Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. szczeniaki przyjechały bez jakichkolwiek papierów...nie wiadomo NIC, ani czy/ ani kiedy były na cokolwiek szczepione.... Nawet nie dzwonie tam pytać, to nie ma kompletnie żadnego sensu....i tak prawdy się nie dowiem
  2. dziękuje <3 może tak byc oczywiście <3 marniutka ale od kilku dni wymiotuje i ma biegunki więc jest wycieńczona :( Mnie bardzo cieszy widok noska, wygląda zdrowo, a to dobry znak.
  3. dziekuje Atulku, będe mieć w pamięci. Z małymi rozmiarami bywa cięzej...
  4. dziękuje Atulku całym serduszkiem.... Niestety, jak się zaczynają choroby to pieniądze ida jak woda:( Dziś jeszcze skończyłam bazarek cegiełkowy, to będzie ok. 100 zł I na poczcie czeka juz na mnie paczka, podejrzewam że z fantami od Bębenek, więc w wekend spróbuje ruszyć z bazarkiem. Surowicy mamy zapas, jak tylko Kaja stanie na łapki to potem będzie z górki, Kasia napisała że od kilku godzin nie wymiotuje, pije i sika...więc widąc światełko nadziei w tunelu.
  5. Kasia podeslala mi zdjecie Kajuni Jest slabiutka ale oczka wydaja sie bystre Walcz malenka!!!
  6. Seramarias bardzo dziękuje za 100 zł dla maluszków <3 są juz na koncie. Kasia wczoraj zapłaciła 300 zł u weta i tyle jej zwróciłam na konto (paragony będa później). NIe wiem ile Kasia zapłaciła dzisiaj, wiem tylko że Kaja była cały dzień w lecznicy i jej stan jest zły.... :(
  7. Kasiu... Bardzo, bardzo mi przykro, że nie ma już Bąbelka Antosia...nie tak miało byc:( nie sądziłam, że piesek az tak zachoruje, jednak los chciał inaczej. Zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy by mu pomóc, w lecznicy tez się bardzo starali, wiem, że miał wszystko i chociaż te kilka dni spędził u Ciebie radośnie, bawiąc się, szalejąc, tuląc do człowieka ...nim zachorował. Nie pisałyśmy wszystkiego na watku, ale chce żebyście wiedzieli, że Bąbelek był naprawde bardzo chory, to co mi opisywała Kasia jeszcze wczoraj co się z nim działo........eh... Mam nadzieje, że Kajunia wyzdrowieje. Wierze w to mocno. Kasiu...odezwij się kochana
  8. ja tez wierze w cuda !!! Kasiu kochana, trzymaj się
  9. dzięki kochane, to będzie Antoś vel Bąbel....już ma imie, nawet podwójne, na pewno doda mu to siły, jakoś w to wierze Biedna Kasia pewnie teraz przy nim siedzi, a ja tak daleko i tylko myśleć moge :( :( tak mi smutno....
  10. dziękuje, że jesteście... ślijcie proszę dużo ciepłych mysli dla Kasi.... proszę, wymyślmy imie dla pieska
  11. Napisze, bo chyba Kasia nie da rady dziś zajrzeć na watek Malutki piesek od rana jest pod kroplówka, dostał wszystkie możliwe, dostępne leki, nie zrobimy na razie testów na obecność pasozytów bo i tak nic na odrobaczenie w swoim stanie nie dostanie:( Jego stan jest bardzo cięzki... jest juz w domu, Kasia cały czas przy nim czuwa, ma podłączoną kroplówkę. Stan suni jest zły, ale lepszy niż pieska.
  12. Romcia dostała 20 zł deklaracji od uxmal. Nadal nic się nie dzieje w jej sprawie. Jeden Pan pisał maile, ale ostatecznie nie zadzwoni (jeszcze).... Dziękuje uxmal, i wszystkim którzy o Romie pamiętają.
  13. Nadziejko :) całym serduszkiem Ci dziękuje! <3 Tonia juz po sterylizacji, Hania napisała mi, że wszystko jest ok. Udalo mi się także skontaktować z giselle (dziękuje Bogusik <3) która postara się umówić na wizyte jutro. Zobaczymy co z tego wyniknie. Pani jest juz od jakiegos czasu z nami w kontakcie, to dom z ogrodem, z 9 czy 10 letnią dziewczynką, wcześniej mieli psy. Jednak po rozmowie telefonicznej jakoś tak cięzko mi rozgryśc...czy to dobry dom, czy bardzo dobry, czy jednak nie najlepszy...niby wszystko brzmi dobrze, ale coś jakby brakuje (może to wynik sposobu bycia Pani, w rozmowie jest taka mocno zdystansowana...coś takiego), zobaczymy. Dla suniek wpłynęło 100 zł deklaracji od annabarbara <3 DZIĘKUJE <3
  14. Super Bogusiu jestes kochana- bardzo dziekuje!
  15. Kochana bardzo Ci dziekuje za chec pomocy Mysle ze taki koc nie bedzie potrzebny. Najwazniejsze zeby maluch byl pod kroplowka i sie nie odwodnil kocykiem mozna go nakryc zwyklym Co do pozostalych szczeniakow z Radys- ludzie ktorzy biora maluchy za posrednictwem wolontariuszy sa zawsze informowani o tym z jakimi chorobami piesek moze wyjechac i rowniez dostaja wskazowki odnosnie leczenie Jesli natomiast ktos bierze szczeniaka bezposrednio ze schroniska to juz nie wiem
  16. Kasiu pamietasz jak wczoraj rozmawialysmy? To wlasnie jest kryzys- od jutra bedzie szlo z gorki Wiem co czujesz, wiem jak wyglada ta choroba. Dzis musi byc pod kroplowka Trzymaj sie Kasiu, nie placz prosze, bedzie dobrze
  17. Helli jesteś świetną obserwatorką:) Tak- Dixi uwielbia ryć w ziemii! jest prawdziwym kretem:) chyba dom z ogrodem odpada, chyba że ogród w pełni naturalistyczny :)) A o Tonie stara się Pani z DZIERŻONIOWA. Mam mieszane uczucia...czy ktos doświadczony z dogo mieszka może w okolicy i mógłby pomóc z wizyta przedadopcyjną????
  18. Dla suniek wpłynęło 20 zł od mar.gajko- dziękuje <3
  19. Dziękuje Kasiu za opiekę na malutkimi i za wiadomości.... Mam nadzieje, że z każdym dniem będzie widać u nich poprawę. Chciałam tez bardzo serdecznie podziekować osobom, które podarowały sporo pieniązków na leczenie maluchów - Bębenek- 200 zł - Poker- 100 zł - Atulek- 50 zł
  20. dziękuje Kasiu:PDIxi jest naprawde cudowna! Haniu- Tobe tez dziękuje za zdjęcia- jutro sterylizacja Toni:) Trzymamy kciuki
  21. Sunia tez zachorowala Oba psiatka sa po kroplowka w lecznicy
  22. Kasiu, a jak się czuje maluszek? Tak sobie mysle....może warto już wymyślić jakieś imiona dla psiaczków, bo tak smutno o nich mówić bezosobowo...może Twoi chłopcy cos zaproponują;) ?
  23. tak tak, to miałam na myśli tylko może nie dokładnie napisałam...
  24. maluchy sa izolowane, starsze psiaki nie zaraża się, są szczepione, a poza tym te dorosłe, poschroniskowe, miały juz kontakt z wszystkimi możliwymi wirusami (zwłaszcza psiaki po Radysach). U nas w przytulisku jak miałysmy dwa szczeniaki z parwo, to dorosłe w tym czasie przechodziły biegunki, gdzies chyba wtedy czytałam, że tak może to przebiegać u dorosłych psów, nic groźnego. ps. wirus przenosi się w odchodach, więc jesli pieski sa np. w jednym pokoju/ łazience, to tam moga się utrzymać do 6 m-cy i w tym pomieszczeniu przez ten czas nie powinny przebywać inne szczeniaki, przed wykonaniem kompletu szczepień, więc nawet jakby Hania miała parwo u siebie, to miałaby wyłaczone z eksploatacji to jedno pomieszczenie i tylko na hotelikowanie szczeniąt
  25. parwo utrzymuje się w pomieszczeniu do pół roku. Nie było u Kasi przez ostatnie ponad pół roku piesków z ta chorobą (Lolus miał zapalenie płuc, Rosa nosówke, ale to było w grudniu) Poza tym wirus parwowirozy rozwija się w organiźmie kilka dni- objawy pojawiaja sie po 7- 10 dni od zakażenia... Piesek jest z Kasią w domu, dostał surowice i leki, jutro od rana jedzie znowu na kroplówki, sunia tez dostała leki, na razie nie ma żadnych objawów, ale nastawiamy się, na kolejne leczenie
×
×
  • Create New...