-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bogusik
-
Smutne to wszystko bardzo....:(
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Bogusik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję:) Otrzymałam nr konta i jutro przelew poleci dla Fadusia :) -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Bogusik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nie piszę do Jaaga tylko,że obiecałam pieniądze dla staruszka,który trafi do niej.Pisałam o tym na zamojskim ale nie zostało to tu przeniesione jako deklaracja jednorazowa.Jesteś skarbnikiem więc logiczne,że prośba z danymi do przelewu jest skierowana do Ciebie Elu :) -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Bogusik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Czy Fado nie potrzebuje już kasy ? -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Bogusik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Obiecałam Jaaga wsparcie w wysokości 50zł na weta, więc poproszę o dane do przelewu na pw. -
Wiem i wielki szacun za to, bo rola skarbnika jest nie lekka i odpowiedzialna :) Każdy z nas,którzy tu są i się udzielają, ma jakąś swoją misję na tym forum. My też staramy się pomóc i zdarza się tak,że wyciągamy po kilka psów ze schronu.Dbamy o to, żeby zebrać fundusze na utrzymanie psiaków w hoteliku, weta i prowadzone są rozliczenia przez skarbnika.Opłacamy w części lub cały transport.Jak już psiak jest gotowy,to robimy ogłoszenia i je wyróżniamy.Załatwiamy wizyty p/a co też kosztuje wiele czasu i rozmów A jeżeli akceptacja, to dalsze dogrywanie ustaleń z tym związanych.Po adopcji nadal kontakt z ds. czy wszystko jest dobrze...I na tym się nie kończy, bo podtrzymanie kontaktów aby mieć info o psiakach, też nadal zajmuje wiele czasu. To też nie jest takie proste jak by się komuś wydawało.Hop siup zabrali-wydali=i po wszystkim! Opiekunowie jeszcze muszą zawsze się liczyć ze zwrotem z adopcji mimo wszystkich zastosowanych procedur.Też to musimy wziąć na swoje barki i zacząć wszystko od nowa.... Nam wszystkim nie jest łatwo...Ale wszyscy jesteśmy na pewno zgodni co do jednego: Jesteśmy tu po to aby pomagać psiakom w potrzebie i każdy to robi na miarę swoich sił i możliwości.Dzięki temu to pomocowe forum jeszcze istnieje i oby trwało w swoich założeniach jak najdłużej! :)