koty jak to koty - w upalne dni się na zmianę chłodzą lub dogrzewają na słońcu:)
  17. Dziękujemy i również pozdrawiamy serdecznie:) No i są nowe fotki:) Dziękuję za wytrwałość bo wiem, że wolno mi to ostatnio idzie. Wreszcie udało się zrobić sesję w lasku brzozowym. Niestety, mimo, że jechaliśmy tam samochodem i to z samego rana to dało się czuć ciężkie powietrze nadchodzącego upalnego popołudnia więc i Bajutek był jakiś podenerwowany, zdyszany więc nie wykorzystaliśmy w pełni potencjału tego miejsca. Do tego ta wysoka trawa... Chciałbym tam wrócić złotą polską jesienią:) Dobrze, że Alfred niewiele sobie z upałów robi:)
  18. Na szczęście już powoli wraca do normalności:) Spóźnione najlepsze życzenia:) Ja też! :) Dokładnie! I mimo, że mam las pod nosem to nie mam takiej chałupy, płotu i innych starych zabudowań, a to wszystko razem dopiero daje efekt spokoju i relaksu:) Jak zwykle świetne zdjęcia:)
  19. Szykują się kolejne dobre informacje, ale nie będę nic zdradzał przed czasem bo jeszcze nic z tego nie wyjdzie lub się przedłuży to znowu będę musiał się wstydzić:) Dziękujemy i również pozdrawiamy, a kolejne fotki nie powinny zająć tyle czasu co te:D
  20. Zdecydowanie za długą przerwę miałem, przepraszam, ale jak to tak szybko zleciało...:/ Chciałbym napisać, że u nas wszystko w najlepszym porządku i tak by było gdyby nie te upały sprzed paru dni, które pokazały, że Bajutek ma już swoje lata i męczą go one, ale taż nie jest jakoś strasznie. Ale dłuższe spacery odpadają nawet gdy temperatura wcale wysoka nie jest. Może jakoś samo ciśnienie jest męczące:( Bo tydzień temu na poprzednim dłuższym spacerze było jeszcze OK, a nic chłodniej niż dzisiaj nie było:/ Oczywiście zawsze chodzimy z samego rana gdy chłodniej i cień na leśnych drogach. Dłuższe spacery wrócą na jesień lub przynajmniej po mocnym obniżeniu temperatury. Z dobrych wiadomości to np taka, że wet obniżył dawkę Heparegenu dla Baja - z dwóch tabletek na tydzień do dwóch tabletek na miesiąc:) Wyniki ma dobre więc dostaje je tylko zapobiegawczo. Co jeszcze ciekawego się u nas dzieje? Święto nad świętami - udało się trochę odchudzić koty:D Wrzucam fotki z dzisiejszego spaceru, a w najbliższym czasie porobię aktualne zdjęcia reszcie futrzastej rodziny:)
  21. Nie wiem czy problem ciągle aktualny i w ogóle na czym polega więc może pomoże tekst, który napisałem do innej osoby, która też ma ten problem. Ona tu dość nowa więc więc w tekście są oczywiste oczywistości dla nas z wieloletnim starzem na dogo :P "Co do problemu to nie wiem co może być powodem. W ogóle są dwie metody wstawiania zdjęć. Pierwsza to bezpośrednie dodanie załącznika (po lewej stronie), albo po prawej stronie jest "wstaw inne multimedia", a po kliknięciu wybieramy "wstaw grafikę z adresu URL" i tam wklejamy link do zdjęcia wstawionego na zewnętrzny serwer, np na zmniejszacz.pl. W sumie jest jeszcze trzeci sposób: w oknie pisania, u góry po lewej jest opcja podkreślania tekstu, a po jego prawej stronie są jakby ogniwa łańcucha (Link) i po kliknięciu wklejamy link do zdjęcia z zewnętrznego serwera w pole "Adres URL" i Wstawiamy do postu, z tym, że ta opcja powoduje, że na wątku pojawia się tylko link do zdjęcia, a nie samo zdjęcie. Mam nadzieję, że nie wysiadły wszystkie 3 metody dodawania zdjęć..." A w ogóle to co u Ciebie i Twoich podopiecznych?:) Bałem się nadrabiania zaległości na tym wątku, ale widzę, że ostatnio bywasz tu niewiele częściej niż ja:) Wszystko przeczytane, nadrobione:)
  22. Bardzo się cieszę:) Co u Was i Olenka oczywiście?:) Pogoda dość zmienna i "dziwna" przez co moje, niemłode już, psy czasem to odczuwają.
×
×
  • Create New...