-
Posts
7088 -
Joined
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Patmol
-
Trudna sytuacja. Ja tak sobie czasem myślę, nie w kontekście tego konkretnego psa, ale tak ogólnie, że w ogóle nie jest przyjęte zabezpieczanie prawne i finansowe psa przez właściciela na wypadek jakiejś sytuacji typu wypadek, śmierć,, choroba.
-
Nie artykuł podesłać, ale napisać pismo stanowczo żądające zwrotu pieniędzy. Z powołaniem się na ustawę i z podaniem nr konta do zwrotu. Dostałaś od nich pismo czy maila? w jakiej formie ci odmówili? Ja bym wcale nie pisała, że oni maja coś sobie odliczyć , to ich problem wystąpić z takim żądaniem. Ty odesłałaś towar zgodnie z ustawą, i żądasz zwrotu pieniedzy. Oni maja 14 dni od otrzymania twojego oświadczenia, że odstępujesz, na zwrot pieniedzy za towar, który odesłałaś.
-
Widziałam, że ma się dowiedzie, ale zrozumiałam że kiedyś tam i tak ogólnie. A to jest chyba podstawowa kwestia - bo nie wiadomo wcale, przynajmniej z wątku to nie wynika, czy pani jest właścicielem psa czy go porzuciła. Potrzebne jest jej zrzeczenie się psa., Przecież bez tego nie możecie go nigdzie wywozić, no chyba że do schroniska.
-
legowisko było odesłane jako odstąpienie od umowy na odległość? w dobrym terminie(14 dni) z oświadczeniem o odstąpieniu ? poczytaj tutaj https://doradztwoprawne.org/2015/10/odstapienie-od-umowy-przy-umowach-zawieranych-na-odleglosc-sprzedawca-nie-uznaje-zwrotu-towaru/ cytat z artykułu Przedsiębiorca, który otrzyma rzecz, która w jego ocenie była używana, jest niekompletna, lub posiada ślady uszkodzenia, może dochodzić odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy ale nie może po otrzymaniu towaru, odmówić uznania umowy za rozwiązaną z powodu uszkodzenia towaru czy braku oryginalnego opakowania. Poinformowanie konsumenta, iż przedsiębiorca nie uznaje zwrotu towaru z powodu braku oryginalnego opakowania mimo iż nie ma takiego wymogu w ustawie, może być uznane za nieuczciwą praktykę rynkową a w szczególności stanowi działanie wprowadzające w błąd polegające na rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji (art. 5 ust. 2 pkt 1 w zw. z ust. 3 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Przetestowanie czy przymierzenie zakupionego towaru lub naruszenie oryginalnego opakowania jest rzeczą normalną i zgodną z zapisem art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta. i z ustawy (art. 34 ust4) Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy
-
A pani tego psa jest przytomna? Ona wie co sie dzieje z jej psem i godzi sie na to? Potrzebne też będzie jej zrzeczenie się psa. Rozumiem jak najbardziej, że najpierw trzeba zabezpieczyć psa. ale lepiej żeby tak nie było, że ktoś go weźmie na drugim końcu Polski, pies pojedzie, a pani nie będzie chciała się psa zrzec.
-
Na pewno to. Rozcieńcza się do konsystencji gęstej śmietany, no ale tak, żeby przez strzykawkę przeszło. I się wpycha na sile, jak zwierzak nie je, celując tak w bok pysia/ w policzek, żeby się zwierzak nie zachłysnął. To jest smaczne, więc jak załapie to może sama będzie jadła. I bardzo kaloryczne.
-
To szkoda. Dzeki jest bardzo ładny. Moj typ. I taki uroczy
-
Nie wiemy jak duże sa te pokoje. Mogą byc naprawdę duże. Przykładowo ja mam mieszkanie w takiej starej kamienicy, dwa pokoje. Mieszkanie ma prawie 80 metrów kwadratowych. I wiele takich widziałam i jeszcze większych. Kiedyś byłam na pa w Legnicy u kobiety, która miała dwa pokoje w kamienicy, dwoje dzieci/ nastolatki i onka. I chciała jeszcze jednego psa. W jej pokoju, bo drugi był dziewczynek, gdzie rozmawiałyśmy, całkiem z boku było legowisko onka -duże i wygodne. Nie wiem ile miał ten pokój metrażu, ale spokojnie 4 by się takie legowiska tam jeszcze zmieściły. I jeszcze by duzo miejsca zostało. a kiedyś byłam w dwupokojowym mieszkaniu, tez w kamienicy, i też na pa, i pokoje były małe i tak zastawione łózkami, że nawet kot by się tam nie zmieścił
-
Wyspacerowałam się z psami, bo miałam 4 wolne dni. A i pogoda była wspaniała, nie za gorąca i nie za zimno. Drzewa złote, łąki puste, woda w rzece kusząca -nie dla mnie oczywiscie, ale dla Sweetie. Nawet Caillou się wykąpała, chociaz chyba przypadkiem - bo skoczyła i sie zsunęła do rzeki, brzeg jest dość stromy. Ale rzeka jest mała, czysta, z rybami, szczurami wodnymi i ogromnymi ilościami kaczek i mew. uwielbiam tą rzekę po prostu. I psy też. Ćwiczyliśmy różne sztuczki, były smaczki i po powrocie moja Caillou juz nie chciała śniadania. Ona jest psem nieziemsko ekonomicznym w obsłudze, mało je, mało sika. Produkt dopracowany pod względem ekonomicznym maksymalnie. Normalnie odżywia sie powietrzem i energia słoneczną, porównując ile je Caillou (mało albo wcale) a ile je Sweetie (mnóstwo jedzenia). Sweetie dużo je i dużo sika. Ale Sweetie ma bardzo dobre przyspieszenie, jest nieziemsko szybka i ma kondycje jak smok, jak czołg normalnie. Woda czy śnieg, mróz czy deszcz - każde warunki jej odpowiadają. ale i je jak smok. Caillou po spacerze rano, ok 3 godzin spaceru, głownie łąkami, nie chciała już powtórki spacerowej po południu. No do łajki i łajkowej odporności to jej jednak daleko. Jest ekonomiczna w użytkowaniu, ale i szybko sie zużywa, że sie tak wyrażę. 4 godziny spaceru i Caillou juz myśli raczej o wracaniu i o LEGOWISKU, niż o zdobywaniu nowych terenów. Caillou jak zmoknie to koniecznie chce wracać, żeby futro wyczyścić, i ułożyć, żeby w odpowiedni sposób wyschło. Dla niej jak futro jest mokre czy brudne, to już koniec zabawy, bo najpierw sie musi wyczyścić. Porządnie i dokładnie. Spacer fajna sprawa, ale Caillou przede wszystkim uważa, żeby się przypadkiem nie ubrudzić. Błoto i kałuże dokładnie omija. Ale następnego dnia rano znowu jest chętna na spacer, po nocy baterie jej się regenerują. Naprawdę jest urocza. Nie wiem dlaczego ona jest taka cywilizowana chociaz przecież w sumie jej matka jest/była dzikim psem. I ona sama wychowała sie w norze, praktycznie bez człowieka; przez te pierwsze dwa, czy trzy miesiące życia. A odnalazła się w mieście i w mieszkaniu, jak by to był jej naturalny świat. Bo była szczeniakiem? Czy może to kwestia jest genów przede wszystkim.
-
naprawdę śmieszy cię, że pies sie cieszy z jedzenia śmieci? skład mają beznadziejny https://www.telekarma.pl/p8426-maced.miesne.krazki.z.wolowina.500g.html?gclid=EAIaIQobChMIu6uL7pW93gIVhdCyCh0HXAYAEAAYASAAEgKfYfD_BwE Składniki przysmaku Maced Produkty pochodzenia zwierzęcego, produkty pochodzenia roślinnego,. i tutaj informacja czym są te produkty/ strona Głównego Inspektoratu weterynarii https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/uboczne-produkty-pochodzenia-zwierzecego
-
Szczerze powiem, że nie widzę chorego onka w starej poniemieckiej kamienicy. Stare po-niemickie kamienice są rożne, po tych bogatych Niemcach i po tych biednych,. Wind nie ma. Te ogrodzone ogródki może i czasem są, ale raczej chyba rzadko bywają. Mieszkania bywaja duże, ale tez nie zawsze. No i mieszkanie musiałby byc chyba na parterze. Ja mieszkam na 4 piętrze, w takie starej poniemieckiej kamienicy, porównując z nowymi blokami to jest jak wchodzenie na 6 piętro. Moje psy są lekkie i zdrowe, no to chodzą. Jak kiedyś jedna suka nie mogła chodzić to ją tydzień nosiłam = ale ona wazy tylko 20 kg. A Maks to chyba ciężki jest. Wiec na pewno trzeba pojechać i dobrze pomysleć i przemyśleć.
-
Średni pies to taki do ok 25 kg. Dlaczego zakładasz, że średni pies na pewno będzie się męczył w bloku?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja tez nie pretenduje do miana znawcy. Mam dwie suki -wiec staram sie pojąć jak to wszystko działa, dlaczego niektóre psy gryzą, a niektore nie i co robić zeby życie z psami bylo obustronnie przyjemne.
-
Więc pewnie trzeba jednocześnie uczyć takiego psa zasad i tego, ze to człowiek o wszystkim decyduje. Miło ale konsekwentnie, ze nic nie zalezy od psa. A jednocześnie aranzowac swiadomie w odpowiednich warunkach taką sytuację ze pies może zaatakowac i byc na to przygotowanym i taki atak zablokowac/ uniemożliwić/ przekierowac. I tak iles razy, az pies sam uzna ze te ataki są calkiem bez sensu. I wtedy można aranzowac coraz trudniejsze sytuacje, ale zawsze pod kontrola, w sensie zeby człowiek wiedzial, ze moze nastąpić atak i wiedzial jak go blokować. Zeby atak nie byl skuteczny. Dużo trudnej pracy dla kogos kto sie zna na psach. I do tego pewnie jeszcze jakies zajecia dla psa, zeby mógł wyladowac energie typu te spacery 15 km codziennie plus jakas praca wechowa czy aporowanie czy cos tam innego, ale codziennie, zeby psa nie rozsadzala energia od środka, bo wtedy pewnie szybciej cos go wkurzy.
-
Moim zdaniem wcale nie chodzi o walkę z takim psem, ale raczej o zablokowanie tych ataków. Uniemożliwienie tych ataków, ale nie przez walke ale przez rozsądne przeciwdziałanie,zablokowanie ataku, przekierowanie go może. Nie wyobrazam sobie zeby ktos walczyl naprawdę np z agresywntm kaukazem, przeciez to by tylko nakrecalo takiego psa jeszcze bardziej. Psy są przeciez nie dlatego posluszne, ze ludzie sa silniejsi w walce. Ale dlatego ze to z jednej strony jest wygodne dla psa, a z drugiej strony, ze maja świadomość, ze to czlowiek decyduje o wielu sprawach, o większości.
-
a co radzą poprzedni właściciele? to hodowcy? suka się u nich urodziła? Ja nie jestem przekonana, że cierpliwe czekanie da dobry skutek - skoro z tego co piszesz jest coraz gorzej. Dużo ją obserwowałaś u poprzednich właścicieli? To Twoja obserwacja? Czy opinia właścicieli? Jak się do Ciebie odnosiła w poprzednim domu? Jak sie zachowywała na spacerze? Byłaś u veta? może jest chora i dlatego się tak dziwnie zachowuje
-
Tak napisałam o tych spacerach , bo może Toffik nie wygląda na psa, nie kojarzy się z psem, z którym można pójść codziennie, a nawet sie powinno pójść na te 15 km czyli ok 2,5 godziny spaceru po płaskim. Bardziej z maskotką się kojarzy ze zdjęć. Ja osobiście bardzo uwielbiam spacery takie długie najlepiej ( może jestem psem??), i to moje psy mnie hamują w górach i też na całodziennych spacerach mnie hamują, że już starczy i wracamy do domu, bo zmęczone, bo są całe mokre, bo upał, bo śnieg po kolana itd. Dla nich 4 godziny spaceru i im starczy, a ja bym dalej szła..
-
Ale wczoraj była u nas super pogoda wieczorem; całkiem ciemno, lekki deszcz i mocna mgła. Poszliśmy z psami do parku, to znaczy ja, mój syn nastoletni i dwie suki; Prawie nic nie było widać, mimo że latarnie były w niektórych miejscach. Drzewa w takich jesiennych kolorach, taka mokra mgła i wszystko było mocniej słychać niż zazwyczaj. Sweetie to wcale nie widać po ciemku. Kiedyś jej zakładałam świecąca obrożę, ale wtedy bardzo dzieci na nią reagowały intensywnie, pokazywały ją sobie palcami i strasznie się entuzjazmowały, że idzie pies choinka, a Sweetie sie stresowała. Wiec zrezygnowałam z obroży pulsującej dla niej. Caillou ma jakieś odblaski w tej sierści na portkach, takie naturalne. Bo jej doopsko zawsze błyszczy i odbija każde światło, nawet Księżyca czy latarni w parku czy światła samochodu, jak jest ciemno. Po prostu ją widać po ciemku, najbardziej błyszczy jej sierść na doopsku, ona ma takie portki, ale i cała Caillou trochę świeci po ciemku.
-
czyli pies dla kogoś aktywnego? kto lubi się codziennie przejść na spacer?
-
Tez tak myślę jak Bgra 605 989 789; one się tak jakoś dziwnie bawią -ale może tak się bawią teriery . One się tak bawią jakby ten większy piesek cały czas hamował Toffika . Tak jakby bawił się, nakręcał tylko Toffi, a ten drugi i czasami tez trzeci pies, tylko go hamowały, uspokajały. I tez jestem ciekawa, wybaczcie, na czym polega praca z takim psem jak Toffik, z taką agresją jak ma Toffik. Jakie są konkretnie zalecenia w przypadku tego psa? naprawdę za wszystko dostaje parówki? za każde dobre zachowanie?