-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ty$ka
-
Hahhaa, żarcie w kieszeniach to norma :D [url]https://lh4.googleusercontent.com/-B9e13pIElfA/UwncwffdvlI/AAAAAAAAJqk/Q6mu-NrZ2vw/s640/2014.02.23%20%285%29.JPG[/url] jaaaaki wielki tu wyszedł :O [url]https://lh5.googleusercontent.com/-KeHEP3QMpkY/UwndIN2r3hI/AAAAAAAAJuE/rg6yRdvvfCk/s640/2014.02.23%20%2833%29.JPG[/url] ojojojoj :loveu: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-JFYl0QV8bz0/UwndDKxcBPI/AAAAAAAAJtU/jr4I61AKwV4/s640/2014.02.23%20%2827%29.JPG[/url] widzę, że mają takie same upodobania z kundelusem :lol: :loveu:
-
U Was naprawdę tak pięknie jest? :O :loveu:
-
Cześć Magda :lol:
-
[quote name='rashelek']Cekinuś preferuje zimą śnieżek, najlepszy jest ten czarny z brzegu ulicy, co jest w nim więcej spalin i solanki niż śniegu :loveu:[/QUOTE] To mogą sobie z Morusem łapki podać :D Psów nie ogarniesz :P [quote name='magdabroy']Cześć Ty$ka :)[/QUOTE] Hej :loveu: [quote name='Molowe']To nic tylko się cieszyć,że Morusek aż tak się do Ciebie dostosował :lol: Bo na pewno byłoby to bardzo uciążliwe skoro tego nie lubisz,mnie to jakoś w ogóle nie przeszkadza wręcz czasem uspokaja wyczesywanie mojego futrzaka :evil_lol:[/QUOTE] Jak mam czas i ochotę, to lubię. Jednak ja zabiegana jestem, więc byłoby to na dłuższą metę uciążliwe. Dlatego nie chcę nigdy psa, który potrzebuje więcej pielęgnacji niż kundel :P
-
O kurcze.... kleszcze :( Masz fotki ze spacerku? :D
-
I że też musiała mnie ominąć taka impreza! Gratuluję :loveu:
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
Ty$ka replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
Co Wy chcecie? Fajnie opitolony :loveu: Jakbym miała pudelsona, to tylko tak by chodził... :D Czekam na fotosy. -
Piłki od zawsze mi się podobają, są genialne :D A Molly mała wairatka korzysta z pogody. I słusznie, bo u nas deszczowo... Jeeej, ale masz plany: weterynaria. Trzymam kciuki za spełnienia marzeń ;)
-
I kolejny spam :P Nie nadrobię :D
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Ty$ka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Cześć. Nie nadrobię tego, wybacz :p -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Ty$ka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Wszystkiego najlepszego Walduś. Abyś jak najmniej stresował swoją Pańcię :) Filmik mi się podoba, choć faktycznie trochę się przycina :) Urzekły mnie foty z Kinią, cudowny z nich duet :loveu: Widzisz, i Waldi potrafi być czasami kochany :D -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Ty$ka replied to betty_labrador's topic in Galeria
Cudowne te obróżki, takie deliaktne wzorki mają :loveu: Jak będziecie mieć jakieś bordowo białe to znajdziecie amanta na nie :evil_lol: Jejku, Tosia :loveu::loveu::loveu: Jaka ona zabawowa jest, cudowna. <3 -
Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)
Ty$ka replied to katasza1's topic in Foto Blogi
Łohoho, jakaś grubsza sprawa. O co poszło? :p -
Nie będę cytować, bo wszystkie foty mi się podobają :) Gandzik w ogóle to och i ach. A sposób trzymania piłeczki przez Ciapka jest wprost rozwalający :lol: Uwielbiam właśnie takie ogony, jak Sonia :loveu: W ogóle lubię psy z dłuższą sierści, oczywiście zachowując przy tym zdrowy rozsądek :PPP
-
Morus łączy sie w bólu z Lastim ;). Obydwaj zaniedbani, no cóż, tak czasem jest :D A Tobie życzę spokojnego przygotowania się do matury, pewnie to słowo Ci już zbrzydło...
-
To gratuluję :) Jeeej, jaki pozytywny szajbus z niej :loveu:
-
Jejku, jaki pozytywnie zakręcony :loveu: Na koty nie ma mocnych :P U nas pomogła ostra praca z gwizdkiem, smaczkami i korektą ;)
-
Wy to macie rewelacje z tymi psami. Naprawdę. W takim chwilach dziękuję, że mam jedynaka ;) A pogoda, no łał, do pozazdroszczenia :lol:
-
Gratulujemy :) Macie filmik ze startu?
-
Gdzie Marika, tam spam :( I przez ten spam przegabiłabym foty :siara: Są hehehe... prawdziwe. Szczególnie te błotniste buty :D Nie przemakają Ci? U mnie w taką pogodę dają radę tylko glany ;)
-
Jakie świetne zdjęcia :D Ile łipety ważą? Nie wyglądasz na załamana faktem, że łipet udaje papugę :D Jeeej, jak się cieszę, że tyle frajdy Wam sprawia flyball. Ja chyba nigdy do tego sportu się nie przekonam, ale wspaniale, że odnaleźliście sport dla Was :loveu:
-
No proszę :D
-
[quote name='zmierzchnica']Wszystkie moje psy preferują każdą inną wodę niż ta podawana przez pańcię, nieważne, czy to kałuża, zalana dziupla w drzewie, zjadanie śniegu... Jak postawiliśmy miskę z wodą na podwórku to się ustawia kolejka do drzwi, bo one idą pić! Kit z tym, że w domu jest wielka micha z wodą, nieee, ta na podwórku jest lepsiejsza :roll: Powiem szczerze, że mam na tyle fajnych terenów bez zwierzyny, że rażenie psa prądem i traktowanie kolcami ze względu na gonienie mi nie jest potrzebne ;) Poza tym wszystko fajnie działa, jak masz jednego psa. Kiedy masz stado, działa zupełnie inny mechanizm. Nie ma znaczenia to, że oduczysz jednego za pomocą kolców, jeżeli drugiego to nie rusza i nadal zwiewa. Ten "nauczony" zawsze pogna za swoim stadem ;) Inaczej jest, jak masz swojego psa, jest stado znajomych innych psów... Wtedy tamte ruszą, a swojego odwołasz. Ale psy wychowane od lat razem tworzą jedną komórkę społeczną, działają o wiele odważniej i wzajemnie się wspierają w swojej głupocie. Poza tym moje psy na szczęście są teraz z tych "pogonić i wrócić". Wcześniej miały różne pomysły, teraz nie trwa to dłużej niż 5-10 minut. Północniak zwieje za zwierzyną, potem zorientuje się, że jest w fajnym, nowym terenie i idzie eksplorować, pójdzie za tropem, znowu coś mu wyskoczy, znowu gdzieś pogna itd. Moje psy, jeżeli już na nieszczęście dojdzie do zwiania za czymś, zawrócą zaraz, jeżeli to "coś" zniknie im z oczu ;) Najgorsze są psy "łaziki", które uciekają dla samej przyjemności samodzielnego włóczenia się, albo psy, które uciekają za tropem, bo ten się ciągnie kilometrami... Jak kiedyś będziesz planowała stado psów, to pamiętaj, że wystarczy jeden uciekinier, żeby "ogarnięta" reszta też zaczęła zwiewać ;)[/QUOTE] I co psy widzą w takich wodach? Pamiętam jak na forum cavalierowym była kiedyś nagonka, że ktoś podaje psu wodę kranówę i że powinno im się podawać przegotowaną, najlepiej butelkowaną z odpowiednią ilość mikroelementów. I człowiek, niedoświadczony, bo wtedy kundel miał rok, podawał taką wodę. Jednak szybko doszłam do wniosku, że to bez sensu, bo kundel i tak woli deszczówkę albo błotko :diabloti: Szybko przeskoczyłam na zwykłą kranówę i przestałam panikować, gdy piesek próbował innej wody - niech się uodpornia. I tak zostało. I nadal śmieję się, gdy czytam tematy na cavalierkowym, a szczególnie ten o wodzie... Wolę nawet nie myśleć, jaką burzę bym wywołała, pisząc że na spacery rzadko noszę wodę dla psa (bo przecież są kałuże), a w zimie spokojnie mogę zaprzestać dawać mu pić: bo co ja poradzę jak woli on śnieg od wody przynoszonej X razy dziennie, by nie zamarzła? ;P W takim razie idzie mi Ciebie podziwiać i zazdrościć terenów. Jednak ja też nie mam co narzekać, bo nasze tereny są bezpieczne, nigdy nie słyszałam, by ktoś zastrzelił psa, nasi myśliwi to ogromni psiarze, przynajmniej są wspaniali wobec nas. ;) No tak, mam jedynaka, więc na śmierć zapomniała o tych relacjach w stadzie. Niby człowiek o tym wie, ale jednak jedynak powoduje, że człowiekowi mimo wszystko wiedza ta umyka. Faktycznie działa to inaczej. Nie wyobrażam sobie mieć psuich uciekinierów. Nigdy nie podjęłabym decyzji o drugim psie, gdyby ten pierwszy nie miałby podstaw. A do takich rzeczy zalicza się u mnie przywoływanie, ogromny nacisk kładę na to i śmieszy mnie szczerze to parcie na milion pińcset sztuczek, ja wolę by pies żadnej nie umiał, w zamian miał opanowane przywoływanie, samokontrolę i chodzenie na smyczy. Choć wiem, że teraz sobie gdybam, bo nie wiem, co da mi los: może postawi mi na drodze kilka psów zaraz po sobie, w tym uciekiniera i będzie ciężko wykrzesać czas na oddzielny spacer-trening z włóczykijem, ale tak czy inaczej, mam nadzieję, że jakoś to ogarnę. Tak jak mówię - ja jestem okropną panikarą i nie lubię oddalających się psów, chyba bym na zawał padła :lol: Dla mnie nawet te 5min to coś okropnego. Mojemu też zdarzało się spieprzać nawet na 10min, zresztą normą było bieganie kilkaset metrów przede mną, ale to nie na moje nerwy i... wzięliśmy się porządnie za robotę. Trochę to trwało, czasem wydawało mi się, że to nie ma sensu, ale warto było. Cel osiągnięty, nawet jest lepiej niż myślałam. Jednak, tak jak piszesz, mogę sobie na to pozwolić, bo mam jedynaka. Akurat w takich sytuacjach jedynakom jest prościej... ;) [quote name='unikatowydiament']miłego weekendu:)[/QUOTE] I był miły, dziękuję :loveu: [quote name='maryg22']Część :D Super fotki i relacja :loveu:[/QUOTE] Cześć. Gdzie Ty byłaś? :P Dziękuję. [quote name='Molowe']O tylko pozazdrościć,że Morus trochę kłaczka jednak ma a wiele przy nim robić nie musisz :)[/QUOTE] Inaczej pewnie byłby jednym, wielkim kołtunem. Jestem leniwa, nie lubię paprać się przy sierści :eviltong: I szczerze nienawidziłam Morusowatego, szczylowego puchu: tak się toto plątało, że co rusz wycinałam kołtuny. Tak, wycinałam: bo na wyczesywanie byłam zbyt leniwa. Po 2r.ż. sierść zaczęła mu się zmieniać,to może wydaje się śmieszne, ale z roku na rok wydaje mi się, że jest coraz mniej podatna na kołtuny - śmieję się, że pies ewoluuje w trybie przyspieszonym i przystosowuje się do mojego lenistwa pielęgnacyjnego :lol:
-
Miniaturkowa Karolcia i jej towarzysz Bonusik już w swoich domach:)
Ty$ka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Mają cudowne charaktery. Nic tylko brać i kochać :) -
Flaper - uroczy, młody, towarzyski... czy w końcu odnajdzie miłość?
Ty$ka replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że chociaż w kocim świecie są adopcje w ruchu. A po Flaperka jeszcze ludzie będą dzwonić, zobaczycie ;)