-
Posts
33006 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Dziękuję Wam kochane za miłe słowa, najlepszą nagrodą dla mnie jest widzieć szczęśliwego Gacunia. Teraz po wizycie u weta odpoczywa na posłanku, Tak bym chciała, żeby już się dobrze czuł. Wczoraj wszystko było ok, nie mam pojęcia skąd znowu ta biegunka. Zastanawiam się, czy on tęskni za poprzednim życiem, ale tego się raczej nie dowiemy. Tak samo, jak tego, jakie to życie było.
-
Byliśmy u weta, bo Gacuś znów rano miał biegunkę. Antybiotyk skończył brać w sobotę. Musiałam wyjść wcześniej z pracy, bo na dzisiaj był tylko 1 wolny termin u weta. W drodze z tramwaju weszłam do lecznicy pożyczyć kaganiec i założyłam go Gacusiowi już w domu, w lecznicy zapewne by się to nie udało. Jak zawsze była panika i wrzask, jakby był poddawany strasznym torturom. Gacunio dostał 2 zastrzyki, a także tabletki Cardisure na serduszko oraz enzymy trawienne Amyla Dol w tabletkach. Karma dotarła, jeszcze nie otwierałam
-
Zrobione. Dzisiaj, jak co niedzielę byłam u rodziców. Kaję puściłam przed blokiem i sobie biegała, a Gacunio, mimo, że był tam trzeci raz doskonale wiedział, gdzie iść. Po obiedzie mój tato chciał wziąć Gacunia na spacer. Kaja z moim tatą, wychodzi z prędkością światła, załatwia się i zaraz wraca, w obawie, abym jej gdzieś nie zniknęła. Gacunio okazał się jeszcze "lepszy", bo jedynie zszedł ze schodów i od razu ciągnął z powrotem. No cóż, dwa OKAZY mi się trafiły, nie ma co. A i jeszcze jedno. Moi rodzice dokarmiają koty, wszystkie one mają domy, ale sobie przychodzą na wyżerkę. Jeden kicio wszedł przez balkon i sobie leżał. Gdy się przewrócił na drugi bok Gacunio się przestraszył i w wrzaskiem wybiegł z pokoju. Wiem, że nie powinnam się z tego śmiać, ale to było mega komiczne. Takich to właśnie atrakcji dostarcza mi Gacunio.
-
Tak jak pisałam synek Kasi nie raz wpadł na Tigrę i było wszystko ok. Ona nie jest agresorem. Nie usprawiedliwiam zachowania Tigry, ale podejrzewam, że wiele psiaków było by niezadowolonych, gdyby ktoś gmerał mu przy bolącej łapce i mogłoby ugryźć. Tigrunia to naprawdę grzeczna, spokojna sunia Edycja: teraz zauważyłam, że ten sam post jest 2 razy
-
Ugryzienie nie było mocne. Zdarzyło się to pierwszy raz. Podczas zmiany opatrunki. Jeśli chodzi o dzieci młodszy synek Kasi ma 4 latka, jest pewnie bardziej żywiołowy od 7 letniej dziewczynki i wszystko jest ok. Bardzo często w domu Kasi są dzieci w wieku kilku lat od znajomych czy rodziny. Kiedyś nawet dzieciaki wladowaly się Tigruni do legowiska, nie było nawet warknięcia. Więc nie mam obaw, co do domu z dziećmi.