W sobotę odbędzie się wizyta u Pani z Mikołowa, która wczoraj dzwoniła w sprawie Reksia.
Myślałam, że Pani już się nie odezwie, dlatego nie opisywałam szczegółów rozmowy.
Pani mieszka w bloku z 15 synem. Pracuje na zmiany
Reksio Panią zauroczył, a w dodatku bardzo ujęła Ją historia Reksia.
Jak powiedziałam, że Reksio teraz jest smutny i załamany Pani się popłakała.
Mam nadzieję, że to miłość od pierwszego wejrzenia, bo Pani nie pytała, o inne pieski w hoteliku
(niektórzy pytają).
Na razie podchodzę do tego bez emocji.
Na wizytę zgodziła się ze mną jechać niezawodna Mysza2.
Eluniu, z całego serca dziękuję.
Jeśli wizyta wypadnie bardzo dobrze Państwo przyjadą do Reksia i jak zaiskrzy ( i Reksio Państwa nie zje)
będzie mógł pojechać na swoje.
Na razie bardzo proszę o kciuki za wizytę