-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
[quote name='Ada-Vebby']Wpłata na marzec i dopłata za luty,poleciała ;) Tęsknota Zosi minie..;) Trzeba tylko uważać,żeby nie podjadała tych ciekawostek,które wydrapuje(zabezpieczenie drzwi),bo może się tak zdarzyć i będzie kłopot.Spotkałam się już z takim problemem.[/QUOTE] dzięki Aduś za wpłaty:) dziękuje też za słuszną uwagę na temat drzwi...będe musiała o tym Paulince wspomnieć...
-
[quote name='Raczyna']no fakt, po kąpieli powinna być kilka godzin w cieple, a pewnie nie do końca macie takie warunki :/ o spacer i o ewentualnego psiego fryzjera, gdybyście nie mieli gdzie jej kąpnąć myślę że wykąpana bardzo by zyskała, bo możliwe że kolorek ciut by jej się zmienił no i jeśli nosi na grzbiecie darmowych pasażerów, to przy okazji by się tego pozbyło[/QUOTE] raczyna, czy TY byłaś kiedykolwiek w schronisku?
-
[quote name='paula_t']Eluniu, wysłałam Ci maila ze zdjęciami i opisami rzeczy bazarkowych :)[/QUOTE] super paula, to ja jako pierwsza Ci PODZIĘKUJE...moje fanty też już powędrowały do Eli, więc jeśli ktoś jeszcze chce się dorzucić, to zachęcamy...bo wkrótce czas ruszać:) myślę, że za pieniążki z bazarku może kupimy Zosi krople do oczu, takie które powstrzymają trochę postępowanie zaćmy... ostatnio pani weterynarz mówiła mi, że są dość drogie, no i Zosia tez nie pozwalała sobie u weta oczek zakroplić... ale może za jakiś tydzień czy dwa,. jak już się Zosia z Paulinką oswoi to spróbujemy z kropelkami... ...to ochroni ją przed całkowitą ślepotą...
-
:) dzisiaj kolejne nowości od Paulinki "....co do gumolitu musze ci napisać że i z tym sobie Zosia poradziła przez noc go zgryzła i oderwała a był chyba 10 śrubami przymocowany czyli jak co ranek mąż musiał nowy kawałek gumolitu przywiercać, dzisiaj Zosia znowu od rana po ogródku biega to jej ulubione miejsce, chyba się już trochę do mnie przyzwyczaiła bo jak wychodzę za bramkę i mnie widzi to tak piszczy i skomle pod bramką że muszę po nią wracać.." biedna Zosia...pewnie boi się, że znowu ktoś ja zostawi:( :( :(
-
witajcie ciotki kolejna porcja wieści od Zośki-małej-demolki;) dobry snieg nigdy nie jest zły:) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-tFYtA_XcANM/URtQsmNgd9I/AAAAAAAAAIo/1WnzdDCj6j8/s844/DSCN3389.JPG[/img] i można się w nim wytarzać:) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-FS3UPi0Sn_E/URtQtMa6DZI/AAAAAAAAAIw/jg6qtntBiu0/s844/DSCN3394.JPG[/img] a potem na łóżeczko:) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-9IBZRDFIy0s/URtQt5hY5CI/AAAAAAAAAI4/-TQd63XY8iE/s844/DSCN3403.JPG[/img] to ponoć ulubione miejsce Zosi [img]https://lh5.googleusercontent.com/-7YL6Auc3rZY/URtQuQ4wXxI/AAAAAAAAAJA/-O3b8OJvBA4/s844/DSCN3404.JPG[/img] Zosia wczoraj dużo czasu spędziła w ogródku, z psim kolegą dogaduje się bardzo ładnie (nie wchodzą sobie w drogę), a wykładzina na drzwiach została zastąpiona gumolitem:) to dopiero będzie prawdziwe wyzwanie dla Zosi:) Poza tym- Paulina napisała, że wszystko jest OK:)
-
[quote name='AgusiaP']Oj zżera, zżera :)[/QUOTE] dziewczynki kochane:) jestem cały czas w kontakcie z Pauliną. wczoraj wieczorem dostałam taką informację: "Zosia dalej tak wariuje dzisiaj ładnie jadła chrupki nocke też przespałą bez siku mały minus to zjadła i wydrapała wykładzine z drzwi mała wariatka ale poza tym dajemy rade" nie wiem jakim cudem Zosia wydrapała tą wykładzinę...u mnie nigdy tak nie szalała...czasem rzeczywiście drapała w drzwi jak chciała na spacer, albo jak byłam w łazience by mnie pospieszyć...ale takiego czegoś nie znałam... myślę, że mąż Pauliny miał dodatkową pracę po pracy- przyczepianie nowej wykładziny do drzwi...:( oj Zosieńka....
-
[quote name='AdamBigDog'][FONT=arial][COLOR=#333333]Jestem po długiej mojej nieobecności. Bo był trudny mój dzień..[/COLOR] [COLOR=#333333]Dziś po godz 15 pracownik ze schroniska "FAUNA" w Rudzie Śląskiej, przyjechał po suczkę Julę, i została zabrana do schroniska..[/COLOR] [COLOR=#333333]Na początku pracownik próbował zabrać ją do auta, ale nie chciała nic ruszać, trzymała się ziemi. Nie była agresywna, tylko była wystraszona. Było ciężko bo była silna, ciężka.[/COLOR] [COLOR=#333333]Dlatego pracownik dał jej doustny lek uspokajający i odjechali..[/COLOR] [COLOR=#333333]Wiem, że wszyscy i ja nie chcieliśmy oddać do schroniska. Naprawdę, nie pozwoliłem jej ciągle się błąkać i spać tam w opuszczonym domu. Musiałem szybko podjąć taką decyzję...[/COLOR] [COLOR=#333333]Suczka Jula jest tak fajna, piękna![/COLOR] [COLOR=#333333].. i tu zrobiłem jej filmik na youtube: [/COLOR][URL="http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fyoutu.be%2FaEEerjaW7ls&h=yAQE2QR93AQF8sjbvhUoXDmyckBK_N4Uyf5r77aXHbX4s_Q&s=1"]http://youtu.be/aEEerjaW7ls[/URL][/FONT][/QUOTE] Adam, głowa do góry! musiałeś podjąć szybko decyzje o losie suni i dobrze wybrałeś... teraz jej bezpieczna- nie wpadnie pod samochód, nie zamarznie, nikt jej nie zrobi krzywdy... wspólnymi siłami szybko znajdziemy jej dom! ma już ładne zdjęcia, nawet filmik...poczekamy na jakieś dodatkowe informacje ze schroniska o jej zachowaniu względem ludzi, psów...ruszymy z ogłoszeniami...i domek się znajdzie- ona jest taka piękna!!!
-
[quote name='Yoana']Musi być dobrze- i tej wersji sie trzymamy :lol: A Ty, Kyioshi jak sobie radzisz? Wygląda na to, że Maleńka kupiła Twoje serce :p[/QUOTE] oj Yoana..znasz mnie na wylot... tęsknie za Zosią i bardzo pusto w domu bez niej...nawet Gaja chodzi jakaś niemrawa:( Brakuje tu Zosinkowej niezależność! tego spojrzenia zadziornego, gdy np. musiałyśmy wracać po spacerze do domu/...a Zosia zapierała się wyraźnie mówiąc (oczami) : "a właśnie że NIE!":) rozkoszne:) małe ciałko, ale osobowość niczym słoń... teraz obie sobie potęsknimy...jednak najważniejsze że Zosia już bezpieczna
-
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']Byłoby cudnie, nie zapeszamy......[/QUOTE] zaciśnięte:D -
Ostatnia szansa Hamera i Tulipana - potrzebne fundusze na hotel!
kiyoshi replied to Como's topic in Już w nowym domu
zaglądam do chłopaków i ciesze się, że tak wspaniale sobie radzą:D -
[quote name='Yoana']Tak mi się właśnie wydawało, ale wolałam zapytać :lol:Wiadomo coś, jak minęła kolejna noc?[/QUOTE] na razie nie mam informacji jak minęła kolejna noc...wiem tylko, ża Paulina dziś zostaje bez pomocy męża (pracuje) i mam nadzieje, że Zosia się uspokoi i da Paulince odetchnąć.... wpłynęła dziś deklaracja cioci nette za luty:)) :loveu: dziękujemy:) oraz od cioci Funky:) :) i zachary:loveu: dostałyśmy też pomoc od: - mdk8- 20zł -Enigma79-20zł bardzo dziękujemy:multi::multi::multi:
-
[quote name='soboz4']to już jest bardzo wysoka kwota, wiem że wszyscy wzbraniają się przed schroniskiem, ale często to naprawdę najlepsze wyjście.[/QUOTE] przepraszam, że się wtrącam...ale przeczytałam, że sunia ma trafić do schroniska w Rudzie Śląskiej....nie mówię, że tam jest źle....ale sporo tam psów teraz (około 300)? a po kwarantannie wyciągnąć psa na DT też nie zawsze się udaje.... jednak czasu mało...sunia koczuje w tragicznych warunkach...jest bardzo zimno, nie wiadomo jaki jest jej stan zdrowia, no i wiele innych niebezpieczeństw... moim zdaniem...trzeba podjąć decyzję bardzo szybko! rozumiem Cie jednak Adam...na pewno zależy Ci na tej suni i chciałbyś dla niej jak najlepiej....miejsce w hotelu pewnie by się znalazło, ale to koszt ok. 350-400zł miesięcznie, plus szczepienia, transport, trzeba by było szybko uzbierać sporą sumę! no i...kto ją złapie? prosto z ulicy wsiądzie do samochodu i pojedzie?? musiałaby przynajmniej kilka dni gdzieś zostać...żeby się oswoić, przygotować do drogi, zrobić jej szczepienia... oj...
-
[quote name='stepelkaa']Co do tej obroży sama właśnie też stwierdziłam, że muszę unikać takich sytuacji, bo może nawet mieć zwyczajnie złe skojarzenia z takim łapaniem. Do uczenia przy misce powrócę za jakiś krótki czas. Dużo się działo, to fakt. Ale ma się dobrze, podjada dużo, ale też sama go nakłaniam, bo musi przytyć trochę chłopak ;) Oprócz tego, jest świetnym misiakiem. A jego reakcja na "idziemy na spacerek" jest niesamowita, ja to zdanie on wysoki skok, ja znowu on znowu, jak sztuczka ;):)[/QUOTE] podziwiam Cie, że jesteś cierpliwa, wyrozumiała...dobrze się czyta, że nie przekreślasz psa od razu, tylko dopytujesz- jak mu pomóc, a przede wszystkim CHCESZ mu pomóc :) zawsze dla psiaka zmiana miejsca to wielki stres...szczególnie gdy dzieje się to któryś raz w krótkim odstępie czasu....ale bądź dobrej myśli!! piesek zaufa Ci, bo poczuje, że masz tylko dobre intencje:) Powodzenia!!!:)
-
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Stefcia bezpieczna i może spokojnie poczekać na "TEGO" człowieka:)[/QUOTE] tkciuki wciąż zaciśnięte:) domki przybywaj i kochaj, rozpieszczaj Stefcie do granic możliwości;) -
[quote name='Yoana']A właśnie mam pytanie w sprawie konta- przelewać następne deklaracje mam to konto co mi podałaś i na które poszła pierwsz wpłata czy po Twoim wyjeździe będzie jakaś zmiana? zachary mi namąciła :lol:[/QUOTE] ciotki kochane, mam internetowe konto ING więc mogę z niego korzystać w każdym miejscu świata...będe więc zajmować się finansami Zosi bo wyjeździe... :)
-
STARUSZKI z Sosnowieckiego schroniska szukają DOMU NA ZIMĘ !!
kiyoshi replied to Lady_Amaltea's topic in Już w nowym domu
a co z Baronem?? -
[quote name='zachary']kiyoshi, poproszę o namiary na konto na pw, bo mam stałą deklarację do przelania.No chyba,że konto Twoje, na które przelałam jednorazową deklarację? Twoje jeszcze mam. Zosia zdezorientowana, zestresowana, bo straciła Cię z oczu i stąd te odmienne zachowania...Ja znalazłam 2 lata temu 8 kg pieska zamarzającego w -20C w śniegu. Po tygodniu trafił do ds. Tak dał "jazzu" przez całą dobę nowej pańci, że na drugą rano kazała go zabrać. Wył, drapał w drzwi, szczekał i wyprowadzał ciągle na parking na którym się zatrzymałam przed jej blokiem. No i od 2 lat mnie prześladuje:cool3:;)...Nie spuszcza ze mnie oczu, wszędzie za mną chodzi i nieustannie łapką się domaga głaskania po brzuszku( tylko!). I jak się nachylam lub siadam natychmiast nieproszony wskakuje na kolana:roll:. Nie byłoby większego problemu, gdyby nie to,że mamy 4 psy, w tym dwa staruszki od parunastu lat i dwa koty. Rąk do równoczesnego głaskania brakuje...:evil_lol:[/QUOTE] :D :D tak to jest ciotko z tymi znajdkami...najpierw tęsknią za draniem, który je wyrzucił....potem się przywiązują i za nami tęsknią.... moja Gaja też jest "znajdą interwencyjną' z listopada 2011...i też 'odkleić się' ode mnie nawet na sekundę nie umie:D teraz Zosia...widać taki los...a Tobie gratuluje radosnej, rozbrykanej 4ki)! znajdek kocha Cie całym sercem! a to jest bezcenne:) konto już leci na priv:D (dzięki:))
-
Bongo łagodny 4 letni psiak w typie astka już w SWOIM DOMKU !!!!!!!
kiyoshi replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgusiaP']Ula, ale się uśmiałam z tego BajoBongo:evil_lol:[/QUOTE] ale się dopasowali :D haha:D :D -
[quote name='Ada-Vebby']Piękne foteczki bo piękna Zosia!Na pierwszych (tych w mieszkaniu)to chyba pozowała nasza gwiazda ;):) W ogrodzie jakby trochę niepewna,może ten duży pies w sąsiedztwie za płotem... ;) Cieszy fakt ,że nie nabrudziła w domu,choć w pierwszym dniu,nie byłoby to też nic nadzwyczajnego. Piszesz kiyoshi,że przebiera w jedzonku,myślę ,że to też rezultat stresu,tęsknoty.....:( Kilka dni i powinno być ok :) Czekamy na dalsze dobre wiadomości :)[/QUOTE] to prawda ciotko...nie pomyślałam, ale to wybrzydzanie w jedzeniu może rzeczywiście być też wynikiem stresu... całe szczęście, że jest w dobrych rękach... a na zdjęciach i moim zdaniem pozuje jak modelka:D
-
i jeszcze... [img]https://lh5.googleusercontent.com/-vnlpZx70i8s/URfLr35iyUI/AAAAAAAAAHs/yYUSjPskNOY/s844/DSCN3392.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-UuUXxVt58UM/URfLzWP2uEI/AAAAAAAAAIE/0F0QwVRVF-s/s844/Zdj%C4%99cie1455.jpg[/img] wklejam też link do trochę nieudanego (ale jednak) [SIZE=4]filmiku[/SIZE] z pierwszego spaceru Zosi u Pauliny [url]http://www.youtube.com/watch?v=qJL4YXDVh10&feature=youtu.be[/url] Rozmowa z DT bardzo miła:) Paulina powiedziała, że jest zaskoczona, bo Zosia: -nie nasikała ani razu :) -bardzo ładnie dogaduje się z drugim pieskiem, nawet jedzą razem w tym samym pomieszczeniu (oczywiście na oddzielnych końcach i pod czujnym okiem) i wcale nikt nie warczy ani nie ma żadnych nieporozumień:) -Zosia również wychodzi na spacery na smyczy razem ze swoim psim kolegą i też bardzo ładnie się dogadują -jest bardzo przytulaśna do dzieci:D co zaskakujące...Zosia stała się mega wybredną księżniczką...u mnie chętnie jadła suchą karmę i np. ryż z mięsem z puszki...a u Pauliny już nie...trzeba było podać pannie kurczaczka....:) Zosia też jest w ciągłym ruchu...mąż Pauliny musiał zabezpieczyć drzwi wykładziną, ponieważ intensywnie drapała (DZIĘKUJE!!!:))... poza tym wychodzi na spacery 5 razy albo i więcej!!! jednym słowem- ma ADHD! u mnie aż tak nie szalała...myślę więc że to wciąż jeszcze rezultat stresu...i że w końcu Zosia się uspokoi... generalnie DT jest zadowolony i Zosi nie ma zamiaru odsyłać...uffff...kamień z serca....oby tak dalej i tylko lepiej:) i jeszcze tylko WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA PAULINY I JEJ MĘŻA ZA ŻYCZLIWOŚĆ I WYROZUMIAŁOŚĆ!!!:loveu: