Bogusiu, bardzo dobra decyzja.
Byłoby wspaniale, gdyby szkoleniowiec przyjeżdżał do Matiego.
Naprawdę spacery z Matim to ciągły stres, żeby się nie wymknął
Mati ciągnie, jak parowóz i ujada niemal non stop.
Pani Beata bardzo go kocha, Mati Panią też.
Doskonale rozumiem , że ne stać Pani na opłacenie lekcji.
Mnie też by nie było stać.
Wydatki, kredyt, znam ten ból.