-
Posts
7088 -
Joined
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Patmol
-
Żeby chociaż były na smyczy - to już byłby postęp. U nas w parku i w mieście akit jak mrówek; większość na flexi, żadnego nie widziałam w kagańcu, ale już ta flexi mnie cieszy bardzo. Gorzej jak ktoś ma dużego psa, z założenia niebezpiecznego, np akite, puszcza ją luzem, nie odwołuje i patrzy z zainteresowaniem jak taki pies podbiega do innego psa. z tego co rozmawiałam z właścicielami akit to one jak atakują to gryzą naprawdę, do krwi, to nie są pokazówki czy uderzanie po prostu barkiem czy zębami o innego psa.
-
kocur Pumba do adopcji Z GRATISEM do kota GRATIS , CAŁKOWICIE ZA DARMO, niesamowity, nieziemsko funkcjonalny i całkowicie biodegradowalny gratis -przepiękny karton w odpowiednim, kocim, rozmiarze , karton. który będzie pasował do każdego wystroju mieszkania, a jednocześnie nada mu indywidualnego oraz nowoczesnego stylu, a montaż i demontaż kartonu jest całkowicie uproszczony Często jak ogłaszam kota do adopcji dostaje telefony w sprawie gratisów do kota - w sensie odbieram telefony z prośbą o szczegółową informację w sprawie listy dodawanych do kota gratisów. i muszę przyznać, że zazwyczaj jestem zaskoczona i nie mam do kota przygotowanych żadnych gratisów, ale tym razem się przygotowałam się do oddania kota profesjonalnie więc naprawdę polecam KARTON i kota
-
pewnie tak, ale sprawę znam tylko z opisów tej dziewczyny - to jest zawsze bardzo subiektywne;
-
Kiedys na dogo pisala taka dziewczyna. I ten pies mial jakby takie ataki szału i ją gryzl. Adoptowala doroslego, i cos z nim bylo nie tak juz przy adoocji, ale nikt jej nue powiedzial jak bardzo bylo z nim cos nie tak i on gryzl chyba na poważnie. Ale nie wiem czy ta sama, ani jak to sie skończyło
-
Do nas dzisiaj w parku po ciemku juz wyskoczyla luzem suka akity. Bylam z dwoma swoimi sukami. One są takie po 20 kgs I leciala tak dziwnie ostro na nas . jakby chciala zaatakować sweetie, miałam obie na smyczach. Zanim zdążyłam pomyśleć cos rozsądnego, to moja druga suka, ktora jest naprawde rozsądna i zrównoważona warknela bardzo konkretnie i jednoznacznie, ona zawsze broni sweetie i robi to z sensem. I tamtą wyhamowalo. Myślała chwilę i odpuscila. Nie lubie takich sytuacji. Juz kiedyś duży husky, tez byl luzem, rzucil sie na sweetie naprawde, przewrócił ją, bo na nią skoczyl, a wlasciciel huskiego tak jak teraz właściciel akity stal i sie patrzyl. Niektorzy to są pomyleni. Wtedy jak sie husky rzucil na sweetie to moja druga suka w tym samym momencie rzucila sie na huskiego, nic mu nie zrobila, ale mu przystawila zeby do gardla i wtedy wlasciciel huskiego dopiero ruszyl dupe po swojego psa, a jego pies ogon pod siebie, leb spuscil i juz ich nie bylo. Sweetie sie wystraszyła dzisiaj, dobrze ze przeszlo bokiem
-
Owczarek niemiecki - niezdiagnozowany problem behawiorystyczny
Patmol replied to Dinara_Ban's topic in Wychowanie
rozmawialiście z hodowcą od którego macie psa? i co poradził? pies ma teraz 4,5 miesiąca, problem jest od miesiaca a jak długo macie psa? -
Może lepiej poczekać z ogłoszeniami/ szukaniem DS czy nawet DT, do sterylizacji. wiadomo, jak wysterylizowana, to juz nie będzie głupich telefonów i ryzyka, że ktoś ją weźmie do pseudo jakby komuś zwiała, toby jej szukał - i byłyby ogłoszenia w necie jak 4 lata temu zwiała suka wilczaka jednemu panu-to ogłoszenia do dzisiaj wyskakują w necie
-
milutki Zorro do adopcji - przytulak i mruczek- uwielbia siedzieć na człowieku i mruczeć naprawdę słodziak, bardzo uroczy kot nieduży, szczupły, akuratny (nie je dużo -więc bardzo ekonomiczny w utrzymaniu) ale to kot tysiąca i jeden zwariowanych pomysłów, kot z rozumkiem w stylu Kubusia Puchatka pomysły ma takie najczęściej całkiem z czapy, albo z animacji komputerowej - np potrafi wskoczyć niezauważalnie do lodówki, przy jej otwarciu na chwilkę, i wczołgać się, lotem błyskawicy, na półkę w lodówce i zastygnąć - i można go niechcący zamknąć w lodówce bardzo lubi inne koty i psy, i nie boi się ich, ale ich warczenia czy pokazywania zębów nigdy nie traktuje poważnie, bo Zorro uważa, ze WSZYSCY bardzo kochają, w tym tez oczywiscie psy, którym włazi w jedzenie, dosłownie do miski im włazi, jeśli się go nie pilnuje kiedyś był u nas duży, gruby, konkretny kot, który Zorro naprawdę nie lubił, i warczał na Zorro naprawdę na poważnie, jak Zorro za blisko do niego podchodził, kilka razy usiłował się na Zorro rzucić - tez na poważnie ; z zębami i pazurami Zorro to mały szczupły kocur, taka kocia sznurówka bardzo długo, ze dwa tygodnie, Zorro nie pojmował, że ten wielki kot warczy właśnie na niego, bo sobie nie życzy żeby Zorro do niego podchodził Zorro podchodził do kota bardzo blisko, bo Zorro jest nadmiernie ciekawski, a kot był nowy i niezmiernie interesujący, według Zorro, wtedy kot zaczynał warczeć i na to warczenie ( kot warczał ewidentnie na Zorro) Zorro reagował odwracaniem się za siebie, bo Zorro uważał że na pewno za nim musi być coś groźnego i przerażającego na co tamten kot warczy. To taka logika Zorro. Zorro nie był w stanie załapać, że kot warczy na niego; a potem, ponieważ kot warczał coraz głośniej i grozniej, Zorro szybko chował się za tego dużego, warczącego kota, aby sie ukryć przed niebezpieczeństwem na które tamten kot warczał no bo, zdaniem Zorro, skoro tamten kot warczał, to znaczyło przecież że gdzieś się tam za Zorro czaiło jakieś niebezpieczeństwo tak samo po wejściu psu do miski z jedzeniem, Zorro potrafił przytulic się do psa, jak pies warknął na niego, bo Zorro uważał, ze jak się przytuli do warczącego psa, to pies go obroni przed tym czymś groźnym na co warczy , no bo tez mu nie przychodziło do łba, że pies warczy na niego najdziwniejsze jest to, że to działa -Zorro ma ok 4 lat -nikt go nie zeżarł, nikt go nie ugryzł, ani nie podrapał, psy go akceptują, nawet Sweetie się godzi na jego przytulanki a Zorro uważa, że jest kocim królem ale ludzkich gości Zorro się boi i się dematerializuje na czas ich pobytu
-
Są aktywni na fb Ale właśnie o tej obawie dokladnie myślę, co napisałaś. Co innego jakby ktos jej szukał
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Patmol replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Tak samo jak z jednej strony fajnie, ze pani jest aktywna i często jeździ za miasto. Ale z drugiej strony to raczej nie siedzi tam na kocu chyba koło samochodu, tylko gdzieś chodzi, biega czy jeździ na rowerze, czy na nartach,a więc czesia raczej chyba na razie nie bardzo będzie jej mogla towarzyszyć, bo z tego co wyczytalam na wątku to czesia raczej ma nie obciążać nogi na razie, czyli zadnej większej aktywności fizycznej, ale raczej aktywność psychiczna -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Patmol replied to ala123's topic in Już w nowym domu
I kiedy będzie wizyta? Jest juz umówiona? Ciekawe kto pani pomaga w razie jakiś koniecznosci zostawienia psów, typu wazny wyjazd czy szpital, bo tak jakos sie czyta jakby pani sama mieszkala, ale to może tylko takie zludzenie.. Bo dwa psy po przejściach na jedną aktywną osobę, czyli wyjezdzajaca, to jest duzo roboty -tym bardziej jak mieszka w mieszkaniu, a nie w domku, a z czesia moze na początku i co 3 godziny by trzeba wyjsc i pilnowac tej nogi. Tak sobie myślę, ze umawiajac sie na pa warto sie od razu umówić, zeby byla tez ta osoba, ktora pomaga w razie konieczności, typu wyjazd bez psa czy szpital. Bo skoro pani ma psa, to i ma juz kogoś kto w razie potrzeby pomoże. -
Malutkie psie dzieci. Takie zwykłe :( Nutka zostaje z nami :)
Patmol replied to auraa's topic in Już w nowym domu
jeszcze raz wstawić ( w sensie skopiować z mojego posta tekst i wstawić zamiast tamtego -nic nie zmieniłam, zrobiłam tylko odstępy) 6 maluchów, rozmnożonej suczki widocznej na zdjęciu potrzebuje POMOCY!!!! Sytuacja jest absolutnie przykra. Osoba u które mieszkają i która doprowadziła do rozmnożenia suczki chciała je uśpić jak miały już otwarte oczy. Lekarz odmówił i wtedy zwróciła się do pani Joli...Nawet nie wiem co pisać o emocjach jakie temu towarzyszyły.Stan zdrowia Pani Joli jest na tyle poważny,że ABSOLUTNIE!!!! nie może zabrać do przytuliska tych maluchów .Rozumiem ,że 6 nikt nie weżmie ale chociaż po jednym????? Tam gdzie mieszkają ,za chwilę wpadną pod samochód lub stanie się coś równie powaznego!!! Suczka też nie ma tam lekko!!!! Wieś niedaleko Warszawy.... Ja już po prostu sił nie mam aby z tym walczyć. Ludzie, proszę...ile się uratuje, tyle będzie żyło!!!! Dzwońcie do Pani Joli lub piszcie na priv-nie ma czasu!!!! Znajdki przytulisko k/Radzymina tel 664 821 160 -
żadne ogłoszenie o zaginionym wilczaku się nie rzuca w oczy w sieci - tylko te stare wyskakują ; a jak ona ma rok/ok roku to musi byc jakieś nowe zaginiecie -jeśli to wilczak wstawić ją na FB na fora wilczaków z zapytaniem? czy lepiej nie?
-
łajki lubią wycieczki, jak husky do tej chyba niepodobna? https://www.olx.pl/oferta/nie-lajka-nie-karelski-nie-terier-nie-posokowiec-zaginely-2-suczki-CID103-IDxrXai.html kiepskie to zdjęcie na olx tam są dwie suki; jedna biała -to nie ale druga taka szarawa , tylko kiepskie zdjęcia są na olx
-
bardzo ładna; może to rasowa łajka i komuś uciekła? nie ma tatuażu? czipa?
-
Oglądam teraz codziennie filmiki tego pana, co pisałam o nim wcześniej - normalnie jestem jego fanką Ma filmiki z psem, jak trenować z psem - w sensie jak uczyć i czego - i są tam pokazane takie proste sztuczki - to znaczy jego pies tak je robi wszystkie, jakby to była całkowita łatwizna a facet wyjaśnia bardzo porządnie jak to robić, a potem się śmieje i mówi real simple normalnie lubię tego faceta facet na filmikach pokazuje też takie podstawowe błędy w szkoleniu, i wyjaśnia jak to inaczej zrobić i ma takie filmiki, króciutkie, na których odpowiada na pytania z listów/maili -najpierw je czyta - to taka jest seria jego filmików - ask me anything i facet naprawdę fajnie odpowiada, spokojnie i z sensem ( a pytania niektóre normalnie jak z dogo-czyli ludzie maja wszędzie te same problemy ) wiec się zmotywowałam i ćwiczę też ze swoimi sukami ha suki zachwycone, nawet Caillou jest chętna na ćwiczenia, przestała marudzić z siadaniem (że mokro albo błoto i ona nie siada) po prostu siada na polecenie siad ja też jestem zachwycona, bo wiele rzeczy okazało się łatwiejszych , jak zaczęłam korzystać z jego wyjaśnień - wiele spraw mi sie wyjaśniło moje suki wypoczywają po treningu ( czy po spacerze - w kazdym razie leżą)
-
Widzę, że jesteś pełna entuzjazmu. I świetnie. Husky pięknie. załóż jej watek i wklejaj zdjęcia - będzie można podziwiać jak rośnie, a ty będziesz mogła o niej pisać edit doczytałam, że na razie niewiele spacerujecie
-
Lubicie chyba długie spacery lub bieganie,że wzięliście Runę.? Fajnie, że sie dogadują. Tym bardziej, że Runa jeszcze porządnie urośnie.
-
To by trzeba całą ksiązkę wkleić, żeby odpowiedzieć na te twoje pytania. Polecam te książki na początek -jak przeczytasz porządnie to znajdziesz odpowiedzi na większość swoich pytań http://lubimyczytac.pl/autor/9638/zofia-mrzewinska warto przeczytać wszystkie książki z linka , są świetne
-
Brzmi super - fajnie czytać takie wpisy.
-
Najprościej te wszystkie pytania zadać hodowcy od którego masz psa. pewnie uczył twojego szczeniaka przywołania i podstawowych komend, zapytaj też o to Możesz zwyczajnie do niego zadzwonić i zapytać jak konkretnie socjalizował twojego szczeniaka, co szczeniakowi pokazywał, czego uczył, i jak zaleca dalej socjalizować szczeniaka. Poproś żeby ci polecił dobre książki o wychowaniu dobermana, i w ogóle dobre książki o wychowaniu psa. Ale co konkretnie czytałeś? napisz tytuł i autora? jakie konkretnie filmiki oglądasz? daj linka o to wszystko zapytaj hodowcę, bedzie wiedział czy to typowe zachowanie dla dobermana w tym wieku czy nie