śliczne, biedne psiątko! ironią losu jest fakt, że dobrze, że w tak młodym wieku trafił do schroniska...jeśli trafi na dobry, ciepły dom na pewno upora się ze zmorami przeszłości...a dla nowego właściciela będzie oddanym, ponad wszystko zakochanym i wpatrzonym jak w obrazek przyjacielem na dobre i złe...
wiem to z autopsji!
Powodzenia maluchu! Obyś szybciutko został zauważony przez jakieś gorące serduszko!