-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Madie
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
Madie replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Jak się dzieciaczki czują? -
Kopiuję z Miau ;) Oto nowe wieść z domu od srebrnej koteczki. I zdjęcie! :D [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/ef8df33ebdbde073][/url] Generalnie kotka jak widać doskonale sobie sama radzi. Normalnie porusza się już po domu, śpi z domownikami. Wszyscy ją kochają, szczególnie 11-letni właściciel. Najbardziej się o nia martwiłam, bo nieśmiałek z niej był straszny, ale jak widać wszystko w dobrych rękach:) Jej Braciszek koło 20-21 także jedzie do nowego domu.
-
Dawno nas nie było :) Dziś jednak wielki dla nas dzień. Obie psice pojechały na sterylizację. Wiem, że są już wybudzone i będę je odbierała za godzinę. Całość zabiegu zajęła łącznie 2h na obie, a z tego co mówił lekarz to blizny sa wielkości 3cm:) Jestem zadowolona, mam nadzieję, że nasze szczęścia szybko wrócą do siebie.
-
Nowe fotki, są lepsze niż ostatnie moim zdaniem. Wypuściłam dzieci do jednego wolnego, zamykanego pokoju. Wchodzą tam moje koty i Fawcio od Zjawki, ale jest zupełnie OK. Chłopaczek za to, to zuch, przychodzi się sam miziać, żyją już z moimi kotami i nie mają z nimi żadnego kłopotu. Koleś jest wyluzowany, chowa się rzadko, na kolana jeszcze nie wskakuje, ale ogólnie chodzi, mruczy itd. Sadzy się trochę boi, ale może iść spokojnie do domu z psem. Fajnie by też było jakby poszedł z jakimś kotem, bo on kocha koty...:( Nie muszę mówić, że czuje się idealnie i jeśli tak będzie do weekendu zabieram go wraz z siostrą na szczepienie. Fotki poniżej: [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/3f08d1db36fce779][/url] [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/3820e1c0c1bb9c74][/url] [url=http://www.fotosik.pl/zdjecie/6d17257caf06acce][/url]
-
O kociakach - Srebrna kicia nadal ucieka, jest bardzo nieśmiała. Wzięta na ręce nie protestuje, ale nie garnie się do człowieka ani innych zwierząt. Dla niej wspólny dom z Bratem byłby ideałem. Psów się boi - więc odpada totalnie. Jednak inne koty po dłużym zapoznaniu akceptuje. To najspokojniesze kocię jakie widziałam. I śliczne, i grzeczne. Raczej do domu bez dzieci (brat może iść tam gdzie są maluchy). Na zdjęciach to ta z tyłu + jedno samodzielne z łazienki. [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/6800545ed5f084b1][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/19f739ec300bc50b][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/b12d927638cb84e8][/URL]
-
Bardzo się cieszę:) Mam nadzieję, że kotkom będzie smakowało. A jeśli o kotkach mowa - dziś dwa pojechały do nowego domku. Wszystko już było pod koty przygotowane, a młode zamiast się chować od razu podeszły do misek i balkonu. Panie zachwycone, bardoz przejęte. Kotki mają saszetki, suchą karmę, rybkę w lodówce i 3 rodzaje mięska. Myślę, że za chwilę będą się toczyć, a nie chodzić ;) Na wszelki wypadek wzięłam je wczoraj do weterynarza, miały ciut szkliste oczka. Są podziębione, ale bez potrzeby podawania czegokolwiek. Wet je dokładnie obejrzał, wyczyścił uszy, obcięliśmy pazurki, obejrzał brzuchy (wykluczył FIP'a rzecz jasna, mówi, że to może być po złej diecie albo i robale więc robimy badania kup). Jeszcze 2 zostały - powiem po cichu, że ktoś baaaardzoooo fajny zastanawia się nad whiskasową koteczką:) Dobrym newsem jest też to, że kotki dostaną zapas żwirku od mojego dyrektora, który zawsze podziwia DT, nigdy się nie angażował, ale teraz chce mi zasponsorować dla wszystkich kotów "piasek". Jeśli dodać do tego jedzenie od mojej siostry, która zamiast z Francji prezentów przywiozła mi karmę, to można rzec, że koty są "samowystarczalne" :)
-
Na mnie Panie też zrobiły niesamowite wrażenie:) Kotki siedziały u nich na rekach jak zawsze grzeczne, ale także jak zaczarowane. Cieszę się, że będą miały wspólny dom - są bardzo ze sobą związane. Myślę też, że nie ma co się obawiać braku zabawy. Zwiały dziś Rolandowi z łazienki i roznosiły półpiętro ganiając za sobą i się siłując. Ludka, to ja Ci dzięki, że użerasz się z 90% ludzi nieodpowiednich, po to żeby takie perełki jak dzisiejsze Panie wyłapać.
-
Dora, nie przypuszczałam, ze to napiszę, ale bardzo się cieszę mogąc mieć maluchy w domu. Wyglądają naprawdę ślicznie (po kąpieli ;) ), zastanawiam się czy nie mają jakiegoś kota z dłużym włosem w rodzinie, bo są mieciutkie jak pluszaki, taka delikateńka puszkowa sierść. Jedzą suchą owszem, ale oczywiście hitem jest mokre żarełko i mięsko, które też dostają. Dziś rano po samotnej nocy znów troszę wystraszone były, ale tak szczerze to zaraz dochodzą do siebie jak ktoś jest w łazience, a chory Roland spędza tam sporo czasu ;) Możesz je Ludko spokojnie ogłaszać. Zaraz wrzucę fotki Sreberka (najmniejszej Whiskasowej) i reszty ciumkaczy. Dodam jeszcze, że od soboty do wtorku jestem w Londynie. Więc jak coś zostawię Ci namiar na Rolanda jakby jakiś sensowny dom się pojawił. One mogą spokojnie iść wszystkie do siebie;) Zdjęcia: Sreberko: [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/73886f376375ad26][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/64fa67f241c8d0ee][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/a999e425dd551d1a][/URL]
-
Kotki odrobaczone. Dostaliśmy tabletki do 2,5 kilo, więcej na pewno nie mają. Tabletki tłuką glisty i tasiemca. Młode połknęły bez sprzeciwu. W ogóle już rozeznałam się w płciach:) Największe to kotka, jest odważna, kochana, już mruczy i chodzi jak zapomina z podniesionym ogonem:) Drugie bure, ciut mniejsze, to chłopaczek. Też leży bez stresu i wywala brzuch do głaskania. Oba dziś już się bawiły i zaczepiały. Wydaje mi się, że mają ciut dłuższą delikatniejszą sierść. Są naprawdę śliczne. Czarne to chłopak i jest trochę wycofany, ale nie ma z nim kłopotu. Na rękach siedzi grzecznie. Sierść "normalna" gładka. A Whiskasowe to dziewuszka. Śliczna, przestraszona, ale tez do oswojenia w max tydzień:) Kotki już czekają na mnie na żarcie, wcinają suche i dziś obyło się bez wpadek kuwetowych:)
-
Hej, dzisiejsza noc spokojnie. Wszystko wylądowało jak prawo nakazuje w kuwecie (i na kuwecie ;) ) ale żadnych sików nie ma poza. Dwa największe okazy (kocurek i koteczka) są spokojne, nie uciekają jak wchodzę, dają się głaskać. Jeszcze nie mruczą i same nie proszą o kontakt, ale psychikę mają mocną i już spokojnie można je ogłaszać. Czarnulek trochę się boi, ale bez przesady, też raczej jest z nami, niż bez nas. Najgorzej Whiskas, zamelinował się za pralką i wychodzi tylko na jedzenie. Nie bardzo mu mam jak zabronić, bo szczelina na kota tam jest, ale zakładam, że zabawy i karmienie (mięsko z ręki) przełamią lody. No własnie, wczoraj żarły mokre i surową wołowinkę. Karma sucha przez noc zniknęła, więc jesteśmy na dobrej drodze. Dora, nie dostałam tych tabletek na odrobaczanie. Rozumiem, że mają dziś dostać powtórkę - kupię ten milbemax (?), pół tabletki na kota? Zdjęcia "dzieci" zaraz Chłopak [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/67ff988385cc9310][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/efe15cc75d7386ba][/URL] Dziewucha: [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/41f9ceb5dc5aa2ac][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/362e69338da7b6b4][/URL] Czarnulek - ale zdjęcie nie do ogłoszeń [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/253886775adfebbe][/URL] Dora, pamiętaj proszę o książeczkach...