-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Azunia i Kubuś ze schroniska w Chorzowie mają wspaniałe domki!!!
kiyoshi replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
to są bardzo dobre wiadomości :) Azunia się dobrze aklimatyzuje. Kaszelek przeminie za kilka dni...a to pierwsze zauroczenie i UCZUCIE niech trwa wiecznie. Tego życze Azuni z całego sera -
Jakie śliczne zdjęcia :) już będa do ogłoszeń gotowe, ale jeszcze ze 2 tygodnie odczekajmy, żeby ją lepiej poznać... Ona była w Radysach od stycznia...to 10 miesięcy w koszmarze, wiem, że w kojcu mieszkała z dużym samcem :( biedna mała... Sliczna jest i zdjęcia są zachwycające :) taka mini Freska :)
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kiyoshi replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Elu, nie wiem czy jest jakiś limit finansowań dla jednego deklarowicza na rok? Bo chcialabym prosić o zgode na sterylizacje kolejnej Radysianki (już 4tej w tym roku)- DIXI Zabieg odbędzie się 9.10.2018 w lecznicy Open Vet- przychodnia ul. Jana Kantego 14 32-650 Kęty Koszt zabiegu 300 zł. Czy byłaby możliwość sfinansowania przez Fundacje? -
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
kiyoshi replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki z całych sił ;) -
Azunia i Kubuś ze schroniska w Chorzowie mają wspaniałe domki!!!
kiyoshi replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
jejku....trzymam kciuki z całych sił za szybką aklimatyzacje i za psio-ludzką MIŁOŚC <3 :) -
Jubu wczoraj potwierdzil ze bedzie mogl przewiesc Frezje w wekend tylko jeszcze musi ustalic czy w sobote czy w niedziele Pani powiedziala mi ze zaplaci za transport- dzis do niej zadzwonie jeszcze- to bedzie ok 200 zl Hop dlugo rozmawiala z Pania i wie najlepiej jak sie Frezja sprawuje Ja moge napisac tylko ze Frezja zachowuje sie tak jak przewidywalysmy. Atak byl tylko jeden tego dnia gdy przyjechala, troche chodzi nocami co tez jest dla niej norma w nowym miejscu, poza tym jest w porzadku, Pani sie slucha- nauczyly sie jakis swoich gestow na rozne komendy np zostan Problemem jest nagle wejscie kogos obcego. Frezja nie slyszy wiec nie moze jak normalny pies przygotowac sie sluchem na to ze ktos nadchodzi. Gdy sunia siedzi z Pania i nagle otwieraja sie drzwi to wtedy zaczyna sie szczek i podbieganie do 'intruza' Byc moze Frezja zwyczajnie broni bo nie rozumie ze to 'swoj' Mysle ze hop! jak zajrzy to cos jeszcze dopisze
-
Azunia i Kubuś ze schroniska w Chorzowie mają wspaniałe domki!!!
kiyoshi replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
Agusia, Elunia- z całych sił zaciskam <3 <3 i kibicuje Azuni całym sercem :) -
Hop! dziękuje Ci bardzo za wszystko. Za zrozumienie...dla mnie (jestes mi dzisiaj wielkim wsparciem <3). Za rozmowe z Panią, która dała nam dokładny obraz Frezji w nowym miejscu...i wyjaśniła co tak naprawde się dzieje... eh...smutne to wszystko:( bardzo smutne..... Będe prosiła jubu o transport suni z powrotem do hop! (DZIĘKUJE, ŻE TRZYMAŁAŚ MIEJSCE)...Pani bedzie opiekowac się sunia ile będzie trzeba. Mysle, że kilka dni zajmie, żeby to wszystko ogarnąć. Bardzo mi przykro, że tak wyszło:( bardzo :(
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
kiyoshi replied to Poker's topic in Już w nowym domu
i ja zaglądam do Żabci...może trzeba jej dorobić jakiś olx? -
Pralina z Radys w DS. Serdecznie dziękuję Wszystkim za pomoc <3
kiyoshi replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Mariolu a Pani aktywna? mieszka w bloku czy w domu? może lubi spacerować i z Pralinką zacznie dużo chodzić to wtedy ta tusza będzie bez znaczenia- szybko zniknie...Wierze, że będzie dobrze:) -
aaa......tu masz racje niestety:( jedne wydamy do domów, a zaraz na ich miejscu sa następne...ciągle i ciągle... :( to jest bardzo dołujące...chyba najbardziej dołują zwroty z adopcji...jak się mysli, że wszystko będzie już dobrze, a życie układa swoje scenariusze. Sama ostatnio bardzo ciężko przezyłam zwrot z adopcji po tygodniu naszego Kubusia z przytuliska...mój drugi zwrot (a 3cia nieudana adopcja), Pani robiła rewelacyjne wrażenie, byłam jej niemal pewna, a ona po 2 dniach od adopcji dzwoni z pretensjami, bo juz tyle kasy wydała na psa a i tak musi go oddać i odwieśc nie może bo już kasy nie starczy....te dni do jego powrotu były piekłem:( wszystko musiałam ogarniać, Pani jedynie zapłaciła (JEDNAK) za paliwo....ale szok, po prostu szok....pies z ciepłego domu wrócił do betonowego boksu :(