Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Czesterkowe wiadomości będą jutro, ponieważ Pani Hania ma dzisiaj imieninowe wychodne do koleżanki.Otrzymałam tylko krótkie info,że wszystko jest ok :)
  2. Bardzo się cieszę,że tak wspaniały domek szykuje się Perełce:) Kciuki mocno zaciskam za szczęśliwy finał! :) Wstawiam filmik,o który prosiłaś :)
  3. Na prośbę Gabrysi wstawiam filmik :) Ja jestem pod ogromnym wrażeniem,ale Wy sami oceńcie...:)
  4. Tyle tu wspaniałych osób,które tak mocno kibicują maluszkom,trzymają kciuki i są dobrej myśli :) Ja także nie tracę wiary,że wygrają walkę z tą okrutną chorobą. Jaaga bardzo dziękujemy za cenne wskazówki!
  5. Z bólem serca ale też tak myślę :( Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim bo nawet te,które zostały zabrane ze schronu i otoczone najlepszą z możliwych opieką to jednak dwie przegrały tą walkę,a reszta nadal zagrożona :( Apel do dziewczyn,które dopytują o pozostałe szczeniaki w schronisku aby nie naciskały na Tolę, bo przecież wiadomo,że to ona miałaby jechać do schronu.Nawet gdyby były nadal do adopcji, to gdzie je umieścić? Przecież będą zagrożone podejrzeniem parwo.... W lecznicy? Tylko za co i o ile je jakaś przyjmie...? :( A jeżeli zbierze jeszcze siły i pojedzie do schronu, zobaczy pustą zagródkę,to jej serce pęknie....:(Co innego pisać,czytać a co innego widzieć to na własne oczy,działać tam w realu... Robi dziewczyna co może wespół z malutką Fundacją zea,która jednak robi przecież tak wielkie rzeczy ! Schroniskowy wet został powiadomiony o chorobie.Dlatego nawet jak żyją to sądzę,że nie są do adopcji, bo to zagraża epidemią.Jeżeli któryś z nich trafił by do przysłowiowego "wieśniaka" albo i nie, to wet ryzykuje posadą. Może mój wpis skrytykujecie i macie do tego prawo.Ja nie widzę niestety żadnego racjonalnego rozwiązania aby pomóc tym,które zostały i o ile jeszcze żyją...:( Trzeba niestety ale spojrzeć przykrej prawdzie w oczy :(
  6. Izuniu przepraszam,że dopiero teraz piszę ale zbyt dużo ostatnio się złego działo i mi najzwyczajniej umknęło....:( Zgodnie z obietnicą dzwoniłam do p.Tymona aby poinformować go,że Czesterek ma dom i zapytałam czy może chce aby podesłać mu zdjęcia i opisy innych piesków do adopcji? Grzecznie podziękował i powiedział,że jednak będzie sobie na spokojnie sam przeglądał ogłoszenia i ma nadzieję,że trafi na pieska,który tak jak Czester skradnie mu serce. Także nic więcej nie mogłam zrobić bo nalegliwość z mojej strony była by wielkim nietaktem.Mam nadzieję,że znajdzie i jakiś inny bezdomny psiak będzie miał w tej rodzinie swoje miejsce.
  7. To jest jedno z miejsc jakie Czester wybrał do polegiwania,jak mu jest za gorąco
  8. Pani Hania bardzo często dzisiaj z nim wychodziła i mimo tego nasikał w domu.Tak się zdarza,szczególnie w pierwszym dniu pobytu i Czester nie jest przypadkiem odosobnionym.
  9. Rozmawiałam z Panią Hanią i jest wszystko dobrze :) Nie płakał,swobodnie poruszał się po domu i przykleił się do Pani,chodząc za nią krok w krok.Pochłonął suchą karmę z ugotowanym indykiem i zadowolony położył się i zasną.Pana przywitał bardzo radośnie,jakby znał go od dawna :)Była tylko jedna wpadka z sioo,która jest jak najbardziej zrozumiała, bo przecież to pełen nowych zmian i emocji dla chłopaka.Jutro będę dzwonić i zobaczymy jak minie mu pierwsza noc w nowym domku...
  10. Ja też dostałam wiadomość od Pani Hani,że Czesio już w domu :) Będę dzwonić wieczorem po pierwsze wiadomości..
  11. Boże to jakaś epidemia...:( Trzymam z całych sił i modlę się i za te bidulki! Ne dość,że już skrzywdzone przez porzucenie,to teraz jeszcze je dopadło parwo...:(:(:(
  12. Rokowania dalej ostrożne ale dużo lepsze niż wczoraj.Miejmy nadzieję,że tej nocy nic się złego nie wydarzy, a jutro będą nie gorsze wiadomości niż te a nawet lepsze! Modlę się o to i trzymam mocno kciuki!!! Bardzo dobra wiadomość! Dziękujemy z całego serca Panie Jarku za owocne starania!
  13. Na to wygląda,że jest wszystko dobrze.Hania mi napisała,że dzwoniła przyszła Pani Czesterka i konsultowała to paskudztwo z wetem w Poznaniu.Powiedział,że to nic groźnego i jak będzie wynik to trzeba będzie podjąć leczenie.Pani Hania zdecydowała,że zabierze go do siebie i jak przyjdzie czas to będzie go leczyć.Poprosiła o zmierzenie chłopaka aby mogła zakupić akcesoria.Jutro Piotrek ma go zawieźć za zwrotem kosztów. Trzymamy zatem kciuki aby wszystko poszło dobrze!
  14. Wszystkim nam pęka serce....:( Bezsilność wobec tej strasznej choroby,która odebrała kolejne życie jest dołująca :(:(:( Szałwia....[*] Trzymaj się Karmelko,dzielna dziewczyno...
  15. Tak Ewuniu same cierpienia i problemy....:( Płakać się chce na tą bezradność....
  16. Ewuniu kochana pięknie dziękujemy! :) Śliczne fanty :) Mam 2 miejsca w moim bazarku to zaraz wstawię :)
  17. A no krąży....:( Tak to jest do wyleczenia ale czytałam,że to może być długi proces....:( Wynik za kilka dni,tak powiedziała wetka
×
×
  • Create New...