-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anica
-
I ja sprawdzam co tam u Dosi? a tu puściutko:( trzeba pomyśleć o zaproszeniach , może będzie nas więcej osób odwiedzać?
-
2 letni pies wzięty ze schroniska 3 tygodnie temu
anica replied to OlaJoy's topic in Lęk seperacyjny
To się nazywa LĘK SEPARACYJNY spróbuj coś poczytać w necie, może parę trików poprawi sytuację, długi ,bardzo dłuuugi spacer przed waszym wyjściem do pracy , ograniczenie przestrzeni, też w niektórych przypadkach pomaga, zamykacie go tylko wkuchni, łazience a powoli np wprawdzić kennel. zostawić włączone radio, do jego posłanka wrzuć swoją przepoconą Twoim zapachem koszulkę i sprawdzaj co na niego działa , piesek bardzo Ciebie pokochał i szalej jak traci z oczu ,to można sobie poukładać ,wiele osób ma takie problemy i zobaczysz ,ze poradzisz sobie jak będziesz chciała :)- 23 replies
-
- schronisko
- pieszeschroniska
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
IGUNIA. MA. DOM. STALY ! Maleńka Iga - byl zwrot z adopcji i schron!
anica replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Oki -
Dziękuję Eluniu :) jeśli chodzi na kogo? to zagwózdka? jak już pisałam do Anuli, ja też nie jestem ,przecież opiekunem Maksia? i jeszcze pojawiłam się... dopiero teraz? pokręcone to wszystko jest? Eluniu, a jak ja bym wkleiła potwierdzenie przelewu to ,czy istnieje technicznie taka możliwość ,ze Ty mi możesz wykreślić te dane, które Ty u siebie wykreślasz? czy raczej to ja muszę zrobić? przepraszam ,ze tak męczę :( ... ale nie wychodzi mi coś ten informatyczny proceder , tej faktury też coś nie mogę ? doc_FAKTURA_1_01_2018.pdf
-
Tak już zapłaciłam 550,oozł też się o to spytałam? ... ponieważ dokumenty z diadnostyki ,badań i rachunki były tak wystawione?! a ja się dopiero teraz pojawiłam , ustaliliśmy przecież wcześniej ,że skoro na razie TOZ prowadzi leczenie/raczej doprowadzanie do leczenia/ i doprowadził do tej operacji, to dodatkowe dopytywania się z mojej strony, kiedy kontakt z TOZem ,załatwiła Poker, było by co najmniej niepotrzebne i nie na miejscu! .. w całym tym zamieszaniu zapomnieliśmy o tym ,że najpierw Maksiu był wożony do tej kliniki ,chyba na Strachocińską przez p Mateusza, były robione badania, powtarzane kolejne USG i ustalany zabieg o czym pisała Poker, nagle panciostwo zniknęli, przestali otwierać drzwi, kłamali ,że byli z Maksiem na wizycie, jak p Mateusz udowodnił że nie byli, przekręcili że w innym gabinecie/ może oszczędzę wszystkich tych żenujących opisów, ale dla mnie się przynajmniej wiele wyjaśniło dlaczego to tak długo trwało/ i to oni zaproponowali lecznicę u dr Sylwii, ale dopiero na operację zgodzili się po formalnej interwencji TOZu! jak powiedziała dr Sylwia , odbyła się pod groźbą kary i odebrania psa! jak zrozumiałam to jest jeszcze rachunek za cała diagnostykę?, chyba już zapłacony przez TOZ? i stąd to, były namiary do wypisania faktury na TOZ. Ponieważ do piątku jeszcze trwa leczenie, za które obiecaliśmy również zapłacić, poprosiłam dr Sylwię o przepisanie faktury ,ale ...raczej jak to ujęła, to już jest zaksięgowane!fakturka była wystawiona po zabiegu, ponieważ chciała szybko przedstawić do zapłaty, zmartwiłam dr Sylwię tą zmianą ,.. ajaj!.. no ja myślę jak tu pani wystawić pokwitowanie? powiedziała, paragon nie może być, to jest jakby drugi dokument do zapłacenia podatku za ten sam zabieg, korekta, ajaj! .. coś pomyślimy,jak to zrobić? umówiłyśmy się ,że mam przyjść do lecznicy w piątek i zobaczymy?.. teraz tak, w tej chwili pomyślałam?? a nawet jak by miała zmienić nagłówek rachunku, to jak? na kogo? na dogo? właściciel? na mnie, przecież ja nie płacę? Anulko , nie wpisałam tych wydatków, bo czekałam na potwierdzenie, tak ja latałam po wątkach i właśnie szukałam jak to robicie? i jak widzę to jest wszystko rzetelnie i transparentnie rozliczane! jak opiekun psa idzie do lecznicy to podaje swoje swoje dane i sprawa jest jasna! a tu, czyje dane? chyba jednak TOZu? ja nie odliczałam bo pomyślałam ,że wkleję też swoje potwierdzenie przelewu ale nie potrafię wykasować też niektórych danych? najwyżej mogę wkleić całość ale widzę że Ela wymazuje?
-
Dr Sylwia, podała wczoraj antybiotyk i mówi ,że chciałaby skończyć kurację antybiotykiem, to jest druga już kuracja po operacji/ podobno pierwsza została za wcześnie zakończona ,panciowie nie przyszli chyba, bo ocenili że Maksio źle się czuje po antybiotyku? / zostali pouczeni ,że o tym decyduje lekarz bo mogą wystąpić komplikacje i jeśli Maksiu ,źle reaguje na lek to trzeba go zmienić a nie przerywać! podobno miał objawy złego samopoczucia, osłabienie i dyszenie, osłonę dostaje oraz do tego syrop ,który działa p/bólowo i p/zapalnie ,oraz kropelki do oka i chyba wetka zaleciła ,przez te kropelki ,żeby przychodzili codziennie, bo musi sama dawkować! powiedziała ,że do piątku mają przychodzić i zakraplać oczko, uważa ,że jeśli nawet w początkowym okresie ,były problemy to teraz ,widzi to w lepszym świetle :)
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
anica replied to elik's topic in Już w nowym domu
To ja życzę ... normalnej środy! a dla naszej Bogduni, lepszego południa niż ranka! czasem co się źle zaczyna ,to się dobrze kończy! Beniu, będziemy mocno zaciskać ,za dobre wyniki -
IGUNIA. MA. DOM. STALY ! Maleńka Iga - byl zwrot z adopcji i schron!
anica replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Ok, dziękuję , to się dobrze składa bo ja też -
Oooo... ale chyba nie do wszystkich, facetów ma lęk? siedziała ,tyle godzin w sklepie, ja pracuję z facetami i co chwilę latali do niej, tak samo ogonek chodził z radością i nadstawiała się do pieszczot jak do mnie,...zmartwiłam się trochę na sam koniec ,jak już Magda przyjechała po nią i wychodziłyśmy ze sklepu, po otwarciu drzwi, Gwiazdunia... przykleiła się dosłownie do podłogi całą sobą! pomyślałam wtedy że może ten strach spowodowany jest tym ,ze jest już ciemno na dworze, duży ruch na ulicy ,światła... Magda zawołała ją pociągnęła za smyczkę i fakt że ociągając się ale poszła za nią... zapomniałam o tym fakcie... czy Gwiazdunia jest strachulcem? Eluniu, Malwa napisała mi ,że pieniążki już przelała , nie ma potrzeby więcej czekać ,proszę podaj mi konto gdzie mam przelać pieniążki dla Gwiazduni, uzbierało się 215,oozł doszło jeszcze porto od Ewu/ będzie odbiór osobisty więc całą kwotę 30,oozł mogę przelać dla Gwiazdeczki/
-
IGUNIA. MA. DOM. STALY ! Maleńka Iga - byl zwrot z adopcji i schron!
anica replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
... na pewno tak już kolejny raz wracam tutaj! ... dzisiaj ,pomyślałam sobie... no przecież ona się uśmiecha! prawda?! Eluniu, jakim cudem , wymazujesz coś z załączonych rachunków? wyciągów bankowych? -
Też tak sobie pomyślałam jak oglądam zdjęcia?... i jak się pieknie błyszczy :) te klopsiki ,wygladają tak smakowicie... że ja bym sama spróbowała ... nie chciała bym podrywać autorytetu wetów!... ale! .. tu na dogo długo drążyłam temat szczepień tzw skojarzonych/ zapraszam na wątek Tasi, jest w wejście przez banerek/ gdzie mi się tylko przypomniało, pytałam jak to jest? powodem było ,bardzo złe samopoczucie Taksuni po kolejnym szczepieniu/ dwa pierwsze ,przeszła OK/ to trzecie , dramat ,około tygodnia odmawiała jedzenia, wymioty, ślinotok, lała mi się w końcu przez ręce :( wetka ,która jej podała szczepionkę stwierdziła, że... musiała coś zjeść! proszę nie kojarzyć tego z podaniem szczepionki! ... poczytałam w necie, popytałam tu na dogo i jednak można kojarzyć to z szczepionką, zdarza się to nawet często! tak jak mi doradziły tu dziewczyny to jednak wścieklizna, musowo co roku! natomiast wirusówki co dwa trzy?! wet którego zmieniłam, dokładnie wyraził się tak samo...
-
Dosia jest naprawdę wyjątkowa, szkoda że zdjęcia tego nie pokazują, jeszcze potrzebuje trochę czasu,żeby uwierzyć ,że ... teraz będzie już tylko lepiej :)
-
Tak , Eluniu to Ci mogę nawet sama obiecać!... teraz Ewu, pomaga na kilku frontach, jest w trasie, dzwoniła nawet cieszyła się bardzo ...ale może zostawię Jej radość podzielenia się tą wiadomością z wami :) Elu, Wikunia To taka sama kochana, ufna sunia jak Gwiazdunia, Dosia podobno ,kto się z nią zetknie jest zauroczony jej charakterem :)
-
Bardzo wszystkim dziękuję za odpowiedź , będę się dopytywała o stan zdrowia ,proszę mi wierzyć że się staram, ale to jest widzę ,w kategorii... utrudnione będę starała się ,odpowiadać po kolei, może umówmy się ,że jak coś jest nie jasne? lub by ktoś chciał dopytać się o coś więcej to proszę pisać? a może jakieś rady? Wczoraj wieczorem , zadzwoniła dr Sylwia podobno dopiero spisała mój numer, widząc po ilości połączeń, domyśliła się że to ja i oddzwania/nawet nie pytałam czy odsłuchują sekretarkę? , powiedziała że mają dużo pacjentów i nie udało nam się wcześniej porozmawiać /faktycznie byłam przecież kilka razy, raz posiedziałam z pół godziny i wyszłam z niczym, normalny dzień pracy/ podobno z Maksiem jest lepiej w piątek widziała go ,ale również dzisiaj ,chciała sama, zobaczyć Maksia, ponieważ wczoraj pan ,przyszedł sam bez Maksia, po syrop ,{ p/bólowy ,p/zapalny, i krople do oczu, } poprosiła ,żeby dzisiaj przyszedł na wizytę z pieskiem, jest kolejna dawka antybiotyku/ podobno przyschodzą do lecznicy codziennie, sami lub z Maksiem/ ponieważ sama chce zdecydować ,czy Maksiu ,będzie dostawał antybiotyk czy też już będzie zakończone leczenie? mam czekać na telefon, poprosiłam bardzo ,bardzo o zdjęcie, Jest problem z fakturą! ... jak by ich było mało:( ... /otrzymałam na mejla w pdf ,jak mogę to wkleić na dogo? męczę się już ponad godzinę/rozmawiałam z p Mateuszem ,ponieważ jest wystawiona na TOZ , oni jak najbardziej dziękują za naszą pomoc i doceniają, ale też nie może być tak wystawiony dokument, na nich i jeszcze nie ma potwierdzenia ,że faktura jest zapłacona ... będę rozmawiała i o tym...
-
.. i niech tak zostanie!
-
...Dziękujemy Eluniu, Wikunia zaopiekowana ,pod dobrą opieką fundacji :)
-
Nadal czekam na telefon z gabinetu, chcę omówić z dr Sylwią stan zdrowia i rokowania Maksia, żeby uporządkować naszą rolę i finanse , ponieważ w moim przekonaniu, cel nasz został osiągnięty, za co dziękuję, dziękowałam i będę dziękować, Dzięki Waszemu dobremu sercu i hojności, Maksiu mógł zostać zoperowany ,jest nadal , leczony, nie sposób w tej chwili nie wspomnieć o ogromnej roli TOZu ,bez którego ta operacja nie mogła by się odbyć, kiedy dla nas była to cisza na wątku, p Mateusz koczował ,na ulicy, w bramie, na schodach ,próbując 'dorwać' kochających pańciów, bo się umówili a ich nie ma!... i kolejne umówione, spotkanie u lekarza... trafił szlag/ staram się nie być złośliwa ale to trudne! jak mi lekarz ,powiedział ,że przed samą operacją ,pani wyjechała do niego, z takim tekstem... jakoś tak?! "zostaliśmy zmuszeni do tej operacji! a ja, tak bardzo Maksia kocham, nie mogę wytrzymać ?,jak ja to wytrzymam? ,jak ja go zobaczę po zabiegu, jak będzie wyglądał po tej ,całej narkozie?/ Zebrane pieniążki na operację ,zgodnie z celem ,przelałam na konto lecznicy, /wetka wystawiła fakturę na TOZ, myślę ,że jak mi wystawi pokwitowanie od kogo otrzymała ,to będzie dobrze? chyba że należy to zrobić inaczej?proszę o propozycje, nie mam pojęcia jak ? proszę mi wierzyć ,że nie podoba mi się sprawa ,rozliczenia?? w sensie transparentności? chyba najgorsze rozliczenie ,ze wszystkich z jakimi ja się spotkałam na dogo, niestety :( wyjaśniam - -wszystko bardzo rozłożone w czasie? chyba od listopada, jest koniec lutego ...prawie.. - zbiórka TOZu na operację, co spowodowało .. jakby lekką konsternację? i niepewność? - teraz jeszcze dochodzi ,plastyka tej rozciągniętej dolnej powieki, o ile się da, bez diagnostyki? leczenia? okulistycznego? -ile to wszystko jeszcze może trwać? i nie wiem, czy się szybko dowiemy? i to są przyczyny ode mnie nie zależne! w związku z zaistniałą sytuacją pomyślałam ,że My (wszyscy darczyńcy Maksia) wywiązaliśmy się ze swojej części umowy, zapłaciliśmy za pierwszy zabieg i kontynuację leczenia po zabiegu, chciałabym dowiedzieć się ile to leczenie ma jeszcze kosztować/ dr Sylwia powiedziała ,że jest to rozdzielone z uwagi na zaistniałą sytuację cena samego zabiegu to koszt 550zł+ zabiegi pooperacyjne ,? nie wiem jaki to koszt? będziemy rozmawiać to napiszę? - - ponieważ ToZ zrobił drugą zbiórkę na Maksia, proponuję ,żeby TOZ pokrył koszta drugiego zabiegu,a jaki może być koszt? w czasie pierwszej rozmowy padło podobnie jak z pierwszym zabiegiem.. niewiem.. może ok tysiąca? Ja ze swojej strony oczywiście ,będę w kontakcie z gabinetem i p Mateuszem i jak tylko czegoś się dowiem, będę natychmiast informowała, widząc zaangażowanie Tozu jestem spokojna ,że poradzą sobie ,zresztą pańciowie już teraz nie mają wyboru ,bo jak powiedział lekarz , powieka odstaje ... Teraz pytanie do wszystkich darczyńców co robimy z pozostałą kwotą z operacji? Proszę o sugestie, rady? musimy podjąć decyzję :)
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
anica replied to elik's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry! i ja życzę ,żeby to był Dobry tydzień! dla Wszystkich Elu nie martw się na zapas! ja też zwykle łapię stressa jak ,słyszę guz :( ale na szczęście często później okazuje się ,że zmiana jest... tłuszczakiem ,, jakimś innym nie złośliwym rozrostem... ja mam nadzieję ,że u Beni ,właśnie tak będzie! przecież teraz ma być ,tylko lepiej!! :) -
.. no to głosujemy
-
~śliczny duży SILVER w typie ONka, z rozcietą łapą
anica replied to malagos's topic in Już w nowym domu
No to zaciskamy -
IGUNIA. MA. DOM. STALY ! Maleńka Iga - byl zwrot z adopcji i schron!
anica replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Super, teraz już tylko, kochać