I tu,odwiedzam ....najważniejsze że Rokusiowi nic się nie stało!... jednak natura ,bierze górę... apetyczna sunia.. i może być źle!
....i jeszcze czegoś się nauczyłam! :)
... Ewo ,bardzo Ci współczuję! takich przeżyć się nie zapomina do końca życia! ...poraża zachowanie właściciela! ... wiem ,że to już bardzo dawno temu było!... wiem, że nie Tofficzkowi nie byłoby lżej! ale ja zawsze nakłaniałam do złożenia skargi, pozwu nawet do sądu!... tak mi się wydaje!... jak zaboli finansowo... to później będzie wiedział jak trzeba reagować!... są ludzie ,którzy niestety nie powinni opiekować się ogonkami!... nie potrafią!
nie wiem jak reguluje to prawo? ale chyba, taki właściciel powinien zwrócić koszty leczenia, jeśli już doszło do takiego wypadku?