-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Madie
-
[IMG]http://i58.tinypic.com/icqoeq.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/106y4j9.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/259bwxz.png[/IMG] Zamazane miejsce - prywatne dane do Pani Doktor
-
Panda też się ciężko zbiera z podłogi, ale lata jak ma siłę. Łap nie żuje, nie wylizuje, nie skubie. Trochę jej rzeczywiście tylna łapa ucieka na bok, ale wg weta z multivetu wygląda to na tyle niegroźnie, że stwierdziliśmy, że zrobimy zdjęcia podczas sterylizacji. Wczoraj chcieliśmy zrobić to RTG, ale neistety przed nami było w multi 15 pacjentów i 1, 5 h minimum oczekiwania. Podjedziemy w weekend.Zaraz wstawię opis badania.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Madie replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Moja firma zgodziła się na pomoc Znajdkom. W jakiej formie, jeszcze do dogadania, oto mail sprzed chwili: [FONT=arial][TABLE="class: cf gJ"] [TR="class: acZ"] [TD="class: gF gK"][TABLE="class: cf ix, width: 286"] [TR] [TD][h=3][B]Emilia[/B][/h][/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [TD="class: gH, align: right"]12:54 (55 minut temu)[CENTER][IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG][/CENTER] [/TD] [TD="class: gH, align: right"][/TD] [TD="class: gH acX, align: right"][CENTER][COLOR=#444444][B][IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG][/B][/COLOR] [COLOR=#444444][B][IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG][/B][/COLOR][/CENTER] [/TD] [/TR] [TR="class: acZ xD"] [TD="colspan: 3"][TABLE="class: cf adz, width: 449"] [TR] [TD="class: ady"][COLOR=#777777]do mnie[/COLOR] [IMG]https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif[/IMG] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] [/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial][/FONT] [FONT=arial]Cześć Kinga, Świetny pomysł! Myślę, że moglibyśmy się w to zaangażować - dziś pogadam z Dziewczynami i pomyślimy, jak to najlepiej zorganizować. Dam znać jak pomożemy Znajdkom. [FONT=verdana]Pozdrawiam/Best regards, Emilia W związku z tym mam pytanie, czy jak juz zbierzemy jedzonko czy też inne rzeczy, jesteście jakoś w stanie transport zorganizować? Nie wiem ile tego będzie i jak z kurierami. No i 2 sprawa. Czy dało by się po wszystkim, jakiś list, taki podziękowalny od Fundacji dla nas załatwić?Zarząd by się ucieszył[/FONT]:roll: [/FONT] -
Ech, zrobimy i coś z tym... Co do suni, można ogłaszać ją jako psa w typie owczarek belgijski. Takie ma umaszczenie pyska i ogólna budowę. Może znajdzie się ktoś, komu sie będzie chciało zdobyć jej zaufanie. Gdzie ona teraz będzie? Kiedy Igunia idzie do domku? I co ze sterylką Tosi? Dora, nie czuj sie broń losie atakowana moimi pytaniami. Jesteś wielką duchem, silną kobietą a że każdy czasami ma dość...Wszyscy wiemy, że nie tylko o zwierzaki dbany na tym świecie i jeszcze jest normalny świat. Odpowiadaj mi jak będziesz miała siłę i czas. Pytam, bo bardzo mnie interesuje los wszystkich Twoich podopiecznych. Pamiętaj, że jesteśmy z Tobą. Chocby daleko.
-
Tak na szybko napisze, bo jesteśmy wykończeni. Jutro wstawie z pracy wynik. Otóż źle nie jest wcale, żaden przewód, żadna wielka wada. Mamy niedomykalność zastawki mitralnej, która nie powinna dawać objawów jakie mamy. Pani Doktor nic więcej nie znalazła a badała nas godzinę. Powiedziała, że jest zaskoczona i że temu się trzeba bardziej przyjrzeć. Generalnie mamy zrobić ponowne badania krwi i zdjęcie klatki piersiowej, bo bardzo możliwe że coś nie tak jest z płucami. Ponadto pani doktor zasugerowała dolegliwości bólowe ( np tak wielka dysplazję, że pies dyszy z bólu). Dostaliśmy pracę domową, mamy Pandzie liczyć oddechy kilka razy po minucie jak śpi. A potem do niej dzwonić. Generalnie TAAAKAAAA kobieta, a Panda ją kocha:loveu: Jesteśmy trochę uspokojeni, ale szukamy dalej. :roll:
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Madie replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
U nas w pracy rusza coroczna akcja: pomoc. Moja firma pomaga kilku fundacjom oferując dary rzeczowe ( domy dziecka, samotnej matki, schroniska). Dziś zgłosiłam Fundację Znajdki. Jeśli pomysł przejdzie psiaki otrzymają w darze karmę. Będę informowała na bieżąco. -
Hej, zazwyczaj jest jednak na odwrót- stąd moje pytanie:) Pies zazwyczaj olewa ludzi, którzy "kochają" go najbardziej:) Co do spania w łóżku, to wiem, że ludzie z Dogo też ze swoimi sypiają. Żaden kłopot. Powiedz jeszcze proszę, a co się dzieje jak wychodzicie z mamą obie na spacer z suką? Jak wtedy się zachowuje? Kto ją prowadzi? Kontakt z jakimś szkoleniowcem też nie jest głupim pomysłem:)
-
Zaraz wychodzę z pracy, lecę wyprowadzić suki na spacer, nakarmić i wsadzić zmęczoną Pandę w taryfę do lecznicy. Strasznie się denerwuję co badanie powie, i czy Panda w ogóle da sobie to badanie w spokoju zrobić:roll:
-
Powiedz proszę, czy jest jakaś różnica pomiędzy tym jak Ty traktujesz psa a jak traktują go inni domownicy? Może jesteś dla sui za łagodna? Wiesz, wchodzisz jej w pupę, że się brzydko wyrażę i pies zaczyna sobie pozwalać. Ewentualnie zawsze Ty się możesz denerwować i stres przechodzi na psa np. szarpanie smyczą przy próbach podgryzania itd, to są błędy którymi nie koryguje się złego zachowania. A co do zywienia to tak jak gryf napisała- pies się w końcu przemoże. I nikt nie powiedział, że musi jeść mokre, skoro suchą karmę zjada.
-
Daśka, bardzo dziękuję za ofertę. Nie wiem po jutrzejszej wizycie czy Panda będzie go brała dalej, ale oczywiście dam znać. Inna sprawa, że furosemid nie jest drogi ( i tak wychodzi nas taniej wszystko z Pandą związane, niż jedne leki dla kota:roll:) chyba, że jej jakoś drastycznie dawkę zwiększa. W każdym razie dziś dzwonili z lecznicy od doktor Garncarz żeby potwierdzić ( i przy okazji przypomnieć) termin wizyty. Załatwiliśmy już sobie transport z domu do lecznicy i z powrotem. Teraz tylko ciekawa jestem ja się krowa zachowa. Podczas ekg była superspokojna po 2 minutach, ale ta weterynarz z nią jakieś czary wyczyniała. mam nadzieję, że jutro też się zachowa... A trochę zbaczając z tematu, ktoś wie na jakiej podstawie wylicza się cenę takich rzeczy jak echo? Jakości sprzętu? U nas obok w lecznicy echo kosztuje 100zł, w multiwecie około 150, a w klinice dr Garncarz 230.
-
Witamy:) A 3 krówka to nasza tymczasowiczka, która jedzie do domku w następnym tygodniu:)
-
Hej, smutna sprawa z tym kotem. Za granicę z właścicielką rozumiem jechać nie może?:-( Rozmawiałam dziś z Dorą i przepraszam, że napiszę to wprost, ale wydaje mi się, że ona sama jest za bardzo delikatna żeby się prosić. (Przepraszam Magdo) Potrzebna na już klatka-łapka i pomoc przy łapance. Dora ma na działce 3 zaciążone kocice. Jeśli nie złapiemy ich teraz za miesiąc będziemy mieli 3 kolejne mioty do uśpienia (w dobrym przypadku), lub martwe albo do wydania. Sprawa jest pilna jak widać. Jeśli dobrze pójdzie już we wrześniu Dora będzie miała sama swoją klatkę-łapkę.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Madie replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Strasznie smutna historia:( -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Madie replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A to przepraszam, nie zrozumiałam:oops: Te kaukazy to dziwna sprawa...Ludzie mieszkają po drugiej stronie torów. Mają zakład, chyba samochodowy, i psy są typowo stróżujące. Ja się psów nie boję żadnych, ale raz jak przechodziłam przy ogrodzeniu - siatka porośnięta bluszcze/krzaki to prawie dostałam zawału, bo oba się jednocześnie na nią rzuciły. Z pianą na pyskach. W ciągu dnia są trzymane w kojcu, ale wieczorem i w weekendy puszczone luzem. Raz mój tż szedł i zwiewał z tamtąd, bo siatka była naruszona, a suka (mniejsza) próbowała wygryzać ogrodzenie dalej i już łeb miała za ogrodzeniem. Ktoś zgłosił, sąsiad naprawił ogrodzenie, nie powiem. obok jest osiedle nowoczesne i matki z dziećmi tamtędy do lasu chodzą. Potem psy nauczyły się wyskakiwać po złomie i próbują przechodzić przez siatkę ( nie wiedziałam, że takie krowy są zdolne przeskoczyć ogrodzenie 2metrowe:roll:). Jakiegoś pijaczka ponoć pogryzły, ale że są szczepione, a właściciel dał w łapę to się rozeszło. Teraz ponoć właściciel posprzątał złom i ogrodzenie podwyższa, ale w zeszłym tygodniu jakiś biedny jamnik przeszedł jakoś pod bramą i został rozszarpany na strzępy...:-( Wiem, że gaz niewiele by dał, ale to najlepszy jaki mogłam znaleźć na rynku i może chociaż by ich nie rozwścieczył. Poza tym, jak nie kaukazy, to na drobnych natretów w razie potrzeby dobrze zadziała:) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Madie replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Zmierzchnica, ale ja właśnie nie chciałam jej do czegokolwiek wykorzystywać. Bardziej się bałam, bo ona ma takie inklinacje, że na własną rękę będzie chciała mnie bronić. :roll: Nie chciałabym, żeby przez to, że jest duża i burczy zarwała kopa gdyby naprawdę ktoś chciał coś zrobić. Zazwyczaj noszę kaganiec ze sobą, ale wtedy miał to być króciuteńki spacerek, który nam się wydłużył. Z resztą wieczorem bardzo mało ludzi jest i rzadko jej ten kaganiec zakładam. Ona już się nauczyła nie reagować na ludzi, którzy bardzo blisko nas przechodzą, nawet pijaków. Ale jak ktoś się szarpie, albo wrzeszczy albo robi gwałtowne ruchy w naszym kierunku to się denerwuje. Pracujemy nad tym. No i zaczęłam gaz ze sobą nosić, pewnie nigdy nie użyję, ale czuję się lepiej, tym bardziej, że ostatnio sąsiadom uciekają dwa NAPRAWDĘ wielkie kaukazy. :/ Przeskakują ogrodzenie i sieją postrach:roll: