Jump to content
Dogomania

Madie

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Madie

  1. Na 1 stronie jest info, że sunia waży teraz 11, 5 kg:(
  2. Dziwi mi, że właścicielka psa, który reaguje kłapaniem/gryzieniem tak beztrosko podchodzi do zachowania swojego czworonoga... Doskonale rozumiem, że podbiegacze i ich właściciele potrafią być utrapieniem, ale to nie powód żeby pozwalać swojemu psu na takie zachowanie, które z tego co wiem wzmacnia tylko lęki danego psa ( odgoniłem intruza - jestem super, obroniłem się i pańcię - jestem super). Ja wychodząc z ponad 50kg Pandą mam ze sobą kaganiec zawsze, a jak jakiś pies do nas startuje, daję komendę psu i staram się sama tupnąć, rzucić łańcuszkiem itd. Wolę żeby moja suka nie musiała się bronić sama, bo tak między nami wątpię czy z atakującego (zazwyczaj bardzo małe gabaryty) cokolwiek by zostało, a i nauka z tego żadna by płynęła. Raz w życiu miałam sytuację, gdzie puściłam smycz Pandy luzem, bo podbiegły do nas 3 owczarki w lesie, jeden pies i dwie suki. Tego samego właściciela, który nie powiem, z należytą szybkością na mój wrzask udawał się w naszym kierunku. Niestety zaczął łapać psa, który dostawiał się do Pandy (początek cieczki) a nie do suk, które zaczęły ją podgryzać. Jedną skundloną udało mi się złapać za kolczatkę, ale drugi gryzła Pandę po tylnych łapach, więc po prostu puściłam smycz. Sytuacja została dość szybko opanowana, ale potem prawie miesiąc Panda reagowała warkotem i silnym niepokojem na każdego podbiegiwacza, więc mnóstwo pracy prawie się zmarnowało.
  3. Zasponsoruję suni wysokokaloryczną karmę, taką jakiej potrzebuje. Uzgodnijcie z wetem i dajcie mi znać. Wyślę kurierem.
  4. To co opisujecie jota w jotę przypomina cierpienia mojego Dantego <*> Lei pomagają na krótko, choroba postępuje, zwierzak jest osowiały, wtrącony z równowagi (dosłownie i w przenośni), leki niszczą organizm, wizyty w szpitalu co miesiąc, zwiększanie dawek psychotropów, problem z załatwianiem się, kłopot z jedzeniem, agresją itd...:(:(:( My męczyliśmy go rok. Każdą drobnostkę uważaliśmy za mały sukces, że je, że się przytula, że dziś jest dobrze. A z każdym atakiem Dantuś coraz mniej był sobą (rozpad osobowości). Żałuję, że za głupią nadzieję pozwoliliśmy męczyć mu się tak długo:(
  5. Hej, oddam prawie całą butelkę sultridinu (kokcydia u kotów), oraz dwa leki przeciwpadaczkowe - luminal 15 (dwa opakowania) i lek w tabletkach(60 tabletek) zastępczy za keprę Levetiracetam Actavis - http://www.doz.pl/leki/p8848-Levetiracetam_Actavis Chętnie oddam fundacjom albo potrzebującemu DT, ale to nie jest wyznacznik. Z uwagi na to, że oba leki padaczkowe mają właściwości narkotyczne, nie oddaję nowym użytkownikom a tylko komuś kto ma wątek padaczkowego psa/kota na dogo.
  6. Avangarda jest tak podobna do naszej Pandy, z pysia, że musiałam się upewnić, że Pandziocha leży obok... Nie weźmiemy 3 dużego psa do 40m mieszkania (niedługo się przeprowadzamy...), ale może da się jej jakoś pomóc wirtualnie?
  7. Zaadoptuje, którego wirtualnie - wet + karma do momentu znalezienia domu. Wyceńcie mi ile to może być na miesiąc, rzućcie monetą, który psiak to ma być i podajcie numer konta:)
  8. A jak z kosztami leczenia malucha? Ile Wam do spłaty zostało?
  9. Zostały pobrane próbki z oskrzeli, migdałka i krtani. Generalnie wg dr. Niziołka przyczyną stanu zapalnego jest to wydłużone podniebienie, przez które namnaża się więcej bakterii. Mówił też coś o tendencjach do stanów zapalnych górnych dróg właśnie przez ten defekt. Poza tym Panda ma alergię, jaką jeszcze nie wiemy. Testy czekają nas wkrótce. Wyniki badań krwi wskazywały na robaki albo alergię. Robaki (chyba każde już:/ ) wykluczyliśmy.
  10. Po wielu nieudanych próbach diagnozy mamy już chyba odpowiedź. Poniżej wklejam opis wizyty u dr. Garncarza. Jakby kogoś interesowało jak wygląda taka rzecz od "środka" zapraszam do obejrzenia filmiku z badania. http://tinypic.com/player.php?v=6qb53p%3E&s=8#.VLVCiyuG95c Teraz Panda czuje się średnio, często krztusi się po nocy, w ciągu dnia rzadziej. Ograniczamy jej szczekanie do minimum ze względu na tę krtań no i podajemy szczepionkę wzmacniającą. Operacji oczywiście nikt się nie podejmie, bo jej stan nie zagraża życiu, a sama operacja jest bardzo trudna i ryzykowna.
  11. Dostaliśmy encorton i tarivid (steryd i antybiotyk) edit: zastanawiam się nad probiotykiem dla Pandy. Wet nic nie mówił, ale te leki to na ponad tydzień ma
  12. Byliśmy u swojego weta, on stawia na obturacyjne chorobę płuc, początki naczyniaka, albo przewlekłe nieswoiste zapalenie oskrzeli... Na pewno bronchoskopie musimy wykonać. Ale to pewnie wszystko już u dr. Niziołka na Kijowskiej w tym tygodniu. Oto zdjęcia rentgenowskie: Wetom nie podobają się te zdjęcia, ponoć naczynia oddechowe nie powinny być aż tak widoczne. Mamy antybiotyk i steryd. No i Panda zaczęła wymiotować flegmą. Odkrztusza po nocy aż od wymiotów, białożółta flegma. Nie codziennie ale raz na dwa, trzy dni.
  13. Poleci mi ktoś szelki dla molosa? Muszę Pandzie kupić jakieś a ze standardowego zoologa już nic na nią nie wchodzi. Dobrze, żeby także były w miarę wygodne i wzmacniane. Młoda ma rok i waży 50kg.
  14. Jesteśmy po rentgenie, i UWAGA. Lekarze rentgen zrobili, ale nie umieją go opisać, bo lecznica noe ma radiologa...(Czy tylko ja uważam.to za ironię?!) Ale z tego co Pani doktor widzi to `nie jest idealnir bo pies na kiepskie naczynia krwionośne'. I odesłanie nas na Kijowską... Jutro u naszego weta pokażemy zdjęcia...
  15. Wiesz co? Muszę ją przyobserwować, bo akurat na to nie zwróciłam uwagi. Na pewno przy kaszlu wygląda jakby się dusiła, czasami wypluwa "wodę", "flegmę" w dużej ilości.
  16. Ok, i tak będziemy powtarzać RTG więc mogę się na to też uprzeć. Niestety dziś Panda po 2 minutach szczekania (na Sadzę) i jakiś 2 szalonego biegu (za Sadzą) zaczęła się krztusić, potem upadła.Leżała na boku i dyszała. Tak nagle, pies idzie i przewraca się. Wygląda to typowo na serce, ale dr Garncarz powiedziała, że niemożliwością jest żeby wada w ciągu 3 miesięcy tak się rozwinęła. Przyczyna więc leży gdzie indziej. Jutro przejdę się z nią do lokalnego weta, niech ją jeszcze raz przesłucha, bo młoda zaczęła mi charczeć przy spaniu. Nie chrapać normalnie tylko tak zaciągać, jakby miała niedrożny nos, albo czegoś nie mogła odkrztusić. W styczniu na początku mieliśmy ją sterylizować, ale chyba jeszcze raz będzie trzeba echo i ekg zrobić w tym przypadku...
  17. Nie,tylko płuca\klatkę piersiową. Nie wiedziałam, że można osobno tchawicę...
  18. Wet powiedział, że nie...Ona kaszle tylko przy długotrwałym wysiłku i emocjach. Ma też delikatne szmery w oskrzelach
  19. Mały update: Od końca września do mniej więcej tygodnia temu mieliśmy spokój. Od tygodnia Panda znów kaszle potwornie przy wysiłku, pluje flegmą wszędzie itd. Nie ma jednak teraz niepokojącego dyszenia. Czekają nas RTG (sprawdzenie obecności płynów w płucach/oskrzelach) , badania krwi i w końcu testy alergiczne w 2 połowie miesiąca.
  20. Już wysłałam przelew. Niedobrze, jeśli jest jak piszesz. Możesz się dokładnie dowiedzieć czy to FIV, Felv czy FIP?:( A co do biegunki, wiadomo co to? Oby nie PP...
  21. Dora, wyślij mi proszę na PW kwoty do przelewu za wiadome sprawy, bo coś mi mail szwankuje. I przy okazji numer konta, bo gdzieś zagubiłam. Ja od dziś jestem w domu już. Potwierdzam, że zdrową kotkę mogę się zająć, co do tej 2 popytam w fundacjach. Btw, która w końcu jest chora i na co? Z mocnymi pozdrowieniami Madi
×
×
  • Create New...