-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
W SPRAWIE NORKI Za chwilkę przeleje Kasi 100 zł za pobyt Norki. Kasia dwa razy jeżdziła - najpierw po sunie, a potem z sunia do kolejnego domu, ale- jak to Kasia- nie chce zwrotu za paliwo...więc z całego serca DZIĘKUJE <3 <3 DObrze, że Norka nie została sama, że udało się ją "przejąć"...wymieniłam kilka smsów z jej poprzednią opiekunką...twierdzi, że nadal się nie może otrząsnąć, że Norki z nimi nie ma i że jest tym załamana, przekazała mi także, że traumy i lęki która ma Norka to sa rzeczy z którymi juz do nich przyszła... mniejsza już o to...Chciałam ustalić, kiedy Norka miała ostatnią cieczke, ale Pani nie pamięta... W kazdym razie teraz juz Norka ma nowy dom. Kasia dziś rozmawiała z jej nowa Panią. Mimo, że NOrcia trochę daje popalić tej drugiej 9 letniej suni, to jednak sa postępy ku lepszemu i Pani nie zamierza się poddawać. Z czasem pewnie sunie się zaakceptują. Norka ma też kłopot z apetytem...podobno malutko je...Trudno wyrokować, czy to stres, tęsknota, zagubienia, chyba tylko czas i cierpliwośc może tutaj zaprocentowac. Ona tez musi jakoś odbudować zaufanie swoje do świata....I za trzymajmy kciuki.
-
W pełni się zgadza dzam. Sterylizacja tak szybko po cieczce może się skończyć wieloma powikłaniami Trzeba też pomyśleć o przyszłości psów. Gdzieś pójdą do domu, ktoś je przygarnie.... I dostanie psa z predyspozycje do chorób bo wet nie stosuje się do zasad. Sterylizację się psa w momencie wyciszenia hormonów czyli min 2 m-ce po cieczce
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
kiyoshi replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Matko! Nie wierzę..... Yucca chyba miała jakis wątek psiaczka... Tak mi przykro:((( serce pęka na to wszystko.... -
U nas w przytulisku natomiast wymiana- Max mały terierek pojechał do domu do Poznania, ledwie posprzatałyśmy kojec i przyjechał duzy psiat w typie flat coated retriever....może jest tu jakiś miłośnik rasy? piękny pies, młodziutki, ale w kojcu wariuje totalnie :( :( Max na swoim I nowy flat- nazwałam go HEBAN
-
Dzisiaj przychodze z wieściami takimi, że wszystkie szczeniaczki od suni w typie ON- te które były u Oli na dtt- mają domy <3 cała 10tka. Sunia mam jest już po sterylizacji i zostaje u Oli jak było ustalone :) a dla Was w podziekowaniu za zbiórkę na karme- zdjęcia wyrośniętych szczeniat na swoim :) ps. ta wywalona do góry nogami to sunia dla której Poker robiłaś wizyte :) ona mieszka we Wrocławiu, potem sunia kolejna tez Wrocław, potem piesek mieszka pod Poznaniem i na końcu piesek mieszka pod Wrocławiem
-
tak jak juz pisałam wcześniej- Perełka miała wyciętą cała zmiane z zapasem czyli margines był czysty, zaraz poszukam wypis jeśli znajde to wkleje Ci. Przy mastocytomie 1szego stopnia low-grade przy czystych marginesach nie stosuje się dodatkowego leczenia- wyłacznie obserwacje. Już minęło pół roku i żadnych nowych guzów nie ma, kilka tygodni temu Perełce robiłam badania krwi profil rozszerzony, wszystko w normie. także obserwuje dalej. U Kąski teraz zajrzałam, tez minęło pół roku od wycięcia i tez miała jak u Was na łapce (u mnie na boku), tez komórki nowotworowe do granic wycinku. Ja uważam, że wystarczy obserwacja bo tez nie masz jakiegoś złego tego wypisu - tez sa wazne liczby komórek które sie dzielą (u Was chyba to było ok. 3??- u Perły podobnie, to niski wynik więc na plus) Wstaw te wyniki na ta grupe na facebooku, tam sa naprawde kompetentne osoby, a tez możesz w lupkę wpisa mastocytoma 1 to zobaczyć ile wyskoczy, i jaka długośc zycia psów. Chyba przy 1szym typie nikt radioterapii nie stosował, jedynie obserwacje.....
-
tak...czasem dobre anioły czuwają...Tak naprawde Panie zadzwoniły w sprawie LIWKI, ale Liwka do kotów sie absolutnie nie nadaje...Norka natomiast mieszkała z kotkiem w starym domu i u Kasi też.... Panie jak pojechały ja poznać to od razu sie zakochały. Norka jest zalekniona po tej poprzedniej adopcji :( ucieszyłam się, bo dom jest na uboczu, z dużym terenem, ze spokojna Panią....Norka będzie zabierana na spacery, będzie też miała kontakt z reszta rodziny- bo i kuzyni, kuzynki i dzieci, wnuki Pani, wszyscy ją odwiedzają często, mieszkają blisko siebie. Także mam nadzieje, że Norcia zapomni szybko o tamtym życiu....
-
Wygląda na to, że Norcia będzie miała nowy domek. Obie rodziny mi się spodobaly bardzo - przyznam że glowilam się i cv o chwilę zmieniłam zdanie. Ale ostatecznie wybrałysmy z Kasia jednak ta rodzinę blisko Kasi- bo zaledwie kilka km dalej. Norka będzie miała dom z dużym ogrodem z 9 letnia sunia też z adopcji i kilkoma kotkami. Główna opiekunka jest Pani 70+, ale spokojnie--adopcja jest także na córkę Pani, która jest młodsza, będzie dopisana do umowy jako wspolopiekun, będzie załatwiać sprawy weterynaryjne itd. Córka mieszka doslownie 5 km od Pani i codziennie mamę odwiedza, ma też sama pieska z adopcji. Była z mamą i Kasi, cały czas się udziela, zabiega, widać od razu po rozmowa ze to osoba poważna i bardzo świadoma opieki nad psem. I jej pies i ta 9 letnia sunia mamy są leczone, zadbane. Kasia była zachipowac Norke-chip zarejestruje dla spokoju na siebie. Kasia też kupiła tabsy na odrobaczenie dla Norki i Liwki. A jeśli chodzi o sterylizację to muszę jakos ustalić z poprzednią właścicielka kiedy Norka miała cieczke.... Wtedy umowie termin, córka Pani zawiezie Norka a ja pokryje koszt na paragon czy fakturę. Muszę tak zrobić o martwię się że znowu ktoś to przeciąganie czy inaczej....
-
Wiecie ja myślę, że to co się wydarzyło na tym wątku jednak na długo pozostanie w niektórych z nas.... niczym taka drzazga która się wbila mocno pod skórę i boli. Jedni usunęli ja szybko, nawet nie poczuli, pobiegli dalej "ratować kolejnego pieska"... Dla innych- będzie długo przypominac o jakimś zatraceniu (wręcz zabiciu) ważnych na tym forum wartosci. Na dogomania już były i osoby które kosztem naiwności zrobiły sobie biznesy na krzywdzi zwierząt - udało się jakoś oczyścić oczyścić z nich forum Potem była fala awantur, krzykaczy itd- i to dogomania przetrwala Teraz w tej garstce jaka nas tutaj została.... nadal nie potrafimy wybić się ponad swoje sympatię czy antypatie. Zapominamy że jesteśmy tu DLA ZWIERZĄT. i choć to jest bardzo trudne, to czasem trzeba się trochę skulić w sobie, troszkę wycofać ego... Nie wiem czy ktoś w ogóle zrozumie co mam na myśli. Tyle dobrze ze udało się jednak wywalczyć dla Promyczka pozostanie u Moli. Gdyby była trudna sytuacja to dawaj znać śmiało. Nie krepuj się. Każdy wie ile kosztuje utrzymanie starego, chorego psa....
-
Moli a wiedziałaś że na terenie hoteliku prowadzonego przez to" zaginione " małżeństwo odkryto całkiem pokaźną plantacje marihuany? Wszystkie psy z tego miejsca zostaly odebrane. Hotelik być może był tylko przykrywką....