Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. [quote name='ULKA12']Gierek byc może jest drogi ale jak mu powiesz, ze to bezdomny psiak na pewno policzy Ci taniej. Ja zawsze wszelkie problemy kostne swoich podopiecznych leczę u tego weta, i nie są to jakieś kosmiczne kwoty. A pytałaś o ten lek, theranecron? Czasami przy guzach bardzo dobrze się sprawdza. Może warto go jej podać?[/QUOTE] dzięki za porade...na pewno zadzwonie do gierka w przyszłym tygodniu i dopytam też o ten lek:) dzięki
  2. [quote name='margoth137']i ja jestem u Zosi. Będe zaglądać i trzymać kciuki, finansowo nie mogę pomóc. Zaczęłam zbierać fanty. Bardzo kocham takie staruszki:([/QUOTE] ja też kocham staruszki...a tą małą to juz całkiem:) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-ufrBSYl0H1A/UQKIz2mpu2I/AAAAAAAAAGQ/_WZt1r5mMAw/s872/Zdj%C4%99cie1445.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-cQt5UUAazLY/UQKIz3qrFuI/AAAAAAAAAGQ/p4Xae6PFVd8/s894/Zdj%C4%99cie1444.jpg[/img] :) ps. niestety jak dotąd nie było żadnego telefonu z DZ w sprawie Zosi...
  3. [quote name='AgusiaP']ja też uważam, że jak będzie fajny domek to poczeka;)[/QUOTE] ok:) w takim razie na dniach zabiorę się za ogłoszenia:) tylko jeszcze jakieś zdjęcie- najlepiej portrecik- by się przydało:)
  4. [quote name='barb']Jestem na zaproszenie Agusia P. Zapiszę sobie wątek Zosieńki.[/QUOTE] witamy z radością:D
  5. [quote name='paula_t']Albo może mają jakieś zniżki dla bezdomniaków?:)[/QUOTE] tak, zadzwonie na pewno i wszystkiego się dowiem, ale dopiero w przyszłym tygodniu.... poniedziałęk i wtorek mam zawalony więc najszybciej w środe mogłabym z Zosią pojechać,
  6. [quote name='AgusiaP']Wiem, ale tak bym chciała, żeby Zosia wróciła do siebie do domku...[/QUOTE] ja TEŻ... a dzisiaj zauważyłam, że Zosia doskonale reaguje na obcych...przyszli do nas panowie ze spóldzielni a Zosia od razu ogonkiem zaczęła merdać i ślepka wlepiać ...i do głaskania się nastawiać:) zera strachu, szczekania...po prostu- jak przyszli to niech głaskają:D
  7. [quote name='AgusiaP']Oby jutro ktoś zadzwonił...[/QUOTE] Agusia...to by był prawdziwy cud.....
  8. cioteczki...dziś dotarły kolejne pieniążki dla Zosi- powoli Zosieńka robi się bardziej majętna niż ja:) (przynajmniej w tym momencie miesiąca:))) DZIĘKUJEMY KOCHANYM CIOCIOM I WUJKOM!!!:loveu::loveu::loveu: dancik- 20zł nette- 50zł ada-vebby- 20zł
  9. [quote name='Olena84']Zapisuje sie u bidulki[/QUOTE] witamy z radością:D
  10. [quote name='Martika@Aischa']ciocia zadzwoń do nich i się umów .....zaznacz w rozmowie że psiak jest bezdomny to może nie będzie tak źle ;)[/QUOTE] ok:) dzięki za rade:) ale dopiero w następnym tygdoniu będe mogła z nią pojechać
  11. jak już Stefcia będzie gotowa do ogłoszeń to dajcie znać, bo teraz z tego co czytam jeszcze sterylka..więc chyba na ogłoszenia za wcześnie? tekst już jakiś wymyśliłam jakby co...a dziewczynka- piękna!!!!!! :)
  12. [quote name='Martika@Aischa']rzeczywiście czasami lepiej nie ruszać ale dobrze było by sprawdzić co to za paskudztwo jest ....oby nic groźnego. Ciocia a myślałaś o Gierku w Katowicach? to bardzo polecana klinika i wspaniali fachowcy :) przynajmniej taką mają opinię ;)[/QUOTE] również słyszałam same dobre rzeczy o Gierku, ale przy okazji doszły mnie też słuchy o kosztach wizyty u niego... jednak może trzeba będzie podejść, bo wolałabym, żeby Zosia do kikou pojechała już w pełni zdiagnozowana i żeby potem się nie okazało, że potrzeba operacji na gwałt.. póki co jednak czekamy na piątek i zobaczymy, czy zdarzy sie cud...i ktoś Zosie rozpozna... wpłynęło 20zł od zebrazabra...dziękujemy:D:loveu:
  13. [quote name='Martika@Aischa']ciocia a co z tymi guzkami ???[/QUOTE] trzech weterynarzy już oglądało te guzy.. jeden na łopatce (wcześniej pisałam, że na obojczyku! mój błąd- pomyliłam kości:)) to na pewno nie groźny tłuszczak- wszyscy trzej tak stwierdzili.. co do tego na klatce piersiowej mam dylemat, bo dwóch stwierdziło, że to nie wygląda na zwykły tłuszczak tylko raczej na coś poważniejszego jednak ze względu na wiek psa zasugerowali, by tego nie ruszać...trzeci weterynarz (dr Skolik) stwierdził, że to też jest tłuszczak, raczej niegroźny...powiedział, że w jego opinii lepiej go zostawić, ale na wszelki wypadek obserwować i jeśli przez najbliższe 2 tygodnie urośnie znacznie to trzeba będzie podjąć decyzję o wycięciu... Nie wiem za bardzo co myśleć o tych opiniach...zauważyłam, że co weterynarz to inna wizja..może najrozsądniej byłoby wybrać się z Zosią do jakiegoś takiego 100% specjalisty od guzów...bo moim zdaniem lepiej usunąć nim się nie rozrośnie...i sprawdzić co to za pieroństwo... Znacie jakiegoś dobrego weta od guzów na śląsku??? ma ktoś jakieś doświadczenie w tym temacie? zrobiłabym zdjęcie tego guza Zosi na klatce piersiowej, ale ona ma takie gęste futro, że zupełnie nic nie widać, dopiero jak się dotknie to czuć że guz jest porządny...na pewno też troche przeszkadza jej w chodzeniu.. a właśnie...i jeszcze zapomniałam spytać o sterylizację:( kurcze...nadrobie przy szczepieniach...
  14. Zosia wreszcie zasnęła:) wyleżała się pół godzinki pod łazienką jak co wieczór:) zawsze mnie pilnuje- mały ochroniażyk i jak uznaje, że za długo siedze, lekko drapie w drzwi:D jutro postaram się nagrać nowy film z zabawą Zosi na śniegu:))) dziękuje wszystkim ciotkom za obecność i cioci Nette za dofinansowanie szczepień Zosinych:)
  15. [quote name='ewa gonzales']Zagladam czytam i ogromnie kibicuje sercem:buzi::modla::iloveyou::iloveyou:cudownej Zosience[/QUOTE] witamy i dziękujemy za obecność:)
  16. bardzo proszę o informacje jak się czuje Ares? czy jego opiekunka wróciła? ???
  17. [quote name='ewes']Dziękujemy bardzo Rominie_74 za tekst ogłoszeniowy :) Liber to po łacinie wolny. Libera, Libra, imię miało pewnie być prorocze, stało się niestety inaczej i teraz jest już tylko przewrotne. Fantastyczna sunia, która je nosi, praktycznie całe swoje życie spędziła w schronisku. Trafiła do niego jako 4 – miesięczne szczenię. Kogoś przerosła opieka nad psim dzieckiem i pozbył się kłopotu. Tak Libra zyskała zupełnie nowy los – za kratami niewielkiego boksu, z fatalnym, rozstrajającym żołądek i niszczącym organy wewnętrzne żarciem, kiepską opieką weterynaryjną i sporadycznym kontaktem z człowiekiem ... Obecnie Libra ma ponad 2 lata. Nie zna pojęcia dom i wszystkiego co z nim związane, dlatego można o niej powiedzieć, że na swój sposób jest radosna i beztroska, bo tak na prawdę nie wie co straciła lub czego w ogóle nie zyskała ... W czwartki i soboty wychodzi na spacery wolontariackie ze swoją Opiekunką. Przyjemność z nich płynącą chłonie całą sobą! Aktywnie wykorzystuje każdą minutę wspólnie spędzonego czasu. Chętnie uczy się komend, biega, bawi się zabawkami z opiekunką i psimi kolegami. Rozpiera ją energia i przepełnia miłość do człowieka, który w gruncie rzeczy odpowiedzialny jest za taki kształt jej życia ... Uwielbia pieszczoty, chętnie wskakuje na kolana. Gdyby Libra była człowiekiem, pewnie była by sympatycznym, zdolnym dzieckiem z biednej rodziny, które pomimo ogromnego potencjału, marzeń i zapału, nie ma odpowiednich warunków, aby móc je realizować. A może Libra czeka tak długo, bo czeka właśnie na Ciebie? Może to właśnie Ty zdecydujesz się dać jej możliwość poznania znaczenia słowa dom, rodzina, poranny spacer, wieczorny spacer, dobra, jedyna na świecie Libra – wierna, kochana psina![/QUOTE] piękny, bardzo wzruszający tekst Romina...oby przyniósł wreszcie Librze szczęście...
  18. [quote name='fiorsteinbock']Prawie moja imienniczka, prawie bo "Zośka" to moje przezwisko i mam wz. z tym sentyment do Zosiek :) Będę tu zaglądać i trzymam za małą kciuki.[/QUOTE] bardzo się ciesze, że będziesz nas odwiedzać:) zapraszamy:) a Zosi dałam tak na imię, bo jak ja pierwszy raz zobaczyłam to od razu pomyślałam "Zosia- Samosia":))) tak dzielnie szła brzegiem tej rzeki...mimo że od razu było widać jak potwornie jest wycieńczona:(
  19. kochane cioteczki i wujaszkowie...mam jeszcze tylko takie pytanie, bo trochę 'bezprawnie' wliczyłam opłatę za to ogłoszenie Zosi do wydatków z puli jednorazowych wpłat... chciałabym spytać czy darczyńcy nie mają nic przeciwko? [SIZE=3][B]i pytanie do maruda666[/B][/SIZE]- wpłaciłaś pieniążki na połowę pobytu w hoteliku Zosi za pierwszy miesiąc, ale ona ma już stałe deklaracje, więc czy ta wpłata może być uznana na poczet szczepienia i transportu?? Bardzo proszę o odpowiedź:) Dziś wpłynęła też pomoc finansowa od bjuta- 30 zł- bardzo, bardzo dziękujemy!:loveu:
  20. a teraz DOBRE WIEŚCI po pierwsze- udało mi się zamieścić ogłoszenie Zosi ze zdjęciem w piątkowym wydaniu dziennika Zachodniego:))) oto rachunek [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-te-GE-aMId8/UP-9A3bcY5I/AAAAAAAAAFc/TCfA6cUMbF0/s633/dz.jpg[/IMG] bo drugie i najważniejsze ZOSIA JEST W DOSKONAŁYM ZDROWIU! same zobaczcie: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xH64Tfb15XI/UP-9AOY8LuI/AAAAAAAAAFQ/RZNuovXO5vI/s633/dz+001.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-os4yeYtH1i8/UP-9ABgR2LI/AAAAAAAAAFU/GMX8pfHltdQ/s819/dz+002.jpg[/IMG] i jeszcze paragon za pobranie krwi [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-hez7S0OClJ0/UP-9AjfK-jI/AAAAAAAAAFY/7b0nB33zB9Y/s633/dz+003.jpg[/IMG] :multi::multi: weterynarz powiedział, że niewielki odchylenia przy niektórych wartościach są zupełnie dopuszczalnie i nie wskazują na jakiekolwiek groźne schorzenia... Zosia może więc jeść co chce...i nie musi przyjmować żadnych leków:) jednak jej dzisiejsze wyniki potwierdzają tylko, że babinka bardzo długo się błąkała nim ją znalazłam... to że bardzo dużo piła wynikało pewnie z odwodnienia a nie z cukrzycy czy choroby nerek (jak podejrzewano) to, że ciągle spała- to nie była anemia tylko prawdziwe przemęczenie.. a to, że ledwie chodziła- to było moim zdaniem przeziębienie stawów na tym zimnie... Co się stało, skąd do nas przyszłaś Zosi?? ona chyba naprawde jest 'sylwestrową uciekinierką'// miejmy nadzieje, że ogłoszenie w DZ wyjaśni nam pewne sprawy i że ktokolwiek ją rozpozna i pofatyguje się by zadzwonić. Ogłoszenie przyjmowała ode mnie Pani, która już raz przyniosła szczęście pieskowi którego ogłaszałam w DZ (mam wolontariuszki z Sosnowieckiego schronu- pozdrawiam:) :) )) oby i tym razem jej szczęśliwa ręka pomogła Zosi...
  21. na dzień dobry zdjęcia królewny Zosi śniadanko przyjmuje tylko do łóżka..inaczej nawet by jej się powąchać nie chciało- a co:) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-NDHpZWpCgug/UP-8exDJJuI/AAAAAAAAAEw/AeJS8s54rsU/s844/Zdj%C4%99cie1440.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-AEEt48GtkOo/UP-8g8mGofI/AAAAAAAAAE4/_qvyORONQkI/s844/Zdj%C4%99cie1441.jpg[/img]
  22. [quote name='piescofajnyjest']zagladam do Zochy i trzymam kciuki za wyniki badan.....:) a swoja droga, ciekawe komu te plakaty przeszkadzaly:angryy:[/QUOTE] po prostu były po zalepiane innymi plakatami...:( Agusia- ja kiedyś dawałam ogłoszenie do DZ na piątek i jestem na 90% pewna, że zanosiłam je w środę... ale tak jak piszesz- jak nie na ten tydzień to zamówie na przyszły na pewno... Wierz mi, że ja mam dokładnie tą samą wizję co Ty...widzę jakąś starszą babcie która tęskni za swoim psem...:( tylko...odnośnie każdego pieska, którym zajmowałam się w schronisku miałam dokładnie taką samą wizję...nie raz myślałam- taki wspaniały, piękny pies- ktoś na pewno po niego przyjdzie! i guzik...po żadnego żaden stary właściciel nie wrócił... Z Zosia może być podobnie...dla nas ona jest cudna! mądra, grzeczna, śliczna...ale dla kogoś mogła już nie mieć żadnej wartości... Tak sobie jednak myślę, że może z tej gazety ktoś zadzwoni by powiedzieć przynajmniej- tak znam psa, właściciele go nie chcą...i wtedy wszystko będzie jasne.... a swoją drogą...nie wiem jak ja się z tą Zośką rozstanę:( :( to okropne ale chyba z Gają będzie mi łatwiej (wiem jak Gajka uwielbia wakacje u mojej mamy- potem wraca 5 kg grubsza:)))...
  23. [quote name='AgusiaP']To bardzo dobry pomysł z tą gazetą kyoshi;) Wiem, że w Dzienniku Zachodnim można puścić, ale niestety tylko do 12tej we wtorek na piątkowe wydanie...[/QUOTE] o kurde:( a ja właśnie na piątkowe chciałam:( i tak pójdę i zobaczymy, może Pani z biura coś mi doradzi
  24. [quote name='AgusiaP']kiyoshi a może spróbować powiesić plakaty w lecznicach w Sosnowcu;) Może jednak komuś zginęła... długo po nowym roku jeszcze strzelali:angryy: I może wysłać plakaciki o zaginięciu Zosi do schronisk;) Może jestem naiwna, ale tak bardzo bym chciała, żeby ktoś ją szukał... Czekamy na jutrzejsze wyniki i kciuki mocno trzymamy ;)[/QUOTE] w schronisku w Sosnowcu i Katowicach plakaty o Zosi wiszą juz od dwóch tygodniu, są na nich dwa zdjęcia suni.. plakat jest też w lecznicy na moim osiedlu.. codziennie przegrzebuje internet z tą sama nadzieją, spróbuje poroznosić jeszcze po lecznicach, ale moim zdaniem sunia mogła się błąkać kilka dni...więc teoretycznie może być z Sosnowca, Katowic (tu gdzie ja znalazłam jest granica tych dwóch miast) jak i teoretycznie, ale bardzo mało prawdopodobnie z Mysłowic... dam jutro do gazety...starsi ludzie czytają...to jedyna szansa, bo papierowe plakaty szybko trafia sz... :) DANCIK- już ślę konto:)
  25. WOW!! ale kochany z niego piesek:))) i zdjęcia też moim zdaniem BOMBA! pięknie pokazują charakter pieska, że przytulaśny, proludzki, widać też jakiej jest wielkości dzięki temu że z człowiekiem, a też ma kilka ujęć solo... no- za ogłoszenia czas się zabrać:) jak tylko znajde chwilke cos mu wyczaruje- ale nie obiecuje kiedy... Ciesze się, że Ruficzek już zdrowy i życze mu, żeby już zawsze był taki szczęśliwy jak teraz:)
×
×
  • Create New...