Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Też jestem ciekawa...4 pażdziernika jest transport z Radys do Krakowa/ Katowic dołoże dla suni 20 zł, niestety jednorazowo, ale może się przyda
  2. no to wiemy juz tyle, że Roma noc spędziła z Panem...w jednym łóżku :D
  3. Dziękuje dziekuje :) ale super <3 Pani juz powiadomiona czeka na Was :) zaprasza, cieszy się że pozna kolejne osoby kochające psiaki i najbardziej cieszy się na Frezji, juz naszykowała jakieś posłanka w kilku pokojach to sobie Frezja wybierze:)
  4. Rowniez sie podpisuje pod Waszymi opiniami Ja tez przenioslam Beze z hoteliku do Poker i byla to decyzja ktora zaowocowala domem stalym Dla takich strachulcow paradoksalnie cos nowego moze spowodowac przelom Trzymam kciuki za Tigrunie i nieustannie jej kibicuje
  5. Trzymamy kciuki, żeby TEN domek był juz bardzo bliziutko:)
  6. Dziękuje Aldrumko, jesteś kochana:) To teraz dobre wieści! Rozmawiałam z synem:) Bardzo mnie przeprosił, ale ma dwie prace jedną rano a wieczorem drugą- nie wypytywałam, ale powiedział, że wieczorami wraca do domu i dlatego nie mógł oddzwonić wcześniej. PAN WIE O ADOPCJI i podobnie jaka mama juz się wszyscy nie moga doczekac pieska. Powiedział, że w ich domu zawsze były psy i teraz bez czworonoga jest naprawde bardzo pusto. Cieszą się tez że to będzie taka sunia w prawdziwej potrzebie....Pan przesympatyczny, naprawde! jestem już całkowicie spokojna o ta adopcje. Powiedziałam Panu żeby sobie zapisał mój numer i ja zapisze jego i będziemy w kontakcie i gdyby kiedykolwiek było czegos trzeba, nawet za kilka lat, to żeby wiedział gdzie dzwonić:) Powiedział, zeby się nie martwić:)
  7. chip zarejestrowany (dziękuje Sara :)) hotelik u Kasi opłacony- 39 zł + 260 zł Pan dzwonił do Kasi:) dojechali, Roma w domu wszystko obwąchała, zjadła karme i zwiedza :) bardzo się Pani spodobała:)
  8. Pani powiedziała, że syn z nią nie da rady pojechać. Nie wnikam- może Pani ma jakiś powód by go nie fatygować, może to że syn ma swoją rodzine. Nie wiem, wiele psów było dowożonych do DS, nie tylko z moich adopcji. Na razie nie wiem dlaczego syn się nie odzywa. Jutro porozmawiam z Panią na ten temat. Nie dokładajcie mi stresu prosze
  9. Pani powiedziala ze syn nie da rady z nia jechac za duzo pracuje I dla mnie rozmowa z nim jest bardzo wazna - bez niej dalszych krokow nie bedzie
  10. to fakt, najlepiej, żeby dwie osoby jechały, żeby dla Frezji to był jak najmniejszy stres...bo przy tej padaczce to wiadome o co chodzi... Dzięki Agatko za chęć pomocy, gdyby Ci się udało to byłoby super...a może ktoś by się z Tobą zabrał? Dogomaniacy ze stolicy, gdzie jesteście?
  11. zapytam o ta sunie jak będe następnym razem dzwonić do Radys, tez chciałabym poznac jej losy lub jej pomóc. Nie widziałam, żeby wyjechała...ale czy nadal tam jest? nie wiem niestety, dowiem się na pewno. Bokserek ten starszy? co szukali właściciela? chyba nadal tam jest, to samiec.
  12. Tianku, tez myślałam o tej suni...ale Mariola napisała prawde, ona uciekła ze schroniska....jest poszukiwana. A mnie chwyciły za serducho takie dwie: Chrupka od m-ca w Radysach ale widac że sobie nie radzi:( Jagodzianka- ponad 4 lata w piekle:(
  13. Tonia już prawie wygojona:) dziękuje Fundacji
  14. ja tez prosze, skromna dyszka pójdzie
  15. Jutro jestem umówiona z Panią na telefon...miałam nadzieje, że coś się wyklaruje w kwestii transportu, ale chyba nic nie ma:( Kochani...kto może pomóc, błagamy....Fajnie, gdyby mógł pojechac ktoś z dogomaniaków, pobyć chwilke z Frezją, zrobić jakies zdjęcie dla nacieszenia oczu (bo Pani raczej foteczek nie zrobi, nie ma nawet komórki:( ) Próbuje skontaktowac się nadal z synem, dziś wysłałam mu sms, w jakim celu dzwonie z prośbą o kontakt...czekam, jeśli się dziś nie odezwie to jutro zapytam Panią, bo może mam zły numer. Musze z nim pomówić na pewno
  16. Dzięki dziewczyny. Ciesze się bardzo z tego domu. Z Roma sa tylko 2 problemy- jest szczekliwa i trochę ciągnie na smyczy, Państwo o tym wiedzą, ze szczekliwością powinni sobie poradzić, bo Pan jest praktycznie zawsze w domu, a z ciągnięciem mam nadzieje, że nie będzie źle bo u Kasi takie bardziej lesne tereny, psy często łapią tropy i od tego ciagną, a w mieści jest inaczej. Trzymajmy kciuki jeszcze przez kilka dni, żeby ta aklimatyzacja przebiegła pomyslnie, Pan zostawił Kasi....200 zł....!!! na pomoc dla kolejnych piesków od Romy. Aż mi serce ścisnęło, bo takiej kwoty nigdy od nikogo adoptującego nie dostałyśmy. Kasia nawet oponowała, ale Pan powiedział, że tak z zoną postanowili i tak ma być... Bardzo jestem wdzięczna. Dzis lub jutro jeszcze zarejestrujemy chip Romy (39 zł), i po opłacie hoteliku za wrzesień zostanie troszkę pieniązków na koncie... Mysle już (choć wiadome że jeszcze trzeba z tydzień odczekać), żeby pomóc kolejnym Radysiankom... Zobaczcie na takie dwie bidulki...może one? (gdyby ktos chciał pozostać z deklaracjami to bardzo prosze)
  17. Romcia pojechala. Przylgnela do Pana jakby sie znali cale zycie. Zebybtylko byla grzeczna to bedzie miala cudny domek
  18. dziękuje Haniu:) Przesłałam Ci przed chwilą umowe adopcyjną. Mam nadzieje, że Tonia spodoba się Państwu na zywo i pokochają ja prawdziwie. Dixi też w sobote ma odwiedziny chętnych na adopcje, nie pamiętam, czy pisałam. A na koncie suniek 50 zł od K, M i A:) dziękuje ślicznie <3
  19. Straszny ból gdy sie patrzy na te zdjęcia...straszny.... Nie tak miało być. Kochani, na koncie maluszków pojawiły się jeszcze pieniązki: - 50 zł od p. Irenki - 20 zł od janka@ Dziękuje Wam ślicznie. Konto jest na plusie....chciałabym, żeby z tych pieniązków przyszła pomoc może dla innej bidy?....tutaj tyle osób się zaangażowało dla maluszków, tych dwóch i innych.... Może chcielibyście wspólnie wybrać jakiegoś pieska z Radys któremu pomożemy? tzn. to musi być sunia i raczej powyżej kilku miesięcy, ze względu na bezpieczeństwo (od razu napisze, że u Kasi wszystko zdezynfekowane, ale tak się przyjmuje, że mimo wszystko trzeba jakiś czas odczekać) Może to bedzie ukojenie dla naszych serc, że maluszki pomogą innej suni??
  20. Romcia dostała dziś deklaracje:) - 20 zł od Zorki - 10 zł od janka@ Kochane jesteście dziewczyny, z Romcią cały czas:) Dziękuje Mam nadzieje, że jutro Roma spodoba się Panu na żywo, że pojedzie do domu, że już będzie mozna przeznaczyć pieniązki na kolejna bide (mam nawet na oku taką małą) Oby się spełniło, że ROma znajdzie najwspanialszy dom <3
  21. PAN PRZYJEDZIE PO ROMCIE JUTRO Kciukamy nieustannie
  22. Po rozmowie z Sarą i hop! postanowiłysmy, że Frezja przeprowadzi siędo Pani Joli. Po rozmowie z dzieczynami zadzwoniłam jeszcze raz do Pani i ta rozmowa jeszcze bardziej upewniła mnie, że warto. Pani mieszka w domu z ogrodem, dom duzy ok. 200 m2, ogród bardzo szczelny, syn mieszka obok w bliźniaku ze swoja rodziną. Pani dała mi do niego numer telefonu- zadzwonie dziś (najpózniej jutro) by porozmawiac z nim chwile. Pani zapewnia, że z synem przedyskutowała adopcje, i że syn jest świadomy, że w razie jej śmierci sunia zostanie z nim. Pani miała cała zycie psy, mierzyła się z róznymi chorobami a także różnymi zachowaniami psów. Nie obawia się padaczki Frezji, głuchota tez nie jest prblemem, wybrednośc w jedzeniu tez- Pani nawet zadowolona że bedzie mogła jej gotować:) Dom spokojny, Pani zawsze jest, nie wiele się tam dzieje, poza odwiedzinami syna, wielu gości się nie przewija, co jest bardzo korzystne dla Frezji. Mysle, że sunia będzie tam szczęsliwa jako oczko w głowie swojej Pani. Organizujemy sprawy i musimy znaleśc kogos kto mógłby sunie przewieść z Łodzi do Legionowa. ps. dziewczyny po wizycie potwierdziły, że Pani jest w bardzo dobrej kondycji. Co mnie zadziwia w Pani to to, że bardzo spokojnie rozmawia o przyszłości, o tym, że może jej zabranąc, jest świadoma wszystkiego, wszystko jest przemyślane, załatwione. Bardzo świadomie tez wybrała starszego psa w potrzebie- to bardzo rzadkie wśród ludzi....taka dojrzałość (jakkolwiek dziwnie to brzmi)
×
×
  • Create New...