Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. jaguska -po prostu miau jest inne niz dogo; dziewczyny chcą pomóc - po prostu na miau jest przyjęte, że się wkleja wyniki badań, pisze konkrety na tematy badań i leczenia i pisze konkretnie co się potrzebuje - czyli jaki jest cel wątku. W sensie czy szukasz dla niego nowego domu - z twojego wątku na miau wynikało, że tak, bo u ciebie nie ma warunków, a potem jakbyś zmieniła zdanie -że jednak nie szukasz. Skoro od ciebie daleko do veta. to może właśnie szukać mu domu , w sensie DT. teraz na szybko, u kogoś kto ma blisko do veta i zawalczy o Duszka. W dużym mieście, nie urażając nikogo, veci mogą mieć lepszy sprzęt , większe doświadczenie, może uda sie mu pomóc. Z wypowiedzi Blue wynika, że sie dołoży do diagnostyki -moze warto porozmawia z nią, żeby doradziła jak zorganizować jego zabranie na tą diagnostykę. Blue jest odpowiedzialna i się zna. To szansa jest dla Duszka. i ja osobiście raczej wierzę, że pomoże porządnie konkretna osoba, a nie fundacja. Jakoś nie wierzę w fundację. To znaczy na pewno są dobre fundacje, ale to twór prawny jest, a nie człowiek przecież. na miau, nie obrażając nikogo, jest mniej serduszek i bazarków i zbierania pieniedzy, ale więcej konkretów - wiec dziewczyny też ciebie zaczęły tak samo pytać o te badania kota, wyniki itd - -nie bierz tego osobiście, zawsze tak jest jak ktoś przedstawia problem chorego kota - prosza o historie choroby, o konkrety, o wklejenie wyników. I naprawdę potrafią doradzić na podstawie tych wyników. Pewnie wetka ma te wszystkie wyniki -dała ci chorego kota, nie ma pomysłu co dalej, no to chyba może ci dać tez jego wyniki i historie choroby. A ty możesz dać Duszkowi szanse i je wkleić na miau, albo chociaz wysłać Blue w pw. proszę nie obrażaj się, bo tak to wygląda na wątku na miau i z Twojego wpisu tutaj, że się obraziłaś, a nikt Cie przecież nie obraził dziewczyny chcą pomóc, po prostu się angażują emocjalnie - to chyba dobrze, bo od tego jest miau przecież
  2. mam FB, mogę ją ogłosić na FB - jeśli się przydam
  3. A może rzeczywiscie nie chciała jeśc suchego, a pani jej dawała co lubiła -żeby jadła. Duzo psów jest grubych, przynajmniej z tego co ja obserwuje na spacerach, więc może jakoś to się pani nie rzuciło w oczy. Ja tez mam psa, który nie chciał jeść suchego, co mnie doprowadzało do rozpaczy czasem, bo mam psa, który jak nie lubi czegoś to nie zje, i tak może nie jeść nawet kilka dni, więc tez byłabym w stanie pewnie karmić go pasztetem -byleby tylko jadł.
  4. Mnie Czesia zachwyca i zaglądam, ale nie mam nic mądrego do napisania -to się nie odzywam.
  5. bardzo ładny to jeszcze szczeniak, i nie wygląda grubo -ja bym dawała mu jeśc tyle ile chce, ale o konkretnych porach To znaczy dawać mu na miskę tyle ile jest w stanie zjeśc, najpierw będzie zostawało pewnie - a z czasem zobaczysz ile zjada, i juz nie chce. A jaka zje i się naje - to zabrać resztę, żeby nie stało. psy jedzą bardzo rożnie i ich potrzeby tez są rożne ; ja mam dwa psy tej samej wielkości/ wagi/ w podobnym wieku - mam je oba już ok 7 lat - i jeden z psów je ok 2-3 razy wiecej niz drugi. Tak było jak były szczeniakami, tak było jak karmiłam je suchym i tak jest jak je karmie teraz surowym mięsem. Jeden pies je naprawdę niewiele i nie jest głodny, starcza mu tyle jedzenia, a drugi pies potrzebuje tego jedzenia po prostu dużo więcej. Oba ważą ok 20 kg, oba sa prawie równej wielkości, oba chodzą na przyzwoite spacery. więc , moim zdaniem, te wszystkie tabelki na karmach, to sa tak dla ogólnej orientacji -a przede wszystkim trzeba patrzeć na potrzeby psa
  6. a co na to powiedział hodowca? rozmawiałeś z nim chyba i opowiadałeś o problemach z psem
  7. Jak ktoś sam umie zapanować nad emocjami psa -no to nie musi iść do trenera, ale z twojego wpisu wynika, że Ty akurat nie umiesz. Czyli najpierw trzeba iść do veta, bo może jest chora . Zrobić badanie krwi i moczu. może zwyczajnie za rzadko ją wyprowadzacie na siku -pies ma teraz 5 miesięcy; ile razy dziennie go wyprowadzacie?
  8. Pojecie psia grypa to najbardziej sie kojarzy ze strajkiem policji. To ta choroba na którą chorują teraz policjanci. Podobno ludzie moga zarażać swoje psy grypą. Ale opinie są rózne czy kiedykolwiek sie jakikolwiek pies w ten sposób zraził. Bo grypa jest specyficzna dla danego gatunku, wiec może powstała i psia grypa. Też sie chętnie dowiem. O psiej grypie czytałam kiedyś w kontekście psów hodowanych w Chinach na mięso - podobno się zarażały od świń/ tez hodowanych na mięso. a tutaj np http://martabialasik.blogspot.com/2013/01/psia-grypa.html W USA zostały skonstruowane szczepionki przeciwko temu schorzeniu, niedostępne w Polsce. Ich działanie jest zbliżone do ludzkich odpowiedników - nie chronią przed zachorowaniem, a zmniejszają intensywność objawów klinicznych.
  9. Dziękuję. Na Dolnym Śląsku są doskonałe trasy spacerowe. Bardzo mi się tutaj podoba. Może teraz w weekend uda się wyskoczyć w Karkonosze. Mój mąż chce znowu jechać na Ślęże, ale mnie się jakoś tam podobało i nie podobało jednocześnie.Sama nie wiem dlaczego. Z jednej strony jest bardzo ładnie, a z drugiej strony jakoś tak nieprzyjemnie.
  10. No to trzymam kciuki za ten odpowiedni dom dla Toffika. Po prostu myslałam, że są jakieś metody na naprawienie takiego psa, to znaczy psa, który tak atakuje. Przecież ludzi tez się czasem naprawia, no wiadomo, że nie każdego człowieka da się naprawić, ale się podejmuje jakieś działania terapeutyczne itd. W uzdrawiającą moc miłości do atakującego/gryzącego ludzi psa to ja nie bardzo wierzę. No, ale nie znaczy to oczywiscie, że ona nie istnieje/ nie działa. Może jedynie ja tego nie pojmuje. Skoro pani Kasia, która sie zna, twierdzi z Toffik jest w porządku, jedynie domy były nieodpowiednie - to tylko teraz trzymać kciuki za odpowiedni dom. Z drugiej strony dobrze, że ja jestem odpowiednim domem dla naszej Piranii, bo jakby jej coś nie podpasowało - to byłaby w stanie mi kości ręki całkowicie pogruchotać, gdyby rzuciła mi się na ręce.
  11. Ludzie przeważnie idą w kierunku zamku/ruin w Bolczowie, do schroniska Szwajcarka, albo w kierunku Sokolika, a my zazwyczaj idziemy po prostu w las. Góry Sokole są w granicach Rudawskiego Parku Krajobrazowego, więc można iśc gdzie się tylko pragnie, ścieżek jest wiele, można dowolnie sobie taki spacer zorganizować.
  12. Góry Sokole czyli miejsce magiczne, super fajne tereny spacerowe dla ludzi i dla psów. Naprawdę polecam. Mało ludzi, dużo rudego koloru,i dużo skałek, co daje wrazenie przebywania w magicznym lesie. Fajne trasy i panoramy. Zdjęcia na dole z wczoraj i dzisiaj - czyli listopad w górach Sokolich.
  13. Byliśmy dzisiaj w górach sokolich, bardzo pięknie bylo. Ale tam zawsze jest pięknie, bo i kolory, i widoki na Karkonosze i skałki przedziwne na trasie. Psy zmęczone, ale rzeczywiście calkiem sie przyzwoicie przeszliśmy. A jutro znowu w planie wycieczka. Ale jeszcze nie postanowione dokąd. To znaczy czy znowu Sokole czy może Karkonosze .
  14. Coś kiedys czytałam na miau, ze z instalacjami dla kotów to trzeba bardzo ostrożnie, bo one sa na wiele rzeczy uczulone, czyli łatwo mozna zaszkodzic. Napisz na miau pw do Blue. Blue. Popros zeby ,zajrzała na wątek i doradzila.. Ona sie zna i porządnie odpowiada. Moze ci coś doradzi
  15. I udalo sie ją oduczyć tych ataków?
  16. Tez tak gryzla jak Toffik? Myślicie, ze będzie ktos rozsądny chętny na takiego psa, gdy przeciez nie brakuje psów do adopcji z naprawde fajnym charakterem. Ktoś rozsądny to mam na myśli ktoś kto jest świadomy na co sie decyduje.
  17. A to ze pogryzl i to mocno i calkiem niedawno przeciez - to nie jest zachowanie negatywne do ludzi? jest oglaszany jako uroczy piesek, ktory nie ma negatywnych zachowan do ludzi, ale jak sie wkurzy niespodziewanie to dostaje szalu i może poharatac ręce, ale pOza tym bardzo grzeczny ? On juz nie warczy jak mu sie cos zabiera z pyska czy zabiera pilke? Ja sie moze nie znam. Aleby sie jakieś konkrety przydały o tym zachowaniu psa. Czy np jak cos upadnie obok toffika, np bułka z szynką, to be, problemu mozna sie schylic i ją podniesc. Czy ją odda na polecenie, jesli zdąży wziac w zęby. W sensie jakie konkretne trudne sytuacje zostaly przetestowane na toffiku i z jakim skutkiem. Bo to przeciez pies jest, ktory ugryzl i nie tylko zlapal reke czy skaleczyl zębami, bo nie ma wyczucia, ale naprawde pogryzl człowieka i wcale nie odpuscil mimo ze czlowiek nie atakowal i chcial sie wycofać
  18. Smycz Caillou się zepsuła, miałam ją kilka lat i bardzo ją lubiłam. Bardzo. No ale się zepsuła, a ze miałam tylko jedną smycz na spacery dla Caillou -to kupiłam szybko następną. I nie jest to reklama ani nic -ale jestem tą nowa smyczą oczarowana. O taką kupiłam http://manmat.sk/sk/voditka/79-ploche-voditko-limitovana-farebna-edicia.html Ploche voditko czyli taka smycz zwykła, nieprzepinana - super lekka i wygodna. Chyba muszę też taką kupić dla Sweetie - chociaz Sweetie ma swoją dobrą - tez ma smycz manmata , ale przepinaną. Przepinana smycz niby lepsza, ale dużo cięższa jest i jak Sweetie ma wykonywać jakieś zadania, typu skoki i przeskoki, a jesteśmy w parku i nie chce żeby była luzem - to raczej ją zawsze przepinałam na linkę - żeby się o te klamry nie uderzyła. A na nowa smycz to jest jak linka, tylko że z uchwytem,. Dla mnie rewelacja. Tylko jak przypięłam nową smycz do starych szelek, bo Caillou ma jedne szelki , bardzo fajne, wiec je nosi -no ale tez mają już kilka lat, to dopiero wtedy zobaczyłam, że te szelki jakieś takie brzydkie są przy tej smyczy. Albo przywyknę albo czas na nowe szelki jednak. Te z manmata ładne są, i maja też na takie mniejsze psa - bo moja Caillou no to zdecydowanie jest mniejsza i szczuplejsza niż suka husky. Sweetie ma szelki manmata - fajne są. Sweetie ma rozmiar szelek XS, a Caillou jest jeszcze od niej szczuplejsza.
  19. czyli trudna sprawa z Toffikiem, bo jest nieprzewidywalny z tymi atakami? i dalej nie wiadomo co dalej
  20. To jest pies i legowisko ze zdjęcia? Ono nie jest za duże przecież, raczej jest za małe. Jakby się pies chciał wygodnie wyciagnąć, to się z trudem zmieści..
  21. A ktoś zna tą kobietę? Ona zawsze taka niegrzeczna jest? Czy tylko teraz sytuacja ją przerosła? Zawsze można przyjąć, że właścicielka zwyczajnie porzuciła psa. Oby tylko pies dobrze trafił, to znaczy na kogoś odpowiedzialnego tym razem.
  22. po prostu to zdjęcie z zapodaj net (było wciąż za duże do wstawienia na dogo) zapisałam na pulpicie i znowu puściłam przez zapodaj net i znowu zapisałam i juz było dobre do wstawienia na dogo
×
×
  • Create New...