Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Zapytałam p.Cezarego czy Sindi czasem nie przytyła i otrzymałam taką odpowiedź: Nie , zdjęcie robiłem po kąpieli i po prostu jest bardzo puszysta, a waży o 900 gram mniej niż jak ją ważyłem przy czyszczeniu zębów.
  2. Dzisiaj już naprawdę dużo lepsze wiadomości :)Państwo postanowili na próbę zastosować pół kolczatkę.Jedna smycz przypięta została do niej,a druga do szelek.Przy pociągnięciu za kolczatkę Aya /Takie dostała imię,na które doskonale reaguje/ stanęła nieruchomo i zaczęła się rozglądać,a później na chwilę usiadła.Później znowu był zryw i kolczatka.Aya zatrzymała się,powąchała trawę i zrobiła sioo,pierwsze po za mieszkaniem.Na po południowym spacerze Państwo byli razem z Ajką i Amikiem i tu znowu zastosowali wcześniej obraną metodę i poskutkowało, bo Ajka zaczęła skupiać uwagę na otoczeniu i przez chwilę obserwować je, już bez panicznego amoku.Zrobiła na spacerze koo i popatrzyła na oboje.Państwo z tej radości po prostu oboje przyklękli przed nią,wygłaskali i wycałowali...:) Pani Ania mi powiedziała,że nie ważne co sobie pomyślały osoby,które to widziały,ale oboje byli tak szczęśliwi,że nie potrafili się opanować:) Metoda kolczatkowa może przez wiele osób nie pochwalana, ale w tym wypadku poskutkowała i to najważniejsze.Myślimy i mamy wielką nadzieję,że za jakiś czas stanie się zbędna.Pani Ania skontaktowała się także z p.Olą,która w razie potrzeby poda namiary na dobrą behawioristkę. Miejmy nadzieję,że każdy kolejny dzień przyniesie jakiś mały /choć dzisiaj milowy!/ kroczek do przodu.Aya ma wspaniałą rodzinę,która ją bardzo pokochała i stara się jak może,aby jej pomóc i zapanować nad jej lękami.Jest świadoma,że praca może potrwać i kilka miesięcy, ale puki co się nie poddają,a dzisiejszy dzień bardzo ich podbudował :) Taka się czuje wyluzowana i bezpieczna w tym domku...:)
  3. Załóż mu Anulko wątek, bo faktycznie później będzie ciężko się przekopywać i szukać info.Poza tym lada moment będę robić bazarek na transport i utrzymanie w hoteliku,więc wątek potrzebny.
  4. Izuniu,rodzina robi co może, ale Kolia na nic nie reaguje....Może też dlatego,że nie należy do łakomczuchów trudno ją czymś przekupić.Ten świat po za mieszkaniem jest dla niej tak obcy i przerażający,że strach i panika bierze górę nad wszystkim :( Starają się ją wyprowadzać o spokojniejszych godzinach w ruchu i z dala od ulicy, ale nie sposób uniknąć zupełnie auta, ludzi czy też różnych odgłosów.Zobaczymy co przyniosą kolejne dni.Gdybym wiedziała,że tak reaguje na ulicę, to na pewno nie trafiła by do takiego domu, bo w sumie ona nie jest gotowa do adopcji.Nikt jednak tego nie wiedział i jest jak jest.Może nastąpi jakiś przełom i oby tak było.... W domu jest przekochana i dzisiaj już wywalała się brzusiem do góry,pozwalając się po nim głaskać i pod paszkami.Widać było,że bardzo to lubi i czuje się już odprężona i ufna.Podchodzi po głaski i ciekawa jest co każdy z domowników robi.Czasami też pobawi się z Amikiem.
  5. Dzisiaj też nie najlepsze wiadomości, bo Kolia nadal panicznie boi się wychodzenia na zewnątrz.Ciągnie jak parowóz z powrotem do klatki.Jest jak w amoku i na nic nie reaguje,nie mówiąc już o załatwieniu potrzeb.Pani Ania skontaktuje się z p.Olą,która robiła wizytę p/a i jest wolontariuszką w schronisku.Być może podpowie jakiegoś sprawdzonego i dobrego behawiorystę.
  6. Umówiłam się na rozmowę dzisiaj wieczorem,to napiszę :)
  7. Ja również mocno zaciskam kciuki za wyniki z badania i aby udało się z transportem.
  8. W domu Kolia czuje się bardzo dobrze.Pani Ania poszła za radą,rozdzieliła miski i pierwszy dostaje jedzenie Amik,Kolia czeka a za chwilę dopiero ona dostaje i jest spokój.Natomiast są problemy z Kolią na dworze.Boi się panicznie wszystkiego: samochodów,ludzi,wszystkiego co się rusza i wydaje odgłosy.W jej przypadku nie ma co się dziwić bo przecież przesiedziała tyle czasu w schronie,wiec to wszystko ją przeraża :( Pani Ania wychodzi z psiakami bardzo wcześnie rano bo wtedy jest trochę spokojniej, ale Kolia ze strachu nie potrafi się skupić na załatwieniu potrzeb....Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy i kolejne dni, bo jeżeli tak będzie nadal, to jednak będą musieli zasięgnąć pomocy u behawiorysty.
  9. Weryfikując domki,bardzo się przykładam,a zwłaszcza do adopcji zagranicznych.Czekam jeszcze na ankietę p/a i filmik,o który prosiłam,a później na wynik z wizyty p/a.Będzie ją robić p.Eleonora,zwierzolub niesamowity i z doświadczeniem w temacie wizyt :) To wszystko pochłania całą masę czasu spędzonego na telefonach i pisaniu, ale skoro dom zapowiada się naprawdę dobrze, to warto go poświęcić :)
  10. Pani Ania ma pojęcie o psiakach.Napisałam jej też rano,jak najlepiej w takich sytuacjach postępować i prze wszystkim obserwować zachowania psiaków,zwłaszcza w tych pierwszych dniach.
  11. Myślę,że zdjęcie trochę przekłamuje, ale chudzielcem na pewno nie jest.Tak właściwie to niemalże u wszystkich byłych pod naszą opieką psiaków widać nadwagę.Na pewno zima i w sumie do niedawna okropna pogoda z deszczami i wichurami,ograniczyły spacery i ruch.To niestety sprzyja nadwadze i zwierzakom i ludziom....
  12. U Sindi wszystko dobrze :) Jest kochaną,inteligentną i pełną energii sunią.Zaliczyła salon fryzjerski i bielutka jak śnieg! :)
  13. Poranne wieści już są i to całkiem niezłe :)Ustawianie hierarchii w stadzie,co jest zjawiskiem normalnym, tylko musi być pod kontrolą i o tym p.Ani napisałam.Kolia była tyle czasu w schronie, wiec walka o miskę jest w niej na pewno silnie zakorzeniona.Wszystko powinno się z czasem unormować. Dzień dobry Pani Bogusiu! Noc minęła spokojnie. Amik spał w pokoju z dziewczynkami, a Kolia w pokoju z nami. Bardzo chciała spać z nami w łóżku, ale na razie musi zadowolić się legowiskiem. Rano na spacerze bardzo bała się ulicznego ruchu. Rano z Amikiem w domu trochę się pobawiła. Psy zjadły śniadanko - Kolia dominująca nie dawała zjeść Amikowi, on oczywiście nie był z tego zadowolony, ale skończyło się na warknięciach. Zobaczymy jak będzie dalej. Pozdrawiamy :)
  14. Panie Krzysztofie,ogromne podziękowania dla Pana,za życzliwość,ogrom serca i profesjonalizm :) Zawsze chciało by się spotykać na swojej życiowej drodze tak wspaniałych i oddanych zwierzakom ludzi :) Jeszcze raz dziękuję za Kolię :)
  15. Wiem Asieńko,wiem :) Przesiewam i przesiewam na ile się da i jak się da, aby Emisia miała najlepszy z możliwych domek :) Puki co czekamy na wynik z wizyty....:)
  16. Wklejam pierwsze wiadomości od p.Ani bo na nie też bardzo czekaliśmy :) Pani Bogusiu! Kolia jest już z nami. Jesteśmy po pierwszym spacerze. Nawet załatwiła swoje potrzeby. Wszystko poznaje, chodzi po całym mieszkaniu, zjadła, napiła się i wskoczyła na kanapę. W stosunku do Amika chyba będzie dominująca, ale zobaczymy. Dobrej nocy. Jutro się skontaktuję. Pozdrawiamy!!!
  17. Dostałam przed chwilą krótką wiadomość od Pana Konrada,że Kolia już w swoim domku.Bardzo się cieszę,że szczęśliwie dojechali a więcej info pewnie będzie trochę później. Stres jest zawsze gdy pies zmienia miejsce pobytu i nie łatwo mu w tych pierwszych godzinach i dniach.Ale tylko w taki sposób możemy im pomóc w znalezieniu już docelowego miejsca,w którym za jakiś czas poczują się dobrze i bezpiecznie.
  18. Dzisiaj młyn totalny związany i z Kolią i Emi.Udało mi się znaleźć osobę do wizyty p/a w Drammen i odbędzie się prawdo podobnie w weekend.Dzisiaj zadzwonił do mnie p.Krzysztof przyszły teść p.Zuzanny i długo rozmawialiśmy o warunkach adopcyjnych i o samej Emi.Jestem przekonana,że naprawdę warto zrobić wizytę p/a bo dom i ludzie jak z bajki.
  19. Dziękuję kochane,że zaglądacie i za Wasze wpisy.To bardzo wiele znaczy i lżej znosi się oczekiwanie na wiadomości.Jeszcze nic nie wiem....
  20. Hania jeszcze mi podesłała zdjęcia Kolii tuż przed wyjazdem:)
  21. Otrzymałam wiadomość od p.Konrada o godz.14,30 że właśnie wyruszyli i da mi znać jak dojadą na miejsce :)
×
×
  • Create New...